sobota, 4 lipca 2015

czerwiec/lipiec

Dobre, długie dni.
Ciepło. Jest 19.40, siedzimy przy otwartym na oścież oknie (mamy moskitierę, co wygląda jak gacie osiemdziesięciolatki, ale działa - żaden komar czy ćma nie ma do nas dostępu, ha), a stopni na zewnątrz 31. Być może po prostu na południu kraju jest cieplej?




Dziesiątki pysznych, tak sezonowych, jak się tylko da obiadów. Tu nuggetsy z kaszy jaglanej i sos z bobu. W ruchu jest kalafior, pomidory, ogórki gruntowe, jagody, truskawki, młody seler, botwina. Co się da, bo za 2-3 miesiące nastąpi smutny koniec.


Trochę Łodzi, ale w lipcu będzie jej mało. Trzymam mieszkanie, w którym mnie nie ma, na szczęście to już ostatnie dwa miesiące.


Steki z kalafiora i ziemniaki z sosem musztardowym.


Burger marchewkowy od Papuvege, które jest gastrowozem stojącym na Offie w Łodzi. Polecam z czystym sumieniem wszystkie trzy burgery. Z marchewki i jaglanki, czyli rzeczy bez wyraźnego smaku i za-zdrowych dziewczyny robią cudo fast foodu. Z sosem barbecue! Popularność tej ciężarówki jest zapracowana i usprawiedliwiona. A jak się już zje, to obok zimna Perła czeka w Spalonych Słońcem. I leżaki pod lipami.


Kiedy patrzę w lustro, to myślę, że jednak nie jest źle mieć "aż" prawie trzydzieści pięć lat. Dobre rzeczy mnie spotykają. A kombinacja bluza w czazski plus koszulka w czaszki odpowiednia jest w każdym wieku.


Obiad w stylu "pełno wszystkiego". Prym wiodą rozpadnięte kulki z tofu w sosie pomidorowym.


Kawa z panią Dominiką i jej niedawno urodzonym synkiem. Był zimny czerwcowy dzień, taki na kurtkę. A my kanapkę, a my browara, a my po jednej kawie z ciasteczkiem, i jeszcze jednej. Dziwne to życie, w lutym Dominika siedziała koło mnie na tej samej kanapie w Niebostanie, w ósmym miesiącu ciąży. Teraz jest jej dwoje. W moim życiu nic takiego się nie zdarzy, ale niesamowicie jest obserwować.


Spacer wczesnoletni. Koniec maja.


Piwo Szatańska Obelga, Browar na Jurze. Dziwne, ale dobre.


Zgierz, zalew (?) w parku miejskim. Miasto rozpadu, egzemplifikacja starej prawdy, że miasto przemysłowe po rozwaleniu przemysłu zwija się i przestaje istnieć.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...