sobota, 8 czerwca 2013

paczka z USA

Pod tym lansiarskim tytułem posta kryje się niepodzianka, którą zrobiła mi Kasia z Davis.

Przede wszystkim w paczce były pokaźne ilości moich ulubionych batonów w ryżowej czekoladzie. Bogini, jakie one są słodkie! Uwielbiam je za smak, szybką poprawę nastroju po zjedzeniu i napis nothing artificial, który pozwala łudzić się, że to, co się właśnie zjadło nie było aż takie niezdrowe.
Hitem paczki jest The Vegg, czyli wegańskie żółtko w proszku, które można dodać do naleśników, tofucznicy, majonezu itd. Z jednego takiego opakowania wychodzić ma ok.40 żółtek, a ja dostałam dwa, więc czuję się zaopatrzona jajecznie na rok:)
Bardzo jestem ciekawa tego proszku, bo testowałam już białko wegańskie, a żółtko widzę pierwszy raz na oczy.


Wielka radość z mojego ulubionego Twilighta.
Paczka obfituje też w przypinki, naklejki PETA oraz znajduje się w niej hand made kartka z pozdrowieniami. Dziękuję, Kasiu!

Pojutrze ruszam do Berlina i, tu kolejny wątek blogowy, będę nocowała u Wandy, dziewczyny, która zaproponowała mi nocleg po przeczytaniu na blogu, że go szukam. Zapowiada się cała fiesta wegańskiego jedzenia i zwiedzania starych i nowych kątów.

21 komentarzy:

  1. Pierwszy raz masz uśmiech na zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypinki najlepsze! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki masz przegenialny uśmiech! Pokazuj go częściej :).
    To żółtko mnie zaintrygowało - ma to jakiś smak, czy tylko pełni funkcję "zlepiacza"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadłam jeszcze, ale chyba ma smak trochę żółtkowy, bo zawiera drożdże i czarną sól.

      Usuń
  4. Boże jak pięknie z uśmiechem wyglądasz! Jesteś śliczna! Nie ukrywaj tego, śmiej się jak najwięcej! No i jadlabym to wszystko- wiadomo :P! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Śmieję się dużo, po prostu mam jakiś opór, żeby robić to do zdjęć.

      Usuń
  5. Ograniczam ostatnio wszelkie mocno przetworzone produkty (żadnych wegańskich słodyczy poza gorzką czekoladą), ale i tak zazdroszczę- w końcu nawet starając się o jak najzdrowszą wegańską dietę można sobie pozwolić na grzeszek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wlasnie zjadlam tego Twilligh - pojawily sie w Niemczech w Teegut..Super sa! Byalm w szoku jakie pyszne, szkoda tylko ze cena zaporowa.Chociaz moze i lepiej, bo beda tylko na szczegolne okazje. Zoltko w proszku tez widzialam...moze nastepnym razem sie skusze. I mysle tez o jajku w proszku, ale jak do tej pory korzystam z mieszanek roznych roboty wlasnej (np siemie lniane z woda czy banan itd itd) i nie mam poczucia ze cos jest nie tak. Ale moze taki mix bylby po porstu latwiejszy w uzyciu? Aha, i na maszyne do robienia meka sie zdecyduje. Maz przekonal sie szybko jak mu wyjechalam ile zaoszczedzic mozna i ze szybko sie zakup zwroci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądasz cudownie z tym uśmiechem :) Ja w Berlinie już byłam. Czekam na Twoją relację i mam nadzieję, że byłaś w nowym sklepie Veganz II. Mnie się nie udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, będę w tym nowym, cieszę się, że nie muszę pruć przez cały Berlin do Prezlauerbergu, jak rok temu.

      Usuń
    2. Ja nowy odwiedzę dopiero 26ego czerwca, ale to w sumie tez już niedługo :) Twoja relacja będzie dla mnie forma wstępu :D

      Usuń
  8. Ale wypasiona paczka:) Zazdroszczę:) Z uśmiechem Ci bardzo do twarzy:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo młodo, wręcz dziecięco wyglądasz z tym uśmiechem :)
    Berlin bardzo lubię, miłej podróży.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeden batonik i tyle szczęścia! :) Oj też byłabym bardzo happy mając taką paczuszkę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. najlepsze to mieć zaciesz z batona :D

    OdpowiedzUsuń
  12. najpiękniejszy uśmiech w historii tego bloga :-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna uśmiechnięta facjata!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ ty chujowo wyglądasz z uśmiechem! Jak jakiś down kurwa! :D Może oszczędź innym tego widoku, skoro tak pizdowato wyglądasz. Miałaś rację, nie powinnaś się uśmiechać, bo wyglądasz jak debil, którym zresztą jesteś, przykro mi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wiemy już, kto jest trollem, poznaję ten styl:)
      Żegnam cię staropolskim - wypierdalaj.

      Usuń
  15. PETA zabija wszystko, co dostanie sie w ich rece. Piesek, kroliczek czy kot w 3 minuty poddawane sa eutanazji. Nienawidze tej organizacji.

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...