niedziela, 17 sierpnia 2014

Warmia i inne tajemnicze krainy

Prawie jesień. Od dwóch dni zimno włazi pod dach i nagle trzeba przymykać okno. Siedzenie w ogrodzie popołudniu grozi bluzą i skarpetkami.

Jestem na wsi; to lato było bardzo intensywne wyjazdowo. Patrzę na mapę i widzę, że dwa tygodnie temu byłam w Kłodzku, a teraz chodzę po Olsztynie. Polska jest duża, ale do przejechania, do połknięcia.
Niby wszędzie byłam, ale mapa wciąż ma kilka białych plam.
Marzę o Podlasiu. Też byłam, ale jeszcze będę.

Kawa w Olsztynie.
Grodzisko jaćwieskie w Suszu.

Dom.

Moje popisowe drożdżówki z owocami, które są akurat w koszyku (jak nie ma owoców, to bierzemy pierwszy z brzegu niesfermentowany dżem).

Fake meat balls z makaronem i sosem bolognese. Nie da się odpiąć od takiego talerza.

Strefa ciszy w parku krajobrazowym.

5 komentarzy:

  1. Ja chcę taką bułę! Przepis na drożdżówki da się gdzieś u Ciebie odkopać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam kilka razy o tych drożdżówkach, ale przepis nie jest mój, lecz Ani :

      http://weg-anka.blogspot.com/2013/09/drozdzowki-z-tofu.html

      Usuń
  2. Byłaś w mojej okolicy! W ramach fanta za to, że nas nie odwiedziłaś, proszę o przepis na fake meat balls z sosem (lub link do tegoż).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie dokładnie mieszkasz?
      Ten obiad to kompilacja dwóch moich przepisów :

      http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2011/12/obiad-bardzo-zimowy-fake-meatballs-z.html

      i :

      http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2013/03/penne-z-sosem-bolognese.html

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...