poniedziałek, 29 października 2012

szarlotka na śnieżny poniedziałek

Zima zaskoczyła wiadomo kogo. Chociaż w tym roku to chyba każdego. Organizmy nienawykłe, kurtki w szafach, szaliki nie wiadomo gdzie. Dwa tygodnie, słownie dwa tygodnie temu, szłam na zakupy w crocsach na gołe stopy. Dziś za oknem biel i mróz. Pamiętacie regularną zimę w październiku? Ja chyba nie, a żyję ładnych parę lat i mam dobrą pamięć.

Walczyłam dziś ze słupami i latarniami, próbując na zmarzniętą powierzchnię przyklejać ogłoszenia o korepetycjach. Nic się w takiej temperaturze nie klei, taśma traci swe magiczne właściwości. Zima dała nam też preludium do przewidywania, co to będzie w grudniu czy styczniu - wystarczyło trochę śniegu i na torach był wypadek, co spowodowało, że trakcja do naszego zadupia stała się nieprzejezdna. Więc - na Żerań, w autobus. Kwadrans czekania, 40 minut w samym autobusie, po czym marsz w śnieżycy, bo miasto jest rozległe, a autobus dojeżdża w zupełnie inny jego punkt, niż nasze osiedle. Dwie godziny zamiast trzydziestu minut.

Ale nie ma co pękać, kiedy ma się szarlotkę z kruszonką!


Ile krajów, tyle typów ciasta z jabłkami. Moje cudo nie ma aż tak wiele wspólnego z typowo polską szarlotką na grubym cieście - to raczej tarta na kruchym.

Ciacho : 1,5 szklanki mąki, pół szklanki oleju, 1/3 szklanki zimnej wody.

Ciasto dobrze zagnieść i schować na chwilę do zamrażarki. Ma być grube, mocno zbite, oleiste ( po upieczeniu jest kruche i lekkie, zaręczam).

Jabłka : 4 sztuki obrać, pokroić, podgrzać 20 minut z kardamonem, cynamonem i brązowym cukrem, aż zaczną się rozpadać.

Kruszonka : cukier, mąka, 3 łyżki oleju. Zagnieść palcami.

Pieczemy 30 minut w dobrze nagrzanym piekarniku. Cudowna jest na ciepło z gęstą śmietaną kokosową.

20 komentarzy:

  1. Ubóstwiam szarlotkę!

    A mi dzisiaj przemokły włosy, kiedy to śnieg topniał na mnie podczas jazdy tramwajem. Za oknem śnieżyca. Halo, to dopiero koniec października, niech ktoś ogarnie tą pogodę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja wersja jak najbardziej mi się podoba. W sumie, to szarlotka na kruchym cieście zawsze była moją ulubioną. Idealna do kawy, kiedy za oknem śnieg...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli mogę wiedzieć, z czego udzielasz korepetycji? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spróbuje takiej, bo moje ostatnie to sypane. Ciasto francuskie z biedry mi zasmakowało, czas na domowe :).

    Powodzenia w korepetycjach. U nas taśma na razie się dobrze klei ale jest pełno gówniarstwa i zrywają. Zima jeszcze nie dotarła. Oby jak najpóźniej :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio upiekłam szarlotkę not vegan i jedzą tylko syn z mężem, ja zadowalam się musem jabłkowym z granolą, kolejną szarlotkę upiekę również s o b i e.
    Fajny kubek. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A (pytam nienapastliwie i z ciekawości) czemu pieczesz niewegańskie ciasta, skoro ich nie jesz i skoro ty sama to robisz? Akurat w przypadku szarlotki ( zresztą większości ciast) to jest nie do rozpoznania, że nie ma jajka czy mleka, smakowo absolutnie nie ma szans się zorientować. Po prostu upiecz po swojemu, wszyscy zjedzą, a narzekań żadnych na pewno nie bedzie:)

      Kubek fajny, zaiste, mam jeszcze jeden fajniejszy z tej serii, kiedyś pewnie załapie się na zdjęcie.

      Usuń
    2. dokładnie, nikt się nie zorientuje. pewnie że są takie rzeczy których nie da się podrobić np jakieś bezy czy piana z białek, ale tak poza tym to wegańskie wypieki są smaczne i zaryzykuję stwierdzenie, że zawsze wychodzą. co prawda zanim zaczęłam piec wegańskie ciasta nie interesowałam się zbytnio pieczeniem, ale z domu pamiętam że często wychodził zakalec albo coś nie urosło, mi przy wegańskich wypiekach się to nie zdarza :P

      Usuń
    3. Heh, bo gniotłam ciasto wtedy, kiedy jeszcze bym zjadła - z miesiąc leżało w lodówce ;) zostało ze spodu do sernika. Moja decyzja o rezygnacji z jajek i nabiału niedawno zapadła...

      Usuń
  6. popieram :P:P po za tym zagubiony omułek - moze juz zaniedlugo bedzie mozna robic beze z bialek :Pno bo jesli jzu zoltko stworzyli ktore z pwoodzeniem zastepuje zoltko to tez wycyztalam ze planuaj zrobci ten bialko :P:P po zka tym na zagranicznych blogach weganskich czesto widze bezy - wiec nie wiem czy udzie jakos sami to robia ? czy kupuja gotowe tam za granica ?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w USA jest dostępny jakiś proszek wegański do robienia bezy. U nas to nawet wegańskiej białej czekolady nie ma, strasznie mi jej brakuje...

