środa, 24 kwietnia 2013

sernik na zimno, pasta z fasoli i różne takie

Mam nowe zlecenie, które szczęśliwie zmieni okrągłe zero na koncie w liczbę dodatnią i pozwoli mi zjeść coś dobrego nad morzem. Mam też więcej pracy, ale, zgodnie z zasadą, że im więcej obowiązków, tym więcej czasu, mam kilka nowych pomysłów kulinarnych i zdjęć.

Pasta z białej fasoli z makiem według Jadłonomii, przepis tu (bardzo prosty). Czy wiedzieliście, że mak jest dużo lepszym źródłem wapnia, niż pełnotłuste mleko krowie? To trochę mit, nie używając słowa ściema, z tą cudownością nabiału jeśli chodzi o zawartość tego składnika. Na liście pokarmów zawierających wapń kilka roślinnych znajduje się grubo przed mlekiem.



Podczas Potyczek Blogerów w ramach Tygodnia Weganizmu ( dzięki za tłumne przyjście!) jadłam pyszny sernik na zimno, który rozdawała sympatyczna i uśmiechnięta dziewczyna, imienia niestety nie znam. Sernik nie brał udziału w konkursie, ale chętnych było tylu, że można było dostać po ćwierć kawałka. Byliśmy zachwyceni! Na szczęście rozdawano również kartki z przepisem i po paru dniach w domu zrobiłam ten sernik dla Rafała, który nie mógł o nim zapomnieć. Jest słodki, ale bez cukru, szybki i bez pieczenia.
Wprowadziłam do przepisu kilka modyfikacji. Tu oryginał : http://www.mantra.pl/styl-zycia/ciasteczka-orzechowe-i-weganski-sernik-na-zimno.html

Spód : 5 łyżek wiórków koko, szklanka daktyli lub namoczonych rodzynek, 100g zmielonych migdałów lub orzechów ( nakupiłam na promocji mielonych migdałów po 0,99zł paczka, i teraz mam dzikie zapasy). Zblendować i masą wykleić tortownicę.

Masa : 2 1/2 szklanki niesolonych nerkowców, pół zapachu waniliowego, pół szklanki oleju kokosowego, 1/3 szklanki syropu z agawy lub golden syrup, odrobina wody, sok z połówki cytryny. Zblendować na bardzo gładko, wylać na ciasto, zostawić do ścięcia się w lodówce.

Galaretka : oryginalnie truskawkowa, u mnie cytrynowa na agarze lub karagenie.

Ciasto jest gotowe do spożycia po 2-3h, ale najlepsze kolejnego dnia.

 Gulasz meksykański - kostka sojowa, fasola, kukurydza, przecier pomidorowy, przyprawa do fajita, zielone oliwki.

Zupa won ton w Au Lac - z pierożkami won ton, tofu, świeżymi warzywami, a nawet pływającym kawałkiem glona. Tanio i dobrze.

19 komentarzy:

  1. Czy karagen zawarty w galaretce to ten sam z poniższego linku?
    http://tnij.org/karagen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy ten sam. Jednak jest to niewątpliwie składnik kwestionowany, jeśli chodzi o zdrowotność. Wspominam o nim, bo jest składnikiem żelującym dostępnych na rynku wegańskich galaretek. Lepiej jednak jeść agar albo robić galaretkę samej.

      Usuń
    2. Różne opinie można znaleźć, tu np.pozytywna :

      http://www.fitsugar.com/Should-You-Avoid-Carrageenan-1074330

      Swego czasu była o tym duża dyskusja wśród wegan, gdy pojawiły się te galaretki szybkostygnące. Żelatyna to też syf, a wszyscy (nieweganie) jedzą na potęgę w galaretkach, kremach, ciastach, jogurtach, deserach i tak dalej.
      Karagen z pewnością nie jest obojętny dla zdrowia, ale myślę, że raz w roku nikomu nie zaszkodzi:) tak jak szczaw, który też jest szkodliwy.

      Usuń
    3. Dziękuję za wyczerpująca odpowiedź.

      Mam zamiar podjąć wyzwanie :) i przejść na dietę lakto-ovo, następnie ovo i może, jeśli organizm pozwoli, na wegańską. Na razie szukam wszelkich informacji, przepisów, nowinek o cudownych właściwościach poszczególnych roślin.

