wtorek, 4 lutego 2014

Siedem dni, siedem dań

Nowy cykl, bo zaczęłam pisać rzadziej, a raczej przestałam pisać częściej.
Nadrabiamy!

Tofucznica z pieczarkami i żytnim chlebem.

(Jak zwykle nieforemne) pierogi z ciecierzycą i natką pietruszki.

Grillowana ciabatta ze szpinakiem i pieczarkami, a do niej kiełki i sos sezamowy z tahiny.

Tiramisu urodzinowe na własnoręcznie pieczonych biszkoptach, z kremem z mleka kokosowego i nerkowców. Przepis Justyny - http://readeat.pl/weganskie-tiramisu/

Kotlety gryczane, które mnie nie zachwyciły - za zdrowe!

2 szklanki kaszy gryczanej
1 marchewka starta
1 drobno posiekana cebula
mąka kuku
tymianek, sól, ostra papryka
2 łyżki siemienia lnianego z wodą - jako glut sklejający całość

W Kauflandzie dostępne są od niedawna sznycle niemieckie Vegetaria - 7 złotych za tackę, a na tacce dwa spore okazy (na tyle duże, że trudno mi zjeść jeden). Dobry gotowiec, trzeba tylko podsmażyć.

Od dwóch tygodni ćwiczę. Jest lżej, niż myślałam.
Przy okazji nauczyłam się robić koktajle. Tu banan, jabłko, szpinak, mleko sojowe.

Co poza tym nowego?
Nowy piercing na przykład - medusa.
Nowe książki - czytam trylogię "Igrzyska śmierci", jestem w trzecim tomie.
Nie napiszę, że czekam na wiosnę, bo to nieprawda, jeszcze nie zaczęłam czekać. Na pewno czekam na marzec i kolejne podróże, ale nie tracę nadziei, że i w lutym uda się wystawić but za próg.

15 komentarzy:

  1. co ćwiczysz? (tylko nie mów, że ewe chodakowską ;D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu!
      Biorę udział w squatting challenge (co dzień zwiększana liczba przysiadów zaczynając od 50) plus ciężarki na ręce plus ćwiczenia na biodra i brzuch, dość fajne. Dziennie zajmuje mi to pół godziny i mam dzięki temu sporo energii.

      Usuń
    2. ło, sciagnełam sobie kiedyś grafike z tymi squatami ale jakoś mnie przeraziła i zniechęciła ilość startowa. ale dupka po takich squatach jak marzenie ;)

      Usuń
  2. A co sądzisz o "Igrzyskach śmierci"? Miałam czytać, ale natknęłam się na kilka negatywnych opinii i odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz czytać i czytasz szybko, to przelecisz trylogię w tydzień.
      Historia ciekawa, ale warsztatowo nic specjalnego, nie jest to J.K.Rowling.

      Usuń
    2. Uwielbiam czytać, ale jakoś specjalnie szybko nie umiem. W miesiącu czytam kilka książek, trzy tygodniowo to ewentualnie na zwolnieniu ;-)
      Ale skoro historia ciekawa to może się skuszę.

      Usuń
  3. Prosze o przepis na sos sezamowy z tahina!!! Poza tym, same smakolyki u ciebie. Jakos nigdy sie jeszcze nie odwazylam kupic gotowcow....hmmmm....jakos mam zawsze wrazenie, ze drogie i niezdrowe ;) Ale czasem czasu brak....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis tu : http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2009/05/falafele-z-ciecierzycy-i-buki-oliwkowe.html

      Gotowce są ok, pod warunkiem, że dieta nie opiera się tylko na nich.

      Usuń
  4. A jak przgotowałąś szpinak do ciabbaty ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsmażyłam garść świeżego chwilę na patelni z pieczarkami.

      Usuń
  5. Witaxa, te gotowce vegetaria chyba należą do wielkiej mięsnej wytwórni, kiedyś przez przypadek sprawdziłam. Często tak jest niestety, wiadomo, ale lepiej wiedzieć.

    Pozdrowienia :) też się biorę za ćwiczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, niestety, część tych tacek jest też z białkiem jaja, trza uważać.

      Usuń
  6. a w których sklepach ciabatty są wegańskie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojejku, wszystko z tych zdjęć bym wciągnęła ♥ Muszę takie pierożki ulepić niedługo

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...