piątek, 2 sierpnia 2013

vegan package swap i kilka lipcowych obiadów

W czerwcu pisałam, że wezmę udział w lipcowym Vegan Package Swap - lipcowa edycja już zakończona, więc mogę pokazać wam, co wysłałam i co dostałam. Tutaj strona projektu, na której możecie wyczytać, co konkretnie należy zrobić, by wziąć udział i jakie są terminy i zasady wysyłania paczek - http://allaboutveganfood.com/

Moja paczka do Martine, Holenderki, już po dotarciu do niej 19 lipca. Jak widać, postawiłam na przypadkowo wegańskie produkty polskie. Za 60zł, które jest limitem wartości paczki, można w Polsce nakupić naprawdę wiele drobiazgów, jeśli tylko szuka się ich w sklepach sieciowych i osiedlowych, a nie w tzw.zdrowej żywności. Ze względu na wagę paczki, która i tak miała 2kg, nie wysyłałam niczego w szklanych słoikach. Starałam się pokazać wariacje naszej kuchni tradycyjnej, stąd przyprawy, dorzuciłam herbaty ziołowe, które u nas się szeroko pija (np. z jarzębiny), przekąski i słodycze oraz eko zupy (na zdjęciu tylko botwinka, ale wysłałam dwie). Dołączyłam list, w którym wyjaśniałam, co i jak jeść, bo polskie produkty (dopiero teraz zwróciłam na to uwagę) w większości nie mają nawet składów po angielsku, nie mówiąc o sposobie przygotowania.

Po powrocie z wyjazdu dostałam równie dużą paczkę od Martine - wiele dobrych rzeczy, o które prosiłam, głownie słodycze, ale także zupę, budynie (smak rodzynkowo-rumowy, u nas nieznany), lukrecję i moje hity paczki - białą czekoladę na mleku ryżowym (brak mi jej strasznie) i tradycyjne holenderskie wafle z syropem, które trudno kupić w wersji wegańskiej, bo często zawierają miód.
Jestem zadowolona z tej wymiany - obie włożyłyśmy czas i trud, by paczka była tym, czego druga strona oczekuje/potrzebuje, wymieniałyśmy maile i ostatecznie dałyśmy sobie po 5 gwiazdek w ewaluacji swapu. 
Już czekam na edycję sierpniową - jeśli chcecie brać udział, to między 3 a 5 każdego miesiąca trzeba to potwierdzić, czyli dziś jest ostatni dzień na rejestrację dla niezarejestrowanych.

I obiecany rzut oka na ostatnie obiady.

 Pełnoziarnisty makaron-wstążki z plastrami cukinii, bobem i pomidorami.
Zupa-krem z pora, młodego selera i kalarepki.

Według niektórych - podstawa kuchni weganina. Zapewniam, że weganie kotlety-tekturki jedzą dość rzadko, bo jest wiele innych pysznych rzeczy do jedzenia, ale te są wyjątkowo smaczne (zawartość drożdży w składzie zupełnie zmienia ich smak).

Spaghetti z dwoma rodzajami fasoli (czerwona i szparagowa), cebulą i płatkami drożdżowymi.
 


23 komentarze:

  1. A ja akurat lubię 'tekturki', nawet bardzo i dość często je sobie robię na różne sposoby ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, mi się rzadko chce kotletów sojowych :D Są szybsze i smaczniejsze rzeczy do jedzenia. Czasem je jednak lubię. Generalnie bardziej mi smakują, jak się je upiecze w panierce. Smażone robią się dla mnie zbyt gluciaste.
    Ten holenderski budyń brzmi ciekawie. Jak już spróbujesz, to podzielisz się wrażeniami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie jadłam, ale postaram się niedługo sfotografować.

      Usuń
    2. Kikimora, mogłabyś podać przepis na pieczone tekturki w panierce?

