piątek, 26 kwietnia 2013

kotlety "rybne" (nie z selera)

Tym, co wykrzykną znowu frytki! spieszę donieść, że są to wciąż te same frytki, czyli kilogramowa paczka kupiona ze dwa miesiące temu, którą trzeba było wykończyć. Jednak nie one są clue posiłku, a kotlety "rybne", w stylu mielonych, charakterystyczne dla Szwecji i polskich barów rybnych też.

400g mrożonego groszku (nie z puszki, bo inny smak i kolor)
1 cebulka
3 łyżki musztardy
1/2 arkusza glonów nori
sól, czarny pieprz, ewentualnie przyprawa do ryb
mąka pszenna lub odrobina kaszy jęczmiennej
bułka tarta
spirulina ( ma pachnieć morzem, a co!)

Groszek obgotowujemy krótko z solą, osączamy. Cebulę podsmażamy. Wszystko miksujemy i dodajemy nori oraz przyprawy, po czym zagęszczamy mąką lub kaszą aż da się formować kotlety.
Uwaga, kasza jest lepiszczem, powinno być jej ze 2 łyżki góra - nie róbcie kotletów kaszowych z groszkiem (no, chyba że wolicie), bo stracicie "rybny" smak!Groszek ma być głównym składnikiem kotletów. Kolor wyjdzie ostro, groszkowo zielony.

Jedliśmy z niesławnymi frytkami i coleslaw, tym razem z białej kapusty i z sosem czosnkowym zamiast sojonezu ( oczywiście domowej roboty).

Pierwszy spacer z prawie gołymi stopami. Pod oknem ktoś puszcza z samochodu techno w najgorszym wydaniu. Jutro zupa z botwiny. Widać, że wiosna.


5 komentarzy:

  1. Obiad wyglada bardzo super :P
    jak bylam mlodsza to moim ulubionym daniem - choc to tylko jadlam d razy w zyciu :P byly kotlety,taka suroweczka i frytki - albo placek ziemniaczany z sosem pieczarkowym zmaiast kotleta z frytkami i salatka pycha :P:P
    Ja nie znosze tego ze jak sie ociepla to cale "menelstwo" wychodzi na dwor i nie ma spokoju nawet u siebie w domu bo jak sie otworzy okno to ciagle slychac tych wszystkich osobnikow :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Do botwinki sie jakos nigdy nie moglam przekonac... Chyba mi te lodygi przeszkadzaja ;)
    Kotlety wygladaja bardzo zachecajaco i na pewno je zrobie; btw, malutkie porcje jecie, ja to na jedna osobe po 4 kotlety licze ;)
    Milego weekendu.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja porcja, jem dość małe.

      A botwinka pyszna, łodygi i liście kroisz drobniutko do zupy:)

      Usuń
  3. idealny pomysl!!! <3 bardzo tesknie za rybkami :( dziekuje!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre kotlety! zrobilam. dziekuje!
    Magda

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...