środa, 31 października 2012

bagietkowy burger


A w nim :

- wielkie kotlety sojowe na pół patelni, w cieście do nuggetsów (Prymat) i panierce (Cykoria)
- majonez czosnkowy własnej roboty
- ogórek kiszony, ogórek zielony, pomidor, oliwki, rzodkiewki
- podsmażone pieczarki
- sałata
- ketchup

36 komentarzy:

  1. yeah! ogień :-)
    ja tu siedzę bez drugiego śniadania i obiadu w tej pracy... a Ty mi tu takie delicje.. :-) Mniam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie kotlety sojowe są wielkie na pół patelni? ja chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmy Radix, nazywają się Big Steak. W Toruniu są chyba w Torimpexach.

      Usuń
  3. Oo, narobiłaś mi apetytu na kotlety sojowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto panierować w cieście i specjalnej panierce, są chrupkie i pyszne.

      Usuń
  4. a to ciasto to drogie jest ? i to jest w formie proszku ?
    a ta panierka na pewno jest z chlebow,bulek weganskich ?ja nie ufam kupowanej panierce bo przeciez taka panierkam oze byc z pieczywa nawet niewegetarianskiego - wole sama zrobic z czerstwego chleba,bulki,kaszki mannej czy jakis otrzebow zmiksowanych czy olatkow owsianych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto do nuggetsow jest w proszku, dolewasz tylko wody - jest zwykłe i pikantne, do wyboru.
      Skład panierki : mąka pszenna, sól, drożdże, barwnik ( ekstrakt z papryki), tak że wszystko pod kontrolą:)

      Usuń
    2. Ciasto około 3zł, starcza na dwa obiady.

      Usuń
    3. o ja ! kurcze to faktycznie fajna sprawa
      ja jak robilam kotlety sojowe to tez w ciescie i panierce ale schodzilo mi o wiele wiecej czasu ( bo trzeba make zmieszac , z woda lub mlekiem , przyprawami - i tu najwiekszy problem mialam bo maki kosztowac surowej nie lubie chyba ze w masie na ciasto haha :P a tak to trudno wyczaic jaki smak i czego brakuje ciastu takiemu macznemu a takie kupowane zalatwia problem :P no i panierka - tu tez oