niedziela, 2 marca 2014

go make memories - Warszawa w marcu

Stacja Warszawa Główna - nieczynna od 1997. Bezruch i bezczynność w samym środku miasta. Tereny niczyje, wchodzić niby nie wolno, ale wystarczy nie zwracać uwagi na resztki bramy i napisy Teren PKP - wstęp wzbroniony.
Porządku nie pilnuje tam nikt, może dlatego, że to sobotnie popołudnie, a może o nieczynnej, zarośniętej stacji zapomniano już całkowicie.

Chwasty, zardzewiałe pociągi na bocznicach, potłuczone butelki, dużo graffitti.
Stacja musiała być spora; bardzo dziwnie jest oglądać po latach coś, co kiedyś żyło, pulsowało tysiącami podróżnych, pewnie było miejscem ważnych dla niektórych wydarzeń, a potem umarło.
Gdyby to był Berlin, pewnie dawno przyjechałyby tu wagony mieszkalne. Świetny punkt - cicho, zielono, wszędzie blisko. Po bokach zarośniętego pola - szklane apartamentowce. Podobnie było na Kopi - budziłam się rano, wychodziłam z herbatą na schodki wagonu i miałam poczucie bycia w środku miasta, a jednocześnie na własnym, niezależnym terenie. Ludzie ze szklanego biurowca obok wagenburga mogli patrzeć na nas z góry; ciekawe, co myśleli, bo ja zawsze myślałam, że nie chciałabym być na ich miejscu.











Z okazji niedzieli - a zresztą nie tylko niedzieli - przypominam, że nie warto siedzieć w domu, bo za rok nie odróżnisz od siebie tych wszystkich niedziel, które przesiedziałaś/łeś.

Go make memories. 

 

7 komentarzy:

  1. szkoda, że nic na głównej się nie dzieje... np. we wrocławiu na opuszczonym dworcu świebodzkim co tydzień jest targ staroci!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny tekst, nie wiedziałam o dawnej stacji

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie, zdarzają się takie wyludnione meijsca w środku miasta, które kiedyś ludziom służyły, a teraz leżą odłogiem i nikt sie nimi nie interesuje... trochę to smutne, bo rozumiem, gdyby to było gdzieś na odludziu, ale środek miasta...
    No i własnie mam takie ambiwalentne uczucia, bo z jedenj strony to przygnębiające i smutne, ale z drugiej jest coś fajnego w takich opuszczonych i zapomnianych miejscach...

    Wczoraj trafiłam na ciekawą stronkę, to tak a propos opuszczonych miejsc:
    http://penetratorscavengerteam.blogspot.com/

    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o, szkoda, że nie pisałaś o tym wcześniej, byłam w wawie w sobotę i chętnie bym tam zajrzała...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Twoje wpisy, każdy coś we mnie zostawia. Zawsze czegoś się dowiem, czegoś się nauczę, czymś się zaciekawię, zainspiruję. Dzięki i jak zawsze czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj zastosowałam się do Twojej rady. Dziękuję, dzięki Tobie nie zapomnę tych godzin z moją przyjaciółką. Fajnie przypomnieć sobie jak dobrze można się poczuć wśród ludzi, którzy Cię akceptują i dosłownie rozumieją bez słów.

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...