      Startuję w maratonach i ultramaratonach, wykonuję obciążający trening i chciałbym tak ułożyć, zbilansować dietę, aby nie kleknąć gdzieś w połowie przygotowań do imprezy sezonu.
      Skoro już porywam się na zdrową wegetariańską kuchnię, to chciałbym wyeliminować ze swojego menu kontrowersyjne składniki. Galaretka, w ogóle słodycze, to maja słabość i nie chciałbym z tej słodkiej słabości rezygnować, na pewno nie od razu.

      Jeśli pozwolisz, będę tutaj częściej zaglądał i, od czasu do czasu, zadawał niemądre pytania.

      Usuń
    4. To pewnie znasz te strony, ale na wszelki wypadek podrzucam :

      http://veganworkout.org.pl/

      http://www.vegerunners.pl/

      Miło, że czytasz bloga:)

      Usuń
    5. Tak, znam :) .
      Mimo wszystko, dziękuję za linki.

      Miło, że piszesz :) .

      Usuń
  2. Czym zajmujesz się "zawodowo"? Pytam z czystej ciekawości, możliwe,że już wcześniej pisałaś o tym ale nie wiem gdzie szukać i łatwiej zapytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o maku i często zdarza mi się sypnąć go do porannej jaglanki. Niestety jeśli chodzi o zawartość wapnia to owszem, w maku jest go więcej, ale jednorazowo nie da się pochłonąć go zbyt dużo i w tym sęk ;-)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, paradoks, że jest tani, zdrowy i pod ręką, a Polacy rzadko go jedzą, właściwie tylko w makowcach dwa razy to roku. Warto upiec zwykłe makowe ciasto-piegusa z polewą czeko, albo makowe drożdżówki, albo właśnie znienacka dodać mak do pasty czy sosu.

      Usuń
    2. A ja mam pytanie o przyswajalność wapnia w maku... To nie jest tak jak np. z siemieniem, że trzeba go rozgnieść, żeby wydobyć składniki odżywcze? Bo jeśli tak, to musielibyśmy mielić mak, żeby dostać się do wapnia.

      Gosia

      Usuń
    3. Tu tabela zapotrzebowania i zawartości wapnia z różnych pokarmów :

      http://dieta.mp.pl/lista/show.html?id=75118

      Według niej, fortyfikowane mleko sojowe ma tyle samo wapnia co krowie.
      Mak ma 1266mg, to jest mnóstwo. Ale dobra uwaga z tym mieleniem - do makowców czy drożdżówek się mieli.

      I temat z wegedzieciaka o wapniu na diecie roślinnej :

      http://wegedzieciak.pl/printview.php?t=4787&start=0&sid=a1c5bab89394954de1804d751f114106

      Istotna jest też relacja wapnia do fosforu, ale na tym to już się nie znam. Poza tym - wapń odkwasza, nabiał zakwasza, czyli zmienia ph, więc jedząc dużo nabiału wbrew pozorom gorzej przyswaja się wapń.

      Usuń
  4. zarówno ciasto jak i gulasz meksykański zrobię z miłą chęcią ;) pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. na przepisie, który przetestowałaś, był adres bloga autorki sernika, myślę, że warto go podać, skoro mówimy o źródle.
    www.mantrawarszawa.blogspot.com

    szkoda, że nie załapałam się na Twoje kofty.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. podaję jeszcze linka do oryginalnego przepisu: http://www.mantra.pl/styl-zycia/ciasteczka-orzechowe-i-weganski-sernik-na-zimno.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, nie mam już tej kartki i podawałam przepis z pamięci, nie zauważyłam, że jest tam adres strony. Zaraz wrzucę link obok przepisu, żeby można było automatycznie się przenieść.

      Usuń
    2. Jesteś bardzo w porządku :))

      Usuń
  7. Sernik z nerkowców to moje odkrycie kulinarne roku, od czasu kiedy zrobiłam go po raz pierwszy, przestałam w ogóle piec inne ciasta tylko kombinuję z różnymi wariantami tego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja zgapiam przepis na pastę fasolową:)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...