      Usuń
    2. no ale to już jakieś ekstremalne sztuczności, można się obejść bez ;)

      a białą czekoladę można przez internet kupić :)

      Usuń
    3. no drogo. aczkolwiek gdy ja mam ochotę na białą to zazwyczaj zjadam całą na raz i mam potem dość na następne pół roku :P wegańskiej nie jadłam jeszcze ale domyślam się że ma podobne właściwości :P

      Usuń
    4. Bezy bardzo lubiłam, więc marzę o jakiejś bezjajecznej wersji.

      Usuń
  7. icantbelieveistvegan - mozna zamowic przeciez przez neta - :P:P

    http://vegevege.pl/category.php?id_category=6673

    tutaj w tym polskim w odatku sklepie sa teraz dwie jej wersje :P sklep wogole super bo jeszcze mozna tu dostac roznego rodzaju sery nawet tarty ser od razu :P no i bitą śmietane sojową i ryzowa :D czekoladki,ciasteczka i roznorakie weganskie rarytasy :)

    zagubiony omulek - akurat moze ten prioszek o ktorym wspomniala autorka bloga moze i jest sztuczny (choc od czasu do czasu bardzo przydatny z pewnoscia :P) ale to zoltki jest z naturalnych skladnikow :D
    jeszcze czytalam ze jakis nauwkowiec w ameryce stworzyl jakby prawdziwe weganskie mieso - z tymi wszystkimi wloknami i roznymi innymi ktore zawiera mieso - podobno kurczak taki weganski zrobil tam furrore :P


    mi brakuje tego zeby mozna bylo taka biala czekolade czy bitą misetane kupic normalnie w kslepach chocby z zdrowa zywnoscia no i margaryne sojowa do smarowania ipieczenia ,
    oraz tesknie na m&Ms - to byla moja milosc 1 i ubolewam ze w Polsce nie ma takich lentylek weganskich chocby bo widzialam ze znowu w USA sa takie,no i brakuje mi lodow - fakt niby sa dostepne nawet jadlam dwa razy w rozku i napatyku i sa super pyszne ale z dosptenoscia jest porazka bo raz sa potem jakiesk lopoty

    ale iwem ze to i tak lepiej niz iles tam lat temu wtedy weganie mogli tylko pomarzyc zeby zamowic sobie przez neta weganski ser czy weganska czekolade biala :P

    icantbelieveistvegan - drogo fakt ale jak ktos bardzo lubil Jak Ty czy ja :) taka czekolade to dobre i to ze taka czekolade mozna woogle zamowic w Polsce,

    brakuje mi jeszcze batonikow typu snickers i to by bylo na tyle :]
    a no i jeszcze trufli.

    a zawsze mozna zrobic biala czekolade samemu choc wychodzi jeszcze drozej :P
    http://weganizm.blox.pl/2011/07/Biala-czekolada-weganska.html
    http://ilovetofu-cb.blogspot.com/2010/01/diy-vegan-white-milk.html




    OdpowiedzUsuń
  8. zapomnialam dodac jeszcze ze brakuje mi prawdziwego ptasiego mleczka !
    a co do trufli wiem ze mozna zrobic chocby z tego przepisu :
    http://www.jadlonomia.com/2012/02/zamiast-ptasiego-mleczka-czyli.html

    i ptasie mleczko tez mozna robic - robilam i bylo pycha ale chcialabym miec wybor gotowych juz produtkow kiedy nie mam czasu juz mi sie nie chce :P

    a i jeszcze nigdy nie jadlam rolady weganskiej i tego tez mi brakuje,

    ale to juz naprawde wszystko bo weganizm to jest multum potraw,napojow,smakow,aromatow,kolorow,zapachow i roznych nowosci o ktorych przed przejsciem na weganizm nawet nie myslalam ze cos takiego mozan zrobic z czegos lub woogle lub zamiast :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogóle nie wiem jak mogłam się tak ubogo odżywiać przed przejściem na wegetarianizm :P tragedia. nie jadłam żadnych strączków, wielu warzyw np. bakłazana, cukinii, brukselki, dyni, kaszy jaglanej, tofu, nie miałam pojęcia o istnieniu quinoa, tempeh, tahini (no nie wyobrazam sobie szafki kuchennej bez tahini :P), hummusu, pasty curry, wielu przypraw...

      Usuń
  9. Hej !
    a mozesz podac tak na okolo - ile ma byc tej maki i cukru w tej kruszonce?
    a i w jakiej formie pieczesz ta szarlotke ? w okraglej czy prostokątnej ? i czy taka forma sredniej wielkosci okragla mogla by sie nadac do tejgo ciasta ? i czy boki tez trzeba ulozyc czy wystarczy spod ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, ile chcesz kruszonki - robię na oko, dosypując raz tego raz tego, aż wyjdzie masa przypominająca kruszonkę. Myślę, że na start po 1/2 szklanki obu i potem dosypuj na zmianę.
      Piekłam w dośc dużej okrągłej formie do tarty, ok. 28 cm średnicy. Ułóż trochę boki, żeby po pokrojeniu fajnie wyglądało:)

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...