czwartek, 13 grudnia 2012

czwartek z byle czym vol.10

Co robić zimą? Grudzień zazwyczaj mija bardzo szybko, a w tym roku będzie w ogóle dość nietypowo, bo zamiast szukać prezentów, stroić mieszkanie i wypróbowywać świąteczne potrawy, robimy hyc za granicę. Wrócimy w ostatniej chwili, tak by zdążyć dotrzeć na Warmię i upiec makowce, czekoladowce, pasztety i pierogi, ubrać choinkę, połazić z psem po zaśnieżonych lasach...Mam szczęście spędzać święta w naprawdę pięknej zimowej scenerii, gdzie diabeł mówi nara. Przez cały dzień można nie zobaczyć ani pół człowieka. Prędzej przebiegnie jeleń czy lis.


W ramach drzewka świątecznego ubraliśmy naszego kaktusa z recyklingu.


Zielona pizza - ostatnio nie stosuję sosu pomidorowego wcale a wcale. Tutaj szpinak, całe zęby czosnku, ciecior, resztki samotnej połówki pomidora ( i ślubuję nie kupić pomidorów aż do wiosny), ogórek kiszony, ketchup, sos czosnkowy.


Full English Breakfast ( no, może nie full, bo brak kiełbasek i smażonego pomidora) - fasolka na ciepło w sosie chili, smażone pieczarki, bekon z tofu, oliwki, bułki ziarniste. Takie śniadanie plus kawa trzyma pół dnia!


Wietnamski rosół na złe samopoczucie zimowe - marchewka, groszek, pomarańczowa papryka, cukinia, smażone tofu, pieczarki, makaron z zupki chińskiej plus świeżo starty imbir i przyprawa pięć smaków. Genialna zupa.


Ostatnio czytane...a na stołku obok łóżka kolejka. Każda z książek chce być zabrana do Pragi. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez słowa drukowanego, więc tak, będę ciągnąć książki 12h autobusem, by czytać je w hostelu.


Na koniec dwa instagramy mojego narzeczonego. Nie rozumiem całej tej mody, zwłaszcza, że to chyba działa tylko na telefonach ( jakichś nowego typu, a ja takiego nie mam), ale niektóre zdjęcia fajnie da się postarzyć. Tych tutaj akurat nie trzeba - znaleźliśmy osiedle, które wygląda jak przeniesione wehikułem czasu z roku 1984. Old school z mojego dzieciństwa, kiedy mieszkaliśmy na Ursynowie.

10 komentarzy:

  1. Ominęło Cię całe hipsterstwo chyba.

    Instagram tylko na IOS i Androidach, ale w Gimpie albo innym Fotoszopie można taki efekt sobie zrobić, jeśli się umie poustawiać te wszystkie parametry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś niecoś słyszałam, ale uparcie unikałam hipsterskich nowinek i mód, za stara jestem ;-)

      Usuń
  2. Widzę, że u Ciebie też fasolka z chili na ciepło... Czyżby z Kauflandu? :) Zazdraszczam wyjazdu poza zasięg innych istnien ludzkich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z Kauflandu, tania i dobra, i już przyprawiona:)

      Usuń
  3. uroczy ten świąteczny kaktus
    i pizza kusi okrutnie, taka napakowana dodatkami

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, gdzieś tu był piekny post o tofurniku z brzoskwinią, a teraz nie mogę znaleźć, a może to tylko fota była. Podziel się, bo mi się dziś śnił tofurniczek i muszę zrobić próbny przed wigilią
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2012/08/kocham-tofu.html

      np. tutaj, tylko zamiast borówek wrzuć pocięte drobno brzoskwinie.

      Usuń
  5. narzeczonego?... ktoś nam czegoś nie mówi. Gratuluję! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elis, sorry zapomniałam się podpisać

      Usuń
  6. Ciekawe jedzonko to macie:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...