środa, 21 listopada 2012

a w listopadzie jada się...


Tzw. białą pizzę ( bez sosu pomidorowego), za to z świeżym szpinakiem, cukinią, papryką, pomidorem i oliwkami.


Tosty graham z hummusem i liściem świeżego szpinaku.


Robi się też domowe mleko w czeskiej maszynie.

15 komentarzy:

  1. Wczoraj jadłem "armotyczną pizzę". Świetna jest, polecam. Ze szpinakiem przyznam, że nie próbowałem. W ogóle dawno już go nie jadłem. Mleko z maszyny jest dobre? Nie mogę przełknąć innego niż sklepowe i na razie nie zdecyduje się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aromatyczną... o ja :D

      Usuń
    2. Nie, nie jest dobre;) Nie smakuje jak sklepowe, tylko jak woda z fasolą. Ale nadaje się do sosów i wypieków, więc stosuję, bo litr wychodzi za 40gr ( plus koszt prądu). Robi się 20 minut, a na koniec gra ładna melodyjka:)

      Usuń
    3. melodyjka, no co Ty? :D

      a biała pizza celowo czy nie miałaś sosu, przyznaj się? :P
      ja ostatnio nie miałam więc wymieszałam z oliwą wiekiego zęba czosnku i zioła prowansalskie...dobre.

      Usuń
    4. Ładna?!!! Ja biegnę wyłączyć urządzenie, gdy tylko zacznie "grać", bo mi uszy puchną od tej "ładnej melodyjki" Twój uśmiech sugeruje, że też bardzo ją lubisz...
      I potwierdzam, mleko nie jest tak dobre jak sklepowe, ale ma bardzo przyjazną cenę, do koktajli też się nadaje. A próbowałaś może robić tym mleko z czegoś innego? Nie wiem, z ryżu, migdałów?

      Usuń
    5. Melodyjka naprawdę istnieje, pierwszy raz mi się nawet podobała, potem faktycznie uszy puchną:) Ale ja mam nawet telefon na stałe wyciszony, bo nie lubię melodyjek.

      Omułku, nie miałam nic pomidorowego, to fakt, ale było tyle warzyw, że sos pomidorowy w ogóle nie pasował do koncepcji. Czasem robię bez. Polecam połączenie szpinak plus całe zęby czosnku ( obrane oczywiście).

      Usuń
    6. Hajduczku, próbowałam robić mleko z ryżu i kokosa, i zapchał mi się otwór wlotowy. Strączki, nawet namoczone, nie zbijają się w taką masę, a kokos tak. Planuję spróbować z migdałów i nerkowców.

      Usuń
  2. Zdrowo i smacznie się jada w tym listopadzie ;) Chciałabym spróbować hummusu

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten sam automat, kupiłam od polskiego dystrybutora, ale mleko, jak piszesz, paskudne. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba je dosłodzić syropem z agawy, albo czymś podobnym? :D

      Usuń
    2. Kiedyś dodałem kakao, które przykryło posmak soi. To chyba jedyny sposób ;).

      michu

      Usuń
    3. Mleko na gorąco z maszyny, z łyżeczką cukru brązowego, nie jest złe. Ten "fasolowy" posmak jakoś nie przeszkadza. Przeszkadza mi to, że jest mniej tłuste, że się rozwarstwia w kawie, że czasem po jednym dniu w lodówce już się psuje...no ale jest przynajmniej naturalne i tanie.

      Usuń
  4. Hej ! Fajna sprawa z tą maszyną - zazdroszcze :P ja narazie robie tez czasami domowe - tylko ze zwyklym mikserem miskuje soja i wode a potem przez sitko i gotuje - troszke bardziej skomplikowane no ale wychodzi taniej niz mleko sojowe ze skpepu.z biedronki niby za 4 zlotych ale czasami chce uzyc mleka nieslodoczonego do roznych rzeczy i wtedy takie mleko domowe przydaje sie idealnie :]


    a szpinak gdzie kupujesz ? bo chhcialabym sie przerzucic na liscie cale szpinaku a nie rozdrobnione ale jakos wypatrzyc ich nie moge - a i czy takie liscie sa drogie ? to mrozonki ?

    Baśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd, jakie mrożonki;) Unikam mrożonek jak mogę, bo mnie serce boli, że są świeże warzywa, a ja bym kupiłam mrożone:)
      Dla szpinaku robię czasem wyjątki, bo na niego rzadko jest sezon - ale ten jest jak najbardziej prawdziwy, surowy, liściasty. 2zł/kg w budce z warzywami, a kilogram szpinaku to jest ogromna torba. Na razie były trzy szpinakowe obiady, i jeszcze mam.

      Usuń
  5. Też się czaiłam na ta maszynę ale czytałam, że mleko z nich jest słabej jakości i picie go szklankami jest niemożliwością jeżeli ma się w pełni sprawne kubki smakowe;) ale jako dodatek do sosików czemu nie.

    - Katarzyna -

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...