piątek, 9 listopada 2012

jesienna i piątkowa deprecha

Na depresję ( bo zimno, ciemno, szaro, bezsłonecznie, mokro, źle i mało warzyw) idealne są ciepłe, ostro przyprawione wegańskie potrawy. Walimy wszędzie cebulę, czosnek, chili, paprykę wędzoną, pieprze różnorakie.


Ogniste żeberka sojowe ( w przyprawie do ognistych skrzydełek Kamis), pieczone z wędzoną papryką ziemniaki prosto z piekarnika, żurawina, sałatka.


Rozgrzewająca masa przypraw na jesień, które właśnie dziś przybyły. Sambar masala, aidżwan, pieprz bałkański ( który nie jest pieprzem tylko mieszanką przypraw), sól czarna ( jajeczna) i kawa o smaku chałwy.


Zakupy z Rossmanna - masło orzechowe w promocji, mój ulubiony pasztet z czarnych oliwek, waniliowy balsam do ust Flos-Lek i dezodorant z ałunem.


Fasolka po bretońsku w wersji vegan...


...i paszteciki francuskie ze smażonymi pieczarkami.

Głowa do góry, już za pół roku będzie ładna pogoda!

53 komentarze:

  1. mega podkładka na stół, można wiedzieć gdzie da się takie dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Home & You, ale kupowałam ze trzy miesiące temu.

      Usuń
  2. dzisiejszy dzien ma jakąś złą aurę... Nie chce mi się gotować, choć pewnie coś ciepłego i ostrego poprawiałoby mi humor. W dodatku wróciłam z próby kapeli i tak źle to nam się jeszcze nie grało. Bez kitu: jest coś złego w tym dniu. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nic się nie chce ostatnio...od 9 do 15 trwa dzień, a i tak trzeba mieć cały czas zapalone światło:(

      Usuń
    2. Mnie też sztuczne światło 'all day long' niszczy, troi mi się od niego w oczach i uszach :(

      Usuń
    3. a i też miałam dzisiaj zakupy w rossmann :) kupiłam m.in. mydełko altery, suszone pomidory i dwa super pachnące limitowane vegan żele pod prysznic original source: british strawberry i orange & liquorice !
      a poszłam po słonecznik

      Usuń
    4. rany, ten nowy zapach organge&liquorice jest boski! limitowana seria, wiec planuje kupic spory zapas na przyszlosc :D

      Autorko, zdradz mi prosze, w ktorym rossmannie kupujesz te wszystkie pasty kanapkowe? szukalam juz chyba we wszystkich punktach i nic :( tak samo mleko sojowe - nigdzie nie moge zdobyc :(

      Usuń
    5. Trik polega na tym, że dotyczy to tylko pewnych sklepów, tych o większej powierzchni. Zazwyczaj większe Rossmanny są w centrach handlowych. Ja w swoim życiu spotkałam tylko dwa, w których była półka bio, m.in. z mlekami, a w moim obecnym i tak nie ma wszystkiego ( podobno w niektórych pojawia się tofu, u mnie nie).
      Myślę, że gdybyś napisała do biura obsługi klienta Rossmanna i podała gdzie mieszkasz, to podpowiedzieli by ci najbliższy sklep, w którym jest wybór bio produktów.

      Usuń
    6. W wola parku i warsie na pewno nie ma :( sprawdzam wszystkie sklepy, które mijam na swojej drodze, ale niestety nie udało mi się... w sumie mogłabym podjechać do tego Twojego, ale to kawał drogi... Ale dzięki za podpowiedź, faktycznie, napiszę do biura, może przeoczylam któryś ze sklepów w okolicy :)

      Usuń
    7. Trzeba zaglądać i szukać, nawet w tych dużych sklepach czasem nie ma wielkiego wyboru bio - ostatnio mijając przypadkowego Rossmanna w małym podwarszawskim mieście byłam mega zdziwiona jak po wejściu okazało się, że mają zarówno to masło orzechowe w promocji (pyszne) jak i ciemny krem czekoladowy (wege!)

