wtorek, 27 listopada 2012

rosół, bo zimno


Zimno zimno, szaro buro, w przejściu podziemnym pan gra na akordeonie "Serduszko puka...", wsuwam tutku i czekoladę miętową, generalnie wciąż jem...na wczesny obiad był rosół, zawierający wszystko, co zwykły rosół zawiera, z wyjątkiem trucheł. Wieczorem kotlety sojowe w cieście kukurydziano-serowym ( magiczny wegański proszek serowy z Anglii!) i góra pieczonych ziemniaków.
A teraz filmy, teraz książki, teraz odpoczynek, bo jutro znów robota.

31 komentarzy:

  1. Yummy. Ciepła zupka i ksiażki - to lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdzie przepis na rosół bo nie widzę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jakaś potrawa była na blogu wielokrotnie wraz z przepisem, to już nie kopiuję go ponownie w kolejnym wpisie.

      o tu:

      http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2009/12/wtorkowy-obiad.html

      i tu :

      http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2010/12/weganska-chanuka-i-ostatnia-zupa.html

      Usuń
  3. Ja również proszę o przepis na wegański rosół. Mój nie wychodzi tak dobry jak bym chciała by był. Przyszła teściowa gotuje mi przepyszne vege zupy, w tym rosół właśnie, ale sama też chciałabym w końcu poznać tajniki dobrego bezmięsnego bulionu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapomniałam dodać, że Twój wygląda pysznie, aż ślinka cieknie!

      Usuń
    2. http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2010/12/weganska-chanuka-i-ostatnia-zupa.html

      Usuń
  4. Cytuję: "rosół, zawierający wszystko, co zwykły rosół zawiera, z wyjątkiem trucheł" :D Podkradam bezczelnie "truchło" jako moje nowe określenie na mięso w żarciu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też spodobało się określenie "truchło" ;)

      Usuń
    2. O tak, "padliny" używam stale, ale "truchło" to nowa jakość ;)

      Usuń
    3. A ja sie zawsze zastanawiam, czy jak ktos mowi (i to jeszcze czesto z pogarda),ze nie je "truchla", albo "padliny", to znaczy, ze nie je miesa z milosci do zwierzat, czy tez z obrzydzenia do nich, hmmm...

      Usuń
    4. A to ma takie wielkie znaczenie? Grunt, że nie je.
      Kocham zwierzęta, a mięso surowe mnie obrzydza, tak jak obrzydzałyby mnie zwłoki ludzkie, gdybym miała z nich zrobić coś do jedzenia.

      Usuń
    5. Moze i nie ma to znaczenia. Ale dla mnie brzmi to troche tak, jakbym nie chciala uzywac mydla zrobionego z Zydow tylko dlatego, ze sie brzydze, bo to zrobione z Zydowskiego truchla i padliny, a nie dlatego, ze to niehumanitarne, okrutne i bezprawne. Mysle po prostu, ze ofiarom masowego mordu nalezy sie troche wiecej szacunku od ich obroncow. I mysle, ze motywy ludzkiego postepowania maja znaczenie.

      Usuń
    6. Nie chcę się spierać i nie chciałam też nikogo urazić użyciem słowa "truchła".

      Ale 1. to nie jest brzydkie słowo. Mięso to zwłoki zwierząt, a "truchło" to ich zupełnie akceptowalny, literacki synonim. 2. Szanuję zwierzęta i ich prawa, dlatego ich nie jem, nie z powodu obrzydzenia ( acz mięso surowe mnie brzydzi, uważam je za nieprzyjemne). 3. Nie wiem, od jak dawna czytasz bloga, ale ja mam dość specyficzny sposób pisania, bywam sarkastyczna bez powodu, robię sobie żarty z siebie i otoczenia, używam dziwnych określeń. "Truchło" jest częścią tego stylu. Przykro mi, że kogoś to uraziło.

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. Hej. Dzieki za odpowiedz. Nie chcialam sie czepiac, sorry. Jednak razi mnie to pogardliwe okreslenie w ustach wielu vegan/vegetarian. Chcialam tylko wyrazic swoja opinie i byc moze dac komus pod rozwage fakt, jak takie 'luzackie' traktowanie tematu moze byc odbierane przez innych. Pozdrawiam rowniez. :)

      Usuń
  5. daj znac jak skonczy Ci sie magiczny serowy proszek to podesle znowu :-)

    aga :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mozecie napisac jak sie nazywa taki proszek ?:P:P powiem siostrze wegance ,która jest teraz w Anglii zeby sobie kupila :P

      Baśka

      Usuń
    2. Free & Easy Dairy Free Cheese Flavour Sauce Mix, żółte okrągłe pudełko.

      Usuń
    3. Znam to! Stoi u nas na półeczce jak największy skarb i aż boję się go wykorzystać, bo jeszcze mi się spodoba i trzeba będzie znowu do Anglii jechać ;)
      Dobre to? Z czym to? Do czego to?

      Usuń
    4. Sos z tego taki mało serowy w smaku, ale bardzo serowy w aromacie. Lepsze jako posypka do zapiekanek czy jako składnik ciasta do panierowania kotletów. Z angielskich rzeczy lepszy jest ten parmezan w okrągłym pudełeczku. Kiedyś miałam, to wszyscy współlokatorzy mi podbierali:)

      Usuń
    5. Dziękuje za nazwe :):)

      Baśka

      Usuń
    6. chcialam CI podeslac sery cheezly ale one w chlodni sa trzymane i obawialam sie, ze nie przetrwaja transportu :-(
      w sobote skocze po magiczny serowy proszek ;-)

      aga

      Usuń
    7. Super! Sery kupowałam w Polsce wysyłkowo, 2-3 dni przeżyją w paczce, ale od ciebie może iść różnie.
      Ostrzę sobie zęby na proszek :-)

      Usuń
  6. serowy proszek O.O

    ja akurat nie jestem fanką klasycznego rosołu, moja własna wersja to pasta curry, por, marchew i makaron vermicelli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To brązowe to grzyby? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś robiłam bez zwierząt, nie wyszedł i do dziś mam traumę.
    ale może mi przejdzie, skoro przepis sprawdzony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w jaki sposób nie wyszedł? Smak miał inny? Powiem ci, że dla mnie ten mój łudząco przypomina "zwykły" i smakiem, i zapachem - jak się wchodzi do domu, jest taki "polski" zapach rosołu;) Natomiast jest na pewno mniej tłusty ( bo tłuszcz tylko z oleju) i nie ma kawałków "mięsnych" (tfu) - może je zastąpić kotletami sojowym pokrojonymi w kostkę czy coś? Ale taki też jest dość gęsty, zależy ile dasz włoszczyzny i makaronu.

      Usuń
  9. U nas też dzisiaj będzie - tylko z glonem, miso i tofu, bo tak sobie junior zażyczył.
    Wegańskiego proszku serowego nigdy nie jadłam, zastępuję go płatkami drożdżowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miso też robię, kiedyś był na blogu. Lubię te azjatyckie wariacje.

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...