piątek, 10 stycznia 2014

obiady styczniowe i trochę Warszawy

Czytam o Bukareszcie i stawiam go sobie za jeden z celów podróżniczych, czytam głupawe norweskie kryminały, oglądam po nocach "The Wire", pracuję i jem - nic wysublimowanego.

Niedoceniane warszawskie okolice.

I kilka styczniowych obiadów - staram się trzymać sezonowości.

Porowa z pestkami i grzankami z bagietki.


Pieczeń z grochu

300g grochu połówek namoczonego na noc
300g kapusty kiszonej
mały koncentrat pomidorowy
1 bułka
papryka wędzona, chili, sól, sos sojowy, czosnek

Groch ugotować i zblendować z pokrojoną bułką na gęstą masę. Kapustę pokroić i przesmażyć na oleju, dodać do masy wraz z koncentratem, doprawić. Zapiec 45 minut. Kroić po względnym ostudzeniu.
Najlepsze z chrzanem!
Skład sałatki - kapusta pekińska ( z polski), papryka konserwowa (ze słoika), sos sezamowy i ogórek kiszony.


Tekturki w sezamie, kapusta kiszona z cebulą, gnocchi ze smażonymi pieczarkami.

Mało kolorowo, ale sezon to sezon, żadnych sałat i pomidorów!

14 komentarzy:

  1. ja bym umarła bez rukoli i grejfrutów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A co na kanapkę zamiast pomidora...??? Na ogórki kiszone już nie mogę patrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niestety albo kiszony albo papryka konserwowa, albo kiełki - nie ma wielkiego wyboru.

      Usuń
    2. Patrzyłam ostatnio w sklepie, była chyba z Włoch.

      Usuń
    3. Oj, to muszę się bliżej temu przyjrzeć, choć na rynku była, zdaje mi się, z Polski.

      Usuń
  3. w ilu stopniach piekłaś pieczeń?W poniedziałek ją upichcę, aż się obśliniłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam stary piekarnik gazowy, który nie ma skali stopniowej ani numerycznej - ale temperatura musi być wysoka, by pieczeń dobrze się ścieła, obstawiam 200-220C.

      Usuń
  4. Świetny blog, jeden z lepszych w sieci. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie kupiłaś wegańskie gnocchi? Czy robiłaś może sama?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Kauflandzie, jakiejś włoskiej firmy. W Tesco też bywały.

      Usuń
    2. Dzięki, ale nie mam niestety dostępu do Kauflanda :(

      Usuń
  6. takie pyszne obiadki :) zainspirowałas mnie!

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...