piątek, 28 grudnia 2012

cuda z Londynu

Przyszła w końcu zapowiadana paczka od Martynki, czyli autorki bloga http://weganizacja.blogspot.com/. Szła dziesięć dni! Warto było czekać, bo wielka koperta pełna jest niedostępnych u nas dóbr.

Sami zobaczcie.



Najbardziej cieszę się z białej czekolady i surowych batonów. Jest nawet pasta do zębów! A na dokładkę śląskie cukierki kopalnioki.


13 komentarzy:

  1. Uwielbiam batonik o smaku kakaowo-pomarańczowym!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale Ci fajnie.. znaczy pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. O raju raju raju! Jak się z nią dogadałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja koleżanka z Torunia, i sama postanowiła zrobić mi niespodziankę.

      Usuń
    2. Chciałabym mieć taką fajną koleżankę :D

      Usuń
  4. O matko! Biała czekolada... Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie mów że kopalnioki też ci przysłała z Anglii ;) Bo to byłoby już lekkie przegięcie jeśli nie mieszkasz przy północno-zachodniej granicy :P Na dolnym i górnym śląsku i Opolszczyźnie można je kupić praktycznie w co drugim sklepiku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też z Anglii:) Właśnie one mnie wzruszyły, bo Martyna wiozła je z Katowic do Londynu, a potem mi wysłała.
      Mieszkałam kiedyś na Śląsku, ale obecnie pod Warszawą, tutaj tych cukierków nie widuję.

      Usuń
  6. dobrze ze będe na wakacje w londynie :) ależ nakupuję pyszności :) mniam! a batoniki RAW miałam okazję jeść (tez od kolezanki z UK dostałam w paczce) i na serio są przepyszne!

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...