wtorek, 19 marca 2013

paczka ze Szkocji

Dla tych, którzy nie widzieli na fb, paczka ze Szkocji od miłej Agnieszki.

Najpyszniejsze są te surowe batony Nakd. Zawierają tylko daktyle, nerkowce, kakao i naturalne dodatki smakowe ( np. olejek pomarańczowy), a pomimo to smakują jak "normalne" batony czekoladowe. Czary jakieś.
Groszki z białej czekolady Sweet William są boskie. No i marmite, dziwna masa, którą mało kto lubi. Jadłam ją pierwszy lat z pięć lat temu na skłocie w Poczdamie i spodziewałam się czegoś bardzo słonego - a to ma smak, owszem, słony, ale z przewagą goryczy. Dziwne, choć interesujące.

***
Są już dwa zgłoszenia na konkurs na przepis.  Przypominam też o konkursie na pytanie - można zadać mi jakiekolwiek pytanie ( w granicach dobrego smaku) dotyczące weganizmu, przepisów, poglądów, podróży itp., a odpowiedzi ukażą się 26 marca w specjalnej notce na czwartą rocznicę prowadzenia przeze mnie tego bloga. Ma to na celu zgromadzenie w jednym miejscu swoistego FAQ, czyli stworzenie posta z najczęściej zadawanymi pytaniami.
Najciekawsze pytanie wygrywa paczkę żywnościową;) 
Padło już ich trochę i wszystkie są bardzo dobre, ale jeśli ktoś jeszcze chce zadać, to zostało jeszcze kilka dni.

24 komentarze:

  1. Z marmite to jest jak z chipsami o smaku soli i octu -- nie urodziles sie w UK, nie pokochasz ;) Gdy mieszkalam w Edynburgu, nie moglam sie nadziwic, jak nasze dzieci z przedszkola moga to smarowidlo w ogole jesc, a to byla ulubiona przekaska: na toscie z maslem lub serkiem. Brr...

    A reszta paczki super, nie wiedzialam, ze Alpro robi weganski custard, ubostwiam :)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat chipsy octowe uwielbiam:)

      Ale masz rację - Holendrzy i Francuzi nie mogli np.skumać idei naszej kiszonej kapusty, ogórków czy kiszonych buraków, dla nich to jest zgniłe, zepsute...Nie ma nic obiektywnie smacznego dla każdego, kwestia wychowania w konkretnej kulturze jedzenia.

      Usuń
    2. czipsy octowe, rozmarzyłam się :D

      Usuń
  2. Fajnie mieć znajomych, którzy przsyłają takie paczki :D Kiedyś wymieniałam się na upominki z Japonką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co skłoniło cię do przejścia na weganizm??

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę musztardę, piękna puszka, ale radzę uważac bo jest tak ostra że przekręca na lewą stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie się zastanawiam, jaka jest w ogóle idea musztardy w puszce ( oprócz pięknej puszki):)ostra jak wasabi?

      Usuń
    2. Tak ostra że w ogóle nie czuje jej smaku :P tak więc zdobi kuchnie zamiast smakowac :)
      A idea jest dośc sensowna, bo to jest proszek, rozrabiasz z wodą tyle ile potrzebujesz a reszta stoi i nie psuje się dłuuuugo.

      Usuń
  5. To jest proszek musztardowy do gotowania, o ile dobrze kojarzę, do sosów itp. A Marmite jeśli samo nie wchodzi, to u mnie nieźle sprawdzało się do zup, zamiast soli, dawało taki 'bulionowy' posmak. I przyznaję, batony Nākd są obłędne, rzeczywiście, moim ulubionym jest kawowy, mniam, mniam.
    Pozdrawiam!
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Batonikow zazdroszcze tym bardziej ze zawieraja tylko naturalne skladniki. ;) Ja mialam ten majonez i przyznam ze nie smakował mi,Super ,że mozna kupić maonezy roślinne ale wole korzystać ze swojego sprawdzonego przepisu ,który zawsze wychodzi bosko a można z niego robić różne smaki - sojonezowy,bardziej lub mniej czosnkowy,grzybowy ,koperkowy itp .Ten jest taki za słodki jakby no i ma dziwny posmak jak dla mnie :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam takie pytanie(nie czytałam jakie zadawali inni więc jeśli się powtarzam proszę o wybaczenie;)

    Czy po przejściu na weganizm odczułaś jakąś zmianę (na lepsze/na gorsze) w kwestii odporności organizmu? Jeśli pozytywną to czy myślisz, że ma ona związek z a)odstawieniem mięsa, czy bardziej b) zwiększoną ilością spożywania roślin czyli dostarczaniu witamin. Jaka była Twoja wcześniejsza "dieta"mięsna w porównaniu do tej(podobna ilość roślin czy nie?)