      Usuń
  3. Zarejestrowałam się, ten projekt jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie paczki prezentują się bardzo apetycznie:) Ja tekturki bardzo lubię ale rzadko jem. Tak jakoś wychodzi. Chyba zimą częściej jak jest mniej sezonowych warzyw.

    OdpowiedzUsuń
  5. Thank you so much for sharing your experience! Both packages look amazing and also the dinner photos!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z kotletów sojowych robię sobie sałatkę gyros :) Ogólnie mimo wszytko uwielbiam kotlety sojowe w przyprawie do gyrosa z Kamisa, nie pamiętam kiedy jadłam je bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wafle z syropem! Kiedy rok temu byłam w Holandii, kupiłam ich bardzo dużo i potem sobie wydzielałam, żeby się nimi cieszyć jak najdłużej :) Białą czekoladę ryżową też kupiłam i do dziś żałuję, że przywiozłam jej tak mało.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Według niektórych - podstawa kuchni weganina" - u mnie tak zwany biedaobiad :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm, biała czekolada. da się ją w ogóle dostać gdzieś w Polsce? nie widziałam nawet w sklepach ze zdrową żywnością, chociaż może niedokładnie szukałam.

    a kłamliwość mitu tekturek, które rzekomo stanowią podstawę diety wege/wegan, potwierdzam i ja. niby jem, ale jako ostateczną ostateczność, kiedy kompletnie nie mam pomysłu na obiad i nie chce mi się kombinować. w rezultacie wielka, 600-gramowa paka zalega mi w kuchennej szafce od roku albo i lepiej. chyba do końca życia będę ją męczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Warszawie w Evergreenie, albo w ich internetowym sklepie

      Usuń
  10. Strasznie dziękuję! Przypadkiem wyświadczyłaś mi przysługę :P. Od roku mieszkam w Holandii, a od maja jestem weganką, toteż trzeba było się przerzucić na wegańskie produkty. Niestety nie uczę się holenderskiego, co nastręcza niemałe trudności w sklepie. Teraz będę przynajmniej wiedziała, które produkty są na 100% wegańskie ^ ^.

    PS. Też chciałam wziąć udział w takim swapie, ale przez moją nieznajomość holenderskiego i zasady "z czym to się je" narobiłabym kłopotu i sobie, i adresatowi paczki ^ ^".

    OdpowiedzUsuń
  11. Już wcześniej zaciekawiła mnie ta akcja, ale byłam pewna, że nie jest stworzona dla mnie. (vegan + gluten free). Mówisz, że można się dogadać z osobą która wysyła paczkę, i dobór produktów nie musi być całkowicie 'w ciemno'? (;

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęcona Twoim opisem zapisałam się do swapa, ale przyznam że zdębiałam zobaczywszy koszty wysyłki paczki za granicę.. :( chyba będę brać udział w zabawie nie częściej niż raz na kwartał, a szkoda, bo to świetna sprawa. Mogłabyś napisać ile zapłaciłaś za wysyłkę paczki? pozdr, orzech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 38zł do Holandii.
      Jeśli to, co kupujecie, nie ma wagi ponad 2kg, wysyłajcie jako list (nominalnie, nie musi być w kopercie, może być pudło, ale nazywa się, że to "list").
      W sierpniu mam UK, może być drożej...

      Usuń
    2. no właszka, ja też wylosowałam UK.

      Usuń
  13. dzięki za info , nie miałem pojęcia że taka storna i sposób istniej, fajna sprawa,juz się rejestruję,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Fuj, tekturkowe kotlety. A możnaprosić o jakieś przepis na to spaghetti z dwoma rodzajami fasoli? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. świetna akja, muszę koniecznie wziąć w niej udział.
    jeśli chodzi o kotlety sojowe, to mnie smakują właśnie tylko te z ekstraktm drożdzowym w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  16. a które sojowe mają ten drożdżowy ekstrakt? tzn jaka firma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orico, chyba mają napisane "O smaku kurczaka", a w składzie drożdże są wyszczególnione. Znajdziesz :)

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...