poniedziałek, 1 października 2012

Najbardziej znienawidzone warzywo - BRUKSELKA

W zeszłym tygodniu na facebooku bloga odbył się spontaniczny konkurs na najbardziej znienawidzone warzywo. Zasady były proste : - trzeba było podać warzywo, którego nienawidzi się w każdej postaci; - warzywo z największą ilością głosów miało być podstawą trzech dań, ugotowanych przeze mnie i zaprezentowanych na blogu; - autor/ka jednego z komentarzy miał/a być nagrodzona paczką żywnościową ze sklepu wietnamskiego ( Izabella, daj znak, czy paczka doszła, wysłałam w zeszły wtorek).

Peleton konkursu kształtuje się następująco:

BRUKSELKA - 16 głosów
SELER NACIOWY - 7 głosów ( sama na niego głosowałam!)
POR - 6 głosów

Dziwię się trochę, że tyle osób nie lubi brukselki, ale działa to chyba na zasadzie zamkniętego koła - nie lubimy, bo nam nie smakowała w dzieciństwie, kiedy zmuszano nas do jej jedzenia w placówkach zbiorowego żywienia ( i pewnie była po prostu rozgotowana w wodzie, nic wymyślnego), więc nie jemy. Nie jemy, więc nie dajemy sobie szansy na poznanie tego warzywa od innej strony.
Podobnie wiele osób ma ze szpinakiem. Kojarzy go ze śmierdzącą breją z przedszkola i za nic nie zje. Bo wiedzą, że im nie będzie smakowało.

Proponuję na tę małą, dziwną kapustkę, na tego ohydnego warzywnego karła, jak ją określił ktoś na facebooku, spojrzeć świeżym okiem. Brukselka jest zdrowa.

Cytat z portalu kobieta.info.pl :


Jest warzywem o dużej wartości odżywczej dzięki bogactwu witamin, soli mineralnych i błonnika. Zawiera m.in.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, karoten, witaminę E, K, H, B1, B2, B3, B5, B6, C. Brukselka ma sporo kwasu foliowego, dlatego polecana jest zwłaszcza kobietom w ciąży i planującym dziecko. Jest również bogatym źródłem beta karotenu i witaminy B1, która wpływa korzystnie na zdrowie układu nerwowego. Jest najbogatszym w białko warzywem kapustnym.

Ciekawe, prawda?  Zwłaszcza część o białku.

Dziś proponuję wam więc zapiekankę z brukselki i nie tylko.


Zgodnie z ideą brukselka nie dominuje dania, a tylko ją przemycamy.

400g brukselki
500g ziemniaków
1 duża cebula
puszka czerwonej fasoli
przyprawa do taco, do kuchni meksykańskiej lub do potraw z ziemniaków
olej
wegański beszamel -   4 łyżki margaryny, 4 łyżki mąki, sól, pieprz, szklanka mleka sojowego.
kostka tofu

Brukselkę gotujemy do miękkości. Ziemniaki kroimy w plastry i oddzielnie gotujemy na półmiękko. Cebulę, fasolę i pokrojone drobno tofu podsmażamy na patelni z przyprawami.
Robimy beszamel - w rondelku rozpuszczamy margarynę, wsypujemy mąkę i mieszamy, dolewając mleko. Doprawiamy. Sekretem jest ciągłe mieszanie - z zostawionego choć na chwilę beszamelu robi się glut.

Na dno naczynia wykładamy ziemniaki, na to brukselkę, znów ziemniaki, po czym warstwę fasolowo-cebulową. Wszystko zalewamy beszamelem. Pieczemy, aż ziemniaki będą zupełnie miękkie, a sos się zezłoci - ok. 20 minut.

Kto będzie na tyle odważny, by wypróbować nielubiane warzywo? Jako rekomendację dodam, że R., nielubiący brukselki wcale, zjadł zapiekankę ze smakiem, chwaląc moje rozliczne talenty ( hehe).

10 komentarzy:

  1. Nie rozumiem jak ktos mogl glosowac na pora ! :P przeciez z niego mozna zrobic pyszna zupe krem,mozna jesc z dynia i cebula - albo zmiskowac dodac przyprawy i wbulion warzywny i miec zupe krem po zmiksowaniu tego albo w formie salatki albo inne formy rowniez :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No, zależy przez kogo znienawidzone :P Ja ją uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, jak można nie lubić pora? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brukselka - bleeee. Seler naciowy - bleeeeeee. Ale jak można nie lubić pora? Ja się pytam jak? ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. KOcham brukselke od zawsze.
    Nawet dzis jadlam ;)

    Zwykle jem z wody polana jakism wypasionym olejem i posypana prazonym sezamem, albo z bulka tarta. Ale widzialam kiedys fajny przepis na cos w rodzaju crumble'a z brukselka. Oczywiscie na slono i kruszonka z orzechami. Musze cos w tym kierunku zaimprowizowac.
    Twoja zapiekanka tez niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja uwielbiam wszystkie trzy warzywa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I co? Miały być wpisy co czwartek, a tu chuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wcale nie chuj, bo jest wpis, o 22.08:)

      Usuń
    2. A, to co innego...:)

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...