poniedziałek, 6 kwietnia 2015

miejsca i niemiejsca

Cztery miesiące w Łodzi, pewnie zostało nie więcej niż kilka kolejnych, może pół roku. Coraz łatwiej się przenosić - choć to akurat nigdy nie było dla mnie trudne.
Zaczęłam w końcu pisać moją książkę. Nie, nie jest kucharska.



Rzeka Rak. Wpadłam do niej po uda, próbując przejść po oślizgłym konarze na drugą stronę.


Marcowy Budapeszt. Weszłam na to wzgórze po lewej, ale lekko nie było.


Langosz na dworcu Keleti - wielki i tłusty.




Śladami łódzkich murali. Naprawdę jest co oglądać. Łódź jest naprawdę fantastycznym miastem, nawet jeśli ktoś nie fascynuje się brzydotą, brudem i obskurnością tak, jak ja, a po prostu lubi pozwiedzać, zjeść i wypić. Mocno mnie denerwuje niechęć do Łodzi, powszechna zwłaszcza wśród ludzi, którzy - niespodzianka - nigdy tu nie byli.






9 komentarzy:

  1. Wiesz, kucharską też byś mogła. Archiwum już znam na pamięć.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tylko przeprowadziłam się do Łodzi pierwsze co o niej usłyszałam to, że się ją pokocha lub znienawidzi. ;) Faktycznie przez większość czasu bardzo lubiłam to miasto i mimo, że pod koniec już trochę mniej, to chętnie bym tu przyjechała jeszcze na chwilę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja byłam w marcu po raz pierwszy na dniach otwartych na ŁUM i od razu się zakochałam w tym mieście <3
    Już nie umiem doczekać się, kiedy się tam przeprowadzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mural ze słoniem świetny!
    Czekam na książkę tupiąc nóżkami z niecierpliwości :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz? To zajebiście. Ktoś sławny kiedyś powiedział, że gdyby mieszkał w Polsce pisałby fantastyczne książki - dowiem się kto ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja miłość do tego miasta jest niesamowita :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu jestem patriotką lokalną każdego miasta, w jakim się znajdę :) to raczej hejt, niechęć i wygadywanie przez ludzi na własną miejscowość mnie zawsze zdumiewały.

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...