czwartek, 30 maja 2013

czwartek z byle czym vol.18

Mimo że trochę dziś pracowałam i świąteczny rozkład jazdy pokrzyżował mi plany, to lubię zamknięte sklepy, ludzi zajmujących się rodziną i swoimi sprawami, puste pociągi, pustawe ulice. Miło było popatrzeć, jak nikt się donikąd nie spieszy.


Botwina, hit maja - 2 pęczki botwinki (i buraki, i zielone liście) drobno pokroić, podsmażyć na oleju wraz z jedną cebulą, zalać wodą, posolić i popieprzyć, pogotować do miękkości, doprawić sokiem z połówki cytryny (dla koloru) i posypać grzankami.

Tarta cukiniowa z oliwkami obu kolorów, kukurydzą i sosem musztardowym, na cieście razowym. Plus sos musztardowy z proszku musztardowego od Agnieszki ze Szkocji.

Tort na dzień matki ( nie mojej roboty, lecz mamy R.)


Kolejny majowy spacer przed siebie, upalnymi ulicami, fotografowanie miasta, dworców.
Od jutra trzy dni wolnego, pora na wycieczki, kawy, pogaduchy i książki oraz francuski serial Braquo.

3 komentarze:

  1. Super wyszłaś na tych zdjęciach, masz bardzo fajne okulary i fryzurę- zresztą, piszę to chyba już setny raz :) Tarty robiłam z wieloma dodatkami, ale nigdy z sosem musztardowym. Pewnie smakuje super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Okulary są nowe, inny kształt, niż dotychczas. A tego, co mam na głowie, nie można za bardzo nazwać fryzurą :)

      Usuń
  2. wow, nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak proszek musztardowy! pozdrawiam, karola

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...