    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana gdzie ja mogę kupić takiego batonika?? Marzę by zjeść choc pół a nawet tylko ćwierć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli marmite Ci nie zasmakuje to ja chętnie przygarnę! Mąż wręcz uwielbia :P

    OdpowiedzUsuń
  10. masz figurę, która przeczy stereotypowi wychudzonej weganki. czy w związku z tym spotkały cię jakieś nieprzyjemności, złośliwe komentarze, itp? chodzi mi o kontekst weganizm- pełne kształty

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc jedyne komentarze na temat figury, z jakimi spotkałam się w tym wąskim kontekście nadwaga-weganizm miały miejsce tu na blogu. Dostałam kiedyś anonimowy komentarz "Jesteś weganką, a jesteś taka gruba? hehehe". Była też tu jakaś dyskusja o mojej "mocnej nadwadze". Nie bardzo rozumiem sens podnoszenia takich wątków, bo to nie jest blog o odchudzaniu. Ale ludzie myślą, że jak widzą zdjęcia, to mają prawo je dowolnie komentować.

      Trochę nie wiem, w jakim kontekście pytasz, bo nie podpisałaś/eś się, więc nie wiem, czy jesteś dziewczyną, która zmaga się z takimi reakcjami otoczenia, czy po prostu osobą, którą interesuje czy weganka może mieć nadwagę. Może:)

      Odpowiem na pytanie we wtorek w poście urodzinowym, bo akurat na temat podejścia do ciała mam trochę do powiedzenia.

      Usuń
  11. Ja też dorzucam swoje:

    W jaki sposób odpowiadasz na pytania "dlaczego jesteś weganką" i "co to jest weganizm"?
    Chodzi mi o to, czy masz może swoją wypracowaną, opartą na filozoficzno-ideologicznym zapleczu (lekturach, informacjach itp.), szerszą definicję, która potrafiłaby przekonać rozmówcę o wadze problemu a nie powodowała uśmieszku typu: "jeszcze jeden zielony świr" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. sprobuj marmite na toscie z avocado ogorkiem i szczypiorkiem. moje ulubione podejscie do marmitu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. sprobuj marmite na toscie z avocado ogorkiem i szczypiorkiem. moje ulubione podejscie do marmitu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kto śmie twierdzić że jesteś gruba? Ja tego nie widzę. Według mnie wygladasz na normalną zdrową kobietę o fajnych kształtach a nie jakiś " wychudzony wieszak". Proszę chudzielce żeby się na mnie nie obrażały bo sama jestem "wieszakiem", który na żadnej diecie (choćby nie wiem jak chciał) nie jest w stanie przytyć.
    Pozdrawiam monikat99@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz przypakować ;)
      ale nie wiem po co przytyc, kazdy ma inna figurę i to jest fajne ;)

      Usuń
  15. Mam pytanie nie dotyczące może bezpośrednio weganizmu, bardziej stylu życia, który jest z nim jakby powiązany i z niego wynika. Na Twojego bloga trafiłam w zasadzie przypadkowo i zdążył już przekonać mnie do siebie świetnymi przepisami, ale zauważyłam też, że nie poprzestajesz na samym jedzeniu, jak w przypadku niektórych(jak np. moja niejedząca mięsa znajoma).
    Sama nie jestem wegetarianką, ale od niedawna zastanawiam się nad tym. Przeżyłam swego rodzaju "oświecenie" i szukam wszelkich możliwych sposobów na przyczynienie się do zmiany świata wokół mnie na choć odrobinę lepszy. Z drugiej strony trochę się boję i cały czas nie jestem pewna czy byłabym w stanie całkowicie zrezygnować z mięsa.. Skoro masz w tym już trochę doświadczenia, może mogłabyś podzielić się odrobiną wiedzy z laikiem ;)
    -Jak Ty sama zostałaś weganką/ czy najpierw wegetarianką? I jak zareagowało Twoje otoczenie?
    -Co poleciłabyś dla osoby, która dopiero "przestawia się" na taką dietę?
    -W jaki sposób na co dzień dbasz o środowisko, aby jak najmniej szkodliwie na nie oddziaływać? Jak najlepiej zacząć wprowadzać takie zmiany?
    -Jak radzisz sobie z segregacją śmieci w mieście? Czy wymaga to dużego wysiłku/nakładów finansowych? Czy wykorzystujesz w jakiś sposób odpady kompostowe, czy po prostu wyrzucasz do kompostownika?
    Będę wdzięczna za odpowiedzi :)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam pytanie o wełnę. Czy kupując używane ubrania z wełny lub z jej dodatkiem - w lumpeksach, na allegro lub szafie można istotnie zmniejszyć swój wkład finansowy w wyrządzanie krzywdy zwierzakom? Bo to jest właściwie jedyna komfortowa dla mnie opcja, którą mogłabym wybrać po przejściu na weganizm. Kocham ładnie się ubierać i chciałabym mieć z tego przyjemność - nie odmawiać sobie tego co mi się podoba ani nie kupować czegoś ze świadomością, że ucierpiało na tym zwierzę. Łatwo znaleźć śliczne nieskórzane buty, ale wygodny i ładnie skrojony płaszcz bez dodatku wełny to już problem (przynajmniej dla mnie, bo wszystkie, które mi się podobają i w których dobrze bym się czuła mają to włókno w składzie).

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...