piątek, 5 lipca 2013

sos pomidorowy ze świeżych pomidorów

Od kilku dni nie mam karty miejskiej i nie mogę jeździć do Warszawy, a poza tym mam problem z nogą i ledwie człapię, więc siedzę w domu, narzekam na wysokie ceny owoców i warzyw oraz gotuję co się da.


Sos pomidorowo-oliwkowy ze świeżych ( bo w końcu pomidory po 2zł/kg!)

3-4 duże pomidory
1 cebula
1 papryczka chili z zalewy lub suszona
pół łyżeczki soli
pół słoika zielonych oliwek pokrojonych na połówki
chlust oleju
czarny pieprz

Najpierw podsmażamy cebulę, a gdy zmięknie wrzucamy pokrojone pomidory i dusimy wszystko razem z przyprawami, aż puszczą sok i rozpadną się. Pod koniec dodajemy oliwki i dusimy dalej.


Panna cotta z proszku z Biedronki, dość smaczna.

 
I spacery po mojej okolicy.

***
W lipcu pierwszy raz biorę udział w Vegan Swap'ie, czyli wysyłam paczkę z wegańskim żarciem dobranej losowo osobie zza granicy, a ona wysyła mi. Postanowiłam nie iść w stronę wypasów eko-bio z Organic Farm itp., mimo że na zdjęciach ze swapu widzę, że ludzie sobie takie rzeczy wysyłają, bo Alpro czy Provamel można kupić wszędzie - chcę wysłać tej osobie mnóstwo drobiazgów typowych dla Polski, których nigdzie poza naszym krajem nie kupi. Na razie mam sezamki, batony miętowe, kisiele, typowo polskie mieszanki przypraw (np. do potraw z kapusty), zupę grochową, barszcz czerwony...co jeszcze? Czy taki pomysł w ogóle jest dobry? Ja bym się cieszyła, gdybym dostała z jakiegoś egzotycznego dla mnie kraju lokalną zupę w proszku i chętnie bym ją ugotowała, ale to ja. Może uczestnicy swapu liczą na gotowe rzeczy do szybkiego odpakowania i zjedzenia?
Kwota, za którą trzeba wypełnić paczkę to 15 euro - w bio sklepach kupiłabym za to 3-4 rzeczy, a kupując polskie, lokalne zgromadzę wielką pakę.

18 komentarzy:

  1. Ja bym proponowała jeszcze Mieszankę Krakowską Wawelu :)

    Uwielbiam sos ze świeżych pomidorów, uwielbiam go jeszcze dodatkowo wzbogacić tymi suszonymi

    OdpowiedzUsuń
  2. pomysł na paczkę bardzo fajny. Może jeszcze coś z makiem? We Francji się zawsze wszyscy dziwowali, że w Polsce jemy na święta ciasta z narkotykiem ;-) Jak częstowałam makowcem to był sensacją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Możesz wysłać śliwki w czekoladzie, z tego co wiem, to we Włoszech bardzo je lubią :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dasz jakiś link do tej akcji z vegan swapem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajowa akcja i zdecydowanie trzeba wysylac polskie,mieszanka krakowska-dobry pomysł,ogolnie"weganskie pysznosci"trzeba przejrzec pod tym kątem,ale to pewnie wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię mieszanki krakowskiej i dlatego mam opory, żeby ją wysyłać :)

      Z Wegańskimi pysznościami jestem w miarę na bieżąco, ale jeszcze przejrzę dokładniej. Może dołączyć herbatę, zioła do picia, jakiś polski nietestowany kosmetyk (Flos-lek)?

      Usuń
    2. A te śliwki w kokosie i czekoladzie? Kupiłam ostatnio za Twoją namową paczkę i podobnie jak Ty wróciłam od razu po drugą :D :D :D

      Usuń
    3. Dawno ich nie widziałam, są trudno dostępne, ale faktycznie przepyszne. Gdzie je kupiłaś?

      Usuń
    4. W Marc Polu (akurat na Radzymińskiej w podwarszawskich Markach). I od tego czasu kupuję jak wpadam do MP, znalazłam je jeszcze w ich sklepie w zupełnie innej części W-wy, więc chyba mają te śliwki na stałe w asortymencie

      Usuń
  6. Polecam zupy Babci Zosi firmy SYS - mają parę wegańskich, na naprawdę wysokim poziomie, można znaleźć jakąś typowo polską. ;) Może pasztet sojowy z carrefoura, coś od PolSoji? Z herbat to chyba bym polecała miętę z pomarańczą, albo melisę z pomarańczą. Do tego dżem jakiś - z rabarbaru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pomysły z herbatami i dżemem, dzieki!

      Usuń
  7. Melisa z gruszką Vitaxu też dobra.
    Mieszanka krakowska OK, może temu komuś posmakuje, jak nie to galaretki - takie w cukrze - na agarze z tesco, albo takie w czekoladzie biedronkowe. Masa makowa w puszce - nie wiem jakiej firmy, ale bywa wegańska, chociaż wg mnie za słodka.
    Zdecydowanie fajniej lokalne jedzenie, może nawet niekoniecznie eko, chociaż przecież nie wszystko, co bez certyfikatu od razu musi być be.
    Nie wiedziałam, że panna cotta z Biedry jest wegan, nawet nie spojrzałabym na nią, przekonana o zawartości żelatyny i serwatki w proszku wrrrrr - po co ta nieszczęsna serwatka wszędzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja znajoma donosi, że ten sos truskawkowy dołączony do panna cotty ma koszenilę :/ Nie mam już pudełka, żeby sprawdzić, ale wierzę jej osądowi. Więc albo nie kupuj, albo zrób tylko część budyniową (chyba, że jesz koszenilę, niektórzy weganie jedzą ponoć).
      Dobrze, że u nas Rafał zjadł trzy pucharki tego cuda, a ja tylko spróbowałam...Trzeba uważniej czytać.

      Usuń
  8. Ostatnio w Carrefourze widziałam taką specyficzną zupę. Składała się li i wyłącznie z suszonych warzyw. Żeby ją ugotować wcześniej trzeba było ją namoczyć. Wg mnie miała typowo polski, domowy smak. Może taki wynalazek? Bo zdrowo i polsko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Popieram lokalną tendencję, którą obrałaś:)
    Przychodzą mi na myśl: http://www.sklep.crispy.pl/pl/c/Crispy-Natural-warzywne/52

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sobie z polski przywiozlam takie suszone warzywa na zupe, jak wloszczyzna, herbaty ziolowe i zupy takie jak barszcz i zurek. nadzienie do makowcow jest super ale ciezkie, a za paczke pewnie trzeba sporo placic. sliwki w czekoladzie:) o tych z kokosem to nawet nie slyszalam, ze istnieja. bede miec powod znowu sobie przyleciec!

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...