piątek, 23 stycznia 2015

styczeń się z niczym nie rymuje

Zaczęłam nową pracę. Jest wspaniała. Niech wam starczy, że właśnie wprowadzałam poprawki korektorskie do broszurki o Marksie.
A teraz pora na pizzę.



Łódź, miasto tanich knajp wegańskich, oddech po Warszawie.




Bliny gryczane z hummusem, pastą z avocado i tempehem. Wszystko, prócz tempehu zrobiłam sama (choć słyszy się i o takich śmiałkach, co i tempeh, i tofu dzielnie zrobią w domu).


Kilka dni temu miałam trzydzieste czwarte urodziny. Trochę mnie bawi, kiedy koleżanki mające trzy-cztery lata do trzydziestki się tej trzydziestki boją, przejmują i płaczą w rękaw. Trzydziestka to jest nic, liczba. Trzydzieści cztery też ujdzie. Trochę morda się zaczyna sypać, ale mamy takie życie, jakie mieć chcemy. A ja zaczęłam właśnie swój nowy świat w Łodzi. Prawie z niczego i prawie za nic. Czy jest trudno? Bywa, ale nowe rzeczy bardziej cieszą, niż przerażają. Nigdy nie bałam się dobrych - lub koniecznych - zmian.
Wierz w siebie, dziewczyno, wierz w to, że jesteś silna, niezależna, mądra i dobra, poradzisz sobie, a przynajmniej na poważnie spróbujesz. Nie potrzebujesz obstawy mężczyzn, żeby skręcić stół, pomalować ścianę, jechać w podróż, iść do kina.
Na tych trzydziestych czwartych urodzinach miałam piątkę bliskich znajomych - w nowym mieście. Wszystko się da i nie wierzcie w "odpowiedni czas" na różne rzeczy. To nieprawda, że po trzydziestce to tylko garsonkę do trumny przymierzać.


22 komentarze:

  1. 34, powaga? W życiu bym nie pomyślała, że jesteś starsza niż 28! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie się morda sypie? chyba kpisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sypie sypie, w kącikach oczu, no i skóra powoli już nie ta.

      Usuń
  3. Pięknie wyglądasz, wszystkiego naj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten burger na zdjęciu wygląda cudownie, tylko chyba ciężko go ugryźć :P
    Patrząc na ostatnie zdjęcie, zupełnie nie wyglądasz na 34 lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz w tym właśnie, że mając 34 lata wygląda się bardzo różnie, niekoniecznie staro :) mam kurze łapki, ale poza tym wyglądam jak dzieciak.

      Usuń
  5. ja myślałam,że Ty masz ok 25lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jednego konkretnego wyglądu "na 34 lata" i myślę, że sami/e wpadamy w pułapkę, zakładając, że po trzydziestce czegoś nie można, nie wypada, że trzeba zmienić fryzurę, wyjąć kolczyki, inaczej się zachowywać. OK jest zarówno to, że ja wyglądam młodo, jak i to, że ktoś nie wygląda (bo np w wieku 34 lat ma dwójkę nastoletnich dzieci i ciało zmęczone różnymi perturbacjami).
      Osobiście cieszę się z tej liczby, jest spora, ale za mną wiele cholernie ciekawych lat, a przede mną - być może - jeszcze więcej.
      Nie piszę o moim wieku, żeby się "pochwalić", że po trzydziestce można wyglądać mlodo (to głównie zresztą kwestia stylu ubierania, tego, że nie jestem wysoka i dobrej cery), tylko po to, żeby pokazać, że, bez względu na to, jak się wygląda, trzydziestka czy trzydziestka piątka nie jest tragedią. Starzenie się ciała to bardzo naturalny proces, który jest nam po prostu trudno mentalnie znieść. Ale to wciąż my.

      Usuń
    2. Ja tam trochę nie rozumiem mówienia komuś kto ma 34 lata "ale młodo wyglądasz" (choć rozumiem intencje), bo przecież w tym wieku jest się młodym! Ma się już trochę doświadczeń, ale i mnóstwo energii i - znacznie więcej niż 10 lat wcześniej - samoświadomości, która pozwala robić swoje bez oglądania się na innych. Czyli nic, tylko działać :)
      Ściskam urodzinowo!

      Usuń
  6. Łódź ciekawa. kiedy byłem tam pierwszy raz w 2001 roku to tragedia. Smutno biednie i ujemny bilans migracyjny o czym trąbiły gazety. 6 lat później już widać było rzemieślniczy charakter miasta i wszędzie cukiernie. Z czasem artysci znaleźli tam sobie pole do popisu aż stało się przyjemnie./
    A 34 to dobry wiek inaczej nie byłoby kategorii MILF na serwisach dla dorosłych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rymuje się z ch*je :D . A nie, chodziło o styczeń. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Styczeń- festiwal życzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że pomimo upływu lat, cieszysz się teraźniejszością i przeszłością.

    OdpowiedzUsuń
  10. Robiłam tempeh z ciecierzycy, w sumie prosto, tylko trzeba pilnować temperaturę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze, a ja od roku mieszkam w Łodzi i nie znam żadnych wegańskich lokali. Mogłabyś polecić mi jakieś? Chętnie bym zajrzała, bo czasami nie chcę się już samemu gotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaffa
      Niebostan
      Warzywniak
      Green Way
      wszystko na Piotrkowskiej, poszukaj adresów na fejsbuku.
      Dalej - Green Way w Manufakturze (ale mniej dań wegańskich).
      Budki wietnamskie w Offie, Piotrkowska 138/140.
      Granda na Rewolucji 1905.

      Usuń
    2. Dzięki bardzo :) wypróbuję na pewno

      Usuń
  12. Mając lat 18 nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić, że można mieć lat 27 i nie odczuwać tego w żaden nieprzyjemny sposób. Na szczęście teraz wiek 30, 34 czy 40 nie brzmi dla mnie ani trochę groźnie :) Tak jak piszesz - nie ma czegoś takiego jak odpowiedni wiek czy czas. Pozdrawiam i spóźnione: wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrzę, że Łódź to nie tylko dla mnie miasto nowych początków :) Miłego życia w tym wspaniałym mieście!

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...