czwartek, 7 lutego 2013

tłusty czwartek po wegańsku



A przepis tu

10 komentarzy:

  1. Robiłam wczoraj z tego samego przepisu, wrzucę dziś na bloga zdjęcia. Wyszły cudowne, puszyste, słodkie (chociaż w cieście tak mało cukru), ale nie zrobiłam ich tak szybko jak ty- cała akcja razem z wyrastaniem i lukrowaniem zajęła pół dnia :) Ale raz w roku warto

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAZDROŚĆ!!!
    ps. kanapa jak widzę już złożona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mrożącymi krew w żyłach przygodami, ale tak:)

      Usuń
    2. ikea chyba, nie?

      ja jadłam dziś 2,5 pączka. 1 wegańskiego, jednego niewegańskiego z akcji, że piekli je seniorzy według dawnych receptur i 1/2 takiego z cukierni. seniorzy chyba mieli alzheimera bo nadzienie wyparowało ;) no a tego z cukierni to za bardzo nie chciałam jeść ale w sumie musiałam bo przyniosłam je na własną obronę i potem też się musiałam poczęstować :P
      wegański najlepszy był, tylko cena kurde, 4 zł za takiego małego. chciałam jeszcze pączka z najadaczy ale się nie załapałam niestety :/ za rok się chyba zapiszę. a mieli po 2,5 czyli tak racjonalnie.

      Usuń
    3. Ikea, bo tania w miarę, i pasowała mniej więcej do pomarańczowego pokoju.

      W Warszawie pączki wegańskie po 3-5zł, ale nie jadłam. Wsunęłam cztery swoje, starczy mi na następnych kilka miesięcy.

      Wszędzie kolejki po "zwykłe" pączki, ludzie brali po 20 sztuk, dosłownie każdy miał w koszyku wczoraj. Narodowy szał. Ale te z cukierni śmierdzą łojem :(

      Usuń
    4. na wszystkie rodzaje pączków chyba szał był bo te wegańskie zeszły w mig, tak samo od seniorów, ludzie latali z obłędem w oczach po kawiarniach na nadodrzu i szukali pączków ;D były nawet pączki raw w machinie. tak więc jakby było więcej możliwości innych pączków niż te z cukierni to myślę że mnóstwo ludzi by się skusiło

      Usuń
    5. Jako że Pączków u mnie nie było, zamierzam się nawpychać słodkiego piekąc ciacho na niedzielę na akcję Ciasto w Miasto i podjadając oczywiście to, co się tam znajdzie :)

      A wiesz może jak były zrobione te pączki raw? To pewnie jakaś daleka interpretacja tradycyjnej wersji, ale jestem bardzo ciekawa z czego je machnęli.

      Usuń
    6. Wiem, że Vimari na swoim blogu Vegan Pop zamieszczała pączki raw z nerkowca i czegoś tam jeszcze.
      To do zobaczenia jutro:)

      Usuń
    7. chyba z orzechów, z różnymi polewami i posypkami. zniknęły w 2 godziny od otwarcia więc nawet nie widziałam ;)



      Usuń
    8. To muszę przegrzebać blog Vimari i wypróbować. Wrocławska Machina Organika już mi się po nocach śni, ciągle ktoś będąc we Wrocku zjada tam coś fantastycznego.
      Do zobaczenia w VM!

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...