      Usuń
  3. o, ten balsam do ust nie ma wosku pszczelego? ale pewnie jest na parafinie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Flos-Lek jest na liście "OK". Z tyłu balsamu jest napisane " nie zawiera parabenów, nie zawiera barwinków, nietestowany na zwierzętach". Parafiny nie ma, jest petrolatum ( które też jest pozyskiwane z ropoy naftowej:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha, oczywiście balsam nie ma wosku pszczelego - zawiera copernica cerifera cera, czyli wosk roślinny pozyskiwany z liści rośliny o nazwie kopernicja:)

      Ufam tylko markom, które mają certyfikat Vegan Society, BUAV lub o których czytałam w sprawdzonych źródłach, że są wegańskie. Nie przepadam " aż tak" za kosmetykami, tak że nigdy nie kupuję czegoś z premedytacją nie ok, lub czegoś, czego nie jestem pewna, dlatego, że "muszę" mieć daną rzecz. Ale w Rossmannie da się kupić sporo. Z samej Alterry można zebrać kosmetyki prawie na każdą okazję.
      A do kąpieli kupiłam Original Source strawberry & vanilla milk foam:)

      Usuń
    2. Naprawdę coś było złego we wczorajszym dniu - odwołałam wszystkie swoje spotkania i przełożyłam naglące obowiązki, żeby zostać w domu i gotować, co zawsze jest najfajniejszym sposobem spędzania czasu.
      A tymczasem wczoraj wstałam rano i... ból głowy, brak pomysłów i beznadzieja. Po raz pierwszy w życiu nie chciało mi się gotować, siedziałam siorbiąc kawę zbożową z podkrążonymi oczami i obolałą głową, zastanawiając się, o co chodzi. Ubrałam szybko jakąś bluzę, złapałam buty i poszłam na długi spacer nad Odrą - na moment wyszło słońce, odetchnęłam świeżym powietrzem, nawet kawałek pobiegłam do warzywniaka i co? Wróciłam uleczona, pełna energii i upiekłam najlepszy wegański sernik w życiu, pyszną tartę a do tego spreparowałam gar zupy. Boję się, że takich feralnych dni będzie jeszcze kilka tej jesieni i zimy ale już wiem jak z nimi walczyć - będę ruszać tyłek z domu i polować na resztki słońca. Trzymam też kciuki za Ciebie, musimy jakoś dać radę!
      P.S. Też zamawiam teraz różne zimowe przyprawy, mimo tego, że przywiozłam z Izraela całe worki to przerób w mojej kuchni jest zatrważający:) Wczoraj zamówiłam 2 kilogramy czarnej soli, omnomnom!

      Usuń
    3. Boże, a na cóż ci tyle soli?:) Sypiesz czarną do wszystkiego?

      Usuń
    4. no ja akurat wolę rzeczy bez chemii dlatego miałam nadzieję że może ten balsam jest naturalny...generalnie pomadki ochronne zamawiam na iherb bo w polsce nie spotkałam naturalnych i jednoczesnie bez wosku pszczelego.

      Usuń
  5. Jesiennym deprechom mówimy stanowcze NIE
    Trzymaj sie ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio pisałaś o zrobieniu tatuażu, nie potrzebujesz może towarzyszki? ja też się zastanawiam nad zrobieniem, a razem raźniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała grupa wybiera się 24go listopada ( w Warszawie) po demonstracji antyfutrzarskiej. Będziesz na niej?

      Usuń
    2. Jeszcze nie wiem. A ktore studio wybieracie?

      Usuń
    3. Banda fajansiarskich, pozerskich kretynów. Macie nasrane w głowach,kutasy!

      Usuń
    4. Ty nie jesteś weganinem, prawda?Nie wierzę, żeby osoba o takim stosunku do ludzi mogła mieć lepszy do zwierząt. Dlaczego więc interesuje cię niszowy blog o dość hermetycznej tematyce? Co cię skłania do wchodzenia tu i pisania przykrych rzeczy?

      Usuń
    5. Inspiruje mnie do tego twoja głupota, pustota i zadufanie w sobie. Uważam za głupotę robienie takiego tatuażu i szpanowanie nim, podczas gdy na świecie przede wszystkim źle dzieje się ludziom, którzy głodują i umierają w wyniku wojen. I to ci nie przeszkadza? Dla mnie jesteś durną, drobnomieszczańską panienką, która chce po prostu pokazać, co to nie ona. A dla takich nie mam litości.

      Usuń
    6. A ja nie mam litości dla nadętych ćwoków, którzy oceniają cudze życie na podstawie przepisów kulinarnych i "wiedzą" wszystko o kimś, kogo nie znają. Daj sobie spokój, nie czytaj, nie komentuj, nie epatuj swoją niechęcią. Nie rozumiem, jak może sprawiać przyjemność czytanie czegoś, co się uważa za gówniane. Nie cierpisz mnie, masz prawo, ale odpuść sobie. Robisz mi cholerną przykrość, wchodzę tu w nerwach, że znowu coś napisałeś.

      Usuń
    7. te studio tatuażu jest wegańskie tzn. wszystkie tusze itp są CF czy bardziej "do dogadania się" ?

      Usuń
    8. Z tego, co słyszałam, to to studio jest wegańskie.

      Usuń
    9. Pan Anonimowy z całą pewnością bardzo wiele robi, żeby ludzie nie umierali z powodu głodu i wojen, dlatego jest tu taki aktywny. Nie mam co do tego wątpliwości.

      Agata

      Usuń
    10. Agata, pomyślałam to samo ;)
      Nie wiem też skąd taki pomysł wśród niektórych ludzi że weganie i wegetarianie zafiksowali się na zwierzętach i tylko o nich myślą i tylko im pomagają...myślę, że zdecydowana większość angażuje się także w problemy ludzi. Widziałam ostatnio jakiegoś trolla który wywnętrzał się przy okazji akcji pomocy kotu, że tyle ludzi jest niepełnosprawnych i chorych, a oni tu dają pieniądze na byle kota...niech każdy pomaga komu chce i wedle swoich możliwości.
      Każde życie jest cenne.

      Usuń
    11. I tak myślę, że jesteście debilami.

      Usuń
    12. A ja myślę, że masz małego kutasa - i stąd twoje problemy. Spierdalaj stąd i zajmij się pomaganiem ludziom, którym źle się dzieje, i którzy głodują i umierają w wyniku wojen. Tutaj nikt cię nie chce. I zapewne nie tylko tu.

      Usuń
    13. no cóż, każdy sądzi według siebie :D

      Usuń
    14. Tak, każdy sądzi wg. siebie - tak jak M. To ty stąd spierdalaj M. Chuj ci w dupe :)))

      Usuń
    15. Trollu blogowy, uśmieszki ci nie pomogą. Zejdź mi z oczu, nie zmienisz mnie, przepisów nie szukasz, nie masz mi nic do zaoferowania, ani ja tobie.

      Usuń
  7. ok fajny blog:) dodaje do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja Cię dziś widziałam, na dworcu w pewnym niedużym miasteczku. Nie śmiałam podejść ale miło było Cię zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szłaś z chłopakiem trochę po 13 w kierunku osiedla za torami w stosunku do centrum miasteczka. Szczegółów strojów nie pamiętam ale na ciemno jakoś byliście ubrani. Chłopak ciemnowłosy a ty fryzura taka sama jak na zdjęciach w takim lekko marchewkowym kolorze. Nie wiem czy mogę zdradzać nazwy osiedli czy miasta wiec tak szyfrem poleciałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to my:) Zgadza się. Tylko nie na ciemno, ja miałam płaszczyk w czerwoną kratkę. No to miło mieć lokalną czytelniczkę!

      Usuń
    2. Widać takie na mnie wrażenie zrobiliście, że kolory mi się pomieszały. Następnym razem odważę się przywitać, jeśli nie masz nic przeciwko :)

      Usuń
    3. Pewnie, że nie mam. Mieszkam niedaleko stacji, więc pewnie będzie okazja.

      Usuń
  10. Icantbeliveitsvegan, jak myślisz? Ile kosztuje wytatuowanie 269?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na cenach tatuaży, ale to bardzo małe, niekolorowe i proste. Mam nadzieję, że niezbyt wiele.

      Usuń
    2. Nawet mały tatuaż trochę kosztuje jeśli wykonuje się go w porządnym studio tak aby po roku się nie rozmazał. W zależności od wielkości tatuażu i ewentualnych bajerów obstawiałabym najprostszy ze 100 zł a potem w górę w z zależności od dodatkowych elementów. Kilka złotych kosztuje samo "wejście" w dobrym salonie (opatrunki, nowa igła, wszelkie materiały i papiery zabezpieczające) a do tego dopiero dochodzi w zależności od wielkości tusz i robocizna.

      Usuń
  11. Hej, chciałam Ci wysłać maila, ale cały czas odrzuca mi Twój adres :( Czy coś zmieniałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, więc nie tylko ja mam ten problem. Też chciałam coś wysłać, ale nie udało się, a ja uznałam, że to wina mojej skrzynki i mojego internetowo-komputerowego zacofania.

      Usuń
    2. Można wysyłać na adres vegans.are.well@gmail.com, jeśli macie ochotę.

      Usuń
  12. qrcze, nie mogę maila wysłać na ten adres :( może mogłabyś mi przesłać cokolwiek na adres kropka73@gmail.com ? może coś tam się zablokowało na łączach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Proszę Cię, nie przejmuj się debilami, którzy czasem tu zaglądają. Debile tak już mają, muszą się wywnętrzyć i nagadać głupot mądrym osobom - olej to sikiem prostym panoramicznym i wrzuć jakąś swoją fajną fotkę, bo śliczna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć :) Zapraszam CIę do blogowej zabawy

    http://pamietnikwegetarianki.wordpress.com/2012/11/13/liebster-blog-award/

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...