sobota, 2 marca 2013

sobota i wiosna

Sobota oznacza trochę pracy,. ale oznacza też dziki rajd po lumpeksach na Ochocie ( tryliony rzeczy przyjechały ze mną do domu, między innymi mini ze sztucznej skóry), obiad z deserem w Vege Mieście i długi spacer po Powiślu, a nawet eksplorację śmietnika Empiku - książek niestety nie wyrzucają.

5km wzdłuż nabrzeża Wisły, z nieoczekiwanymi przeszkodami, typu ogrodzenia z blachy, których nie ma jak ominąć.


Solec, jedno z milszych miejsc.

Boski mus czekoladowy i raw sernik jagodowy w Vege Mieście. Od tego zaczęliśmy, a potem było tylko lepiej - zupa soczewicowa, zupa warzywna na ostro na mleku kokosowym, podwójna pakora z sosami i pierogi ruskie z tofu.
Jutro w planach towarzyskich kolejne żarcie na mieście, zbankrutuję.

9 komentarzy:

  1. A co wyrzucają? ;> (empik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puste pudła jakieś, papier i rury po plakatach. Nic wyszukanego.

      Usuń
  2. jakie lumpexy w warszawie polecisz ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych - są bardzo drogie w porównaniu z innymi miastami, potrafi być nawet 80zł/kg. Nie mam więc ulubionego. Kupowałam na Marszałkowskiej przy rogu z Wilczą, gdy tam mieszkałam, tam było drogo i tłok, ale fajne rzeczy ( mam np. buty peep toe we wzór zebry).
      Wczoraj byłam u koleżanki na Ochocie i tam ogołociłam dwa tańsze lumpeksy ( okolice stacji Żwirki i Wigury). Mam nawet mini ze sztucznej skóry!;)

      Usuń
    2. Lumpeksy w Warszawie porobiły się tak drogie, że za ciuch wychodzi niemal taka sama cena, jak przy nowych rzeczach z sieciówek :/
      No chyba, że jest akurat wyprzedaż przed zmianą towaru i cena za kilogram spada, to wtedy jeszcze jakoś się to kalkuluje.

      Usuń
  3. Ale grzywkę to masz niesamowitą!
    Bardzo chciałabym zamieszkać w końcu w Wawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, cudownie iść do knajpy i kupić "bezpieczne" jedzenie. Luksus w moim mieście niedostępny. Ciacha wyglądają bosko.

    OdpowiedzUsuń
  5. To znaczy, że zdążyłaś na stację... Bo trochę się martwiłam ;) I zapomniałam Ci oddać pudełko po cieście (Daga też się zachwycała!), ale spokojnie. Jest u mnie bezpieczne ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdążyłam, pociąg miał opóźnienie 3 minuty:) A pudełko wezmę przy okazji!

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...