piątek, 18 kwietnia 2014

co możesz zrobić dla kur i wegańska wielkanoc

Dziś będzie o kurach.
O tym, że to, co w sklepach sprzedawane jest jako jajka oznaczone symbolem trójki, to efekt potwornego wyzysku tych zwierząt, skrajnego wyniszczenia organizmu, przymusu. Wiem, że nie wszyscy konsumenci zdają sobie z tego sprawę, ale już od dawna jajka od żyjącej szczęśliwie kurki, która hasa po zielonej trawie są mitem - 90% dostępnych w Polsce jajek pochodzi z hodowli przemysłowej.
Co to jest hodowla klatkowa? Kury znajdują się na fermie, w ogromnej hali, w której upchane są w ciasnych klatach, nachylonych pod specjalnym kątem, by złożone jajko natychmiast zsuwało się do otaczającej klatki rynny. Liczy się bowiem jajko-produkt, a kura jest tylko surowcem. Dlatego też nikt nie zwraca uwagi na jej dobrostan, samopoczucie i potrzeby gatunkowe.

Kura mogłaby żyć kilkanaście lat - w tak wyniszczających warunkach żyje tylko półtora roku, jak maszyna znosząc jajka, nigdy nie prostując skrzydeł i nie widząc dziennego światła.

Potrzebujecie więcej informacji lub chcecie podpisać petycję do Kauflandu o wycofanie trójek - poczytajcie o kampanii Otwartych Klatek http://jakonetoznosza.pl/

(na samym dole strony można pobrać ebooka, do którego przygotowałam część przepisów i potraw, zachęcam).


A to już moja wielkanoc - pierwsza od trzech lat z rodzicami. Wieś, slońce, drzewa, psy, mnóstwo dobrego jedzenia.


Mazurek czekoladowy na spodzie z puszka.pl

Spód : 1,5 szklanki płatków owsianych, 4 szklanki mąki, 20 łyżek letniej wody, pół szklanki cukru, 2 szklanki oleju.

Spód ten starcza na dwa mazurki - ten i kolejny, który zaraz pokażę.
Zagniatamy wszystko i chowamy do lodówki na pół godziny. Wyklejamy ciastem formę i pieczemy 40 minut na 180C sam suchy spód. Studzimy. Smarujemy kwaśnym dżemem.

Robimy bezlitośnie tuczące nadzienie.

Masa : 3 tabliczki gorzkiej czekolady, 3 łyżki jogurtu sojowego naturalnego lub śmietany roślinnej, kieliszek wódki, szklanka cukru pudru, 3/4 szklanki roślinnego mleka.

Masą polewamy spód, dekorujemy, zostawiamy do ostygnięcia w chłodnym miejscu.

Masa bakaliowa na drugi mazurek : 100g mieszanki keksowej, 200g daktyli, 50g pokrojonych suszonych moreli, garść rodzynek, szklanka mleka roślinnego.

Rozgotować bakalie w mleku, wylać na upieczony spód, rozsmarować, udekorować, odstawić.

Dziś upiekłam jeszcze trzy boskie makowce z lukrem i skórką, a wieczorem biorę się za tofurnik z brzoskwiniami. Poza tym w planie pasta bezjajeczna, żur, kiełbaski, wędlina sojowa, majonez, sałatka...jak co roku.
All you can eat, I can eat it vegan - stare, a aktualne hasło. Można bez jajek? Można. Warto. Trzeba.







7 komentarzy:

  1. Słodko :) U mnie plany podobne- żur, pasta bezjajeczna, sałatka z fasolowym majonezem i smalec z jabłkiem, też z fasoli. Słodkiego mi się na razie nie chce :)
    A akcja Klatek uważam że bardzo trafiona. Jestem oczywiście za eliminacją jaj z diety w ogóle, ale zakaz hodowli kur w "trójkowych" warunkach byłby dobrym krokiem

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pojechałem do mamy, która przechodzi na dietę z powodów zdrowotnych więc wygoniłem ją z kuchni i upiekłem "sernik", mazurek orzechowy, makowiec na kruchym cieście, pasztet z fasoli i tort kawowy. Przywiozłem jej jeszcze kiełbaski białe i udka z kury. Niech ma :)
    Co do samych jajek, trójki to najzwyczajniej w świecie syf, jeśli już mówimy o argumentach racjonalnych, a nie moralnych. Co do zerówek to przyznam, że mam mieszane uczucia. Chodzi mi o kwestię moralną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj na klubowej wigilii zjedzony został mój pasztet z soczewicy ze śliwkami (mój pierwszy w życiu), teraz będę piekła drugi z fasoli. Trochę się z mamą nie dogadałam, bo zrobiła fasolowe kotlety na święta, za dużo tego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  4. PS. Piekłaś w tej aluminiowej foremce?

    OdpowiedzUsuń
  5. moja babcia ma kaczkę, która żyje już ponad 12 lat. mieszka w budzie. wszyscy ją uwielbiają, chociaż wcale nie znosi już jajek... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mmmmmmmmmm jakie ciacho :O kiedyś nauczę się też takie pychotki piec. na razie nawet ciasto drożdżowe nie wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...