niedziela, 24 maja 2015

idą zmiany

Po ponad sześciu latach stwierdzam, że nie mam już ochoty pisać w kółko o jedzeniu i przepisach.
Bardzo mnie deprymuje konieczność wspominania non stop o tym, co jadłam i z czego się składało - nie zrozumcie mnie źle, nadal lubię gotować i - zwłaszcza - jeść - ale nie mam już siły o tym pisać, robić zdjęć każdej potrawie i zastanawiać się, czy w relacji "skądś" nie jest za mało zdjęć jedzenia, bo jak to tak, blog jest przecież o kuchni...

Otóż od tej pory nie będzie. Zmieniam formułę, a być może i nazwę.

Pisać postaram się o wszystkim, co mnie zajmuje - podróżach, miastach, w których mieszkam, książkach, pomysłach na życie. O tym, że fajnie jest przejść się w majowy wieczór po zadupiach, jeździć pociągami, nawet znaną trasą, i pić trzy kawy dziennie. Że ktoś tam nagrał niezłą płytę. Że jestem szczęśliwa. Że znów się przeprowadzam.







Kto szuka książki kucharskiej - zawiedzie się. Jest wiele ciekawych blogów z lepszymi zdjęciami, które proponują mnóstwo detalicznie rozpisanych receptur na wszystko. Ja już jestem poza tym etapem. Nie mam ochoty być "twarzą weganizmu", ale Magdą, która czasem napisze o czymś z grubsza ciekawym.

Zawsze najbardziej lubiłam blogi "o wszystkim".

Mam nadzieję, że zostaniecie tu ze mną, żeby co jakiś czas rzucić okiem na nowy wpis. Archiwum nadal pęcznieje od przepisów na obiady, ciasta, pierogi i wszystko, o czym pomarzyć może głodny weganin, więc jest czym się inspirować, nawet jeśli teraz modne są bezy z cieciorki i część tych postów jest już zupełnie demode.

12 komentarzy:

  1. Fajnie że podjęłaś taką decyzję, to najważniejsze żebyś Ty się dobrze bawiła prowadząc bloga, bo dzięki temu nam się będzie dobrze czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się z takiej zmiany :) Uwielbiam czytać o Twoim jedzeniu, ale prawdopodobnie nie zostałabym tutaj dłużej, gdyby nie Twoje relacje z podroży i nie tylko, przemyślenia na najróżniejsze tematy... Masz do zaoferowania (co za słowo...) znacznie więcej i jeżeli chcesz się tym dzielić - ja to chętnie wezmę.

    Patelnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Niech czytelnicy dojrzewają z tobą. To, co wydarzyło się na twoim facebooku, to jakieś szaleństwo. Bezsensowne przepychanki o to, kto jest bardziej wegański. Bez sensu na to odpowiadać, ale nie ma pomysłu jak to zatrzymać.
    Super, że będzie można cię dalej czytać.
    P.S. Fajna grzywka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno zostanę :) Mnie nudzą blogi tylko o tematyce kucharskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnię też. przecież człowiek nie tylko w kuchni żyje :)

      Usuń
  5. A pewnie, że zostaję, zresztą i tak najbardziej czekam na wpisy o podróżach, miastach w których mieszkasz i ogólnie twoje rozkminy, także w to mi graj. Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też uwielbiam blogi o wszystkim i sama stara się taki prowadzić:D to chyba dobra decyzja, bo poszerzasz swoj 'asortyment' :P
    piękny kolor włosów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam sprawdzać co u Ciebie więc fakt, że nie będzie o jedzeniu w ogóle mnie nie przeraża :) Jesteś niesamowitą osobą, podoba mi się jak patrzysz na świat, Twoje relacje z podróży... Pisz pisz, chcemy widzieć świat Twoimi oczami a nie tylko sojowe przysmaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale ze jestes i piszesz. Bylas moim pierwszym ukochanym blogiem, a stara milosc nie rdzewieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I dobrze! Bardzo lubię Twoje relacje z podróży, są takie spokojne, wyważone i pełne zdrowego podejścia do życia. Ale foty jedzenia z podróży mile widziane :] Uwielbiam oglądać zdjęcia jedzenia i spożywczych zakupów z obcych krajów. Taka guilty pleasure.

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...