środa, 26 listopada 2014

bez słowa, numeru nie pamiętam

Najgorsze jest mieszkanie w jakimś miejscu, mieszkaniu, mieście, gdy już wiesz, że się wyprowadzisz i coś nowego na ciebie czeka, a tu jeszcze trzeba wytrzymać w prowizorce, która jest coraz mniej domem, pakować rzeczy, zrobić mentalny skok w nowe okoliczności.


Nowy widok z okna, 11 piętro łódzkiego wieżowca.


Frytki, moja miłość.



Dzień Bez Futra 2014, Warszawa.

4 komentarze:

  1. doskonale Cię rozumiem! teraz jestem w takim momencie życia, że nie mgoe sie doczekac powrotu do domu, a to za jakies 1,5 msc, wiec wybiegam w przyszlosc myslami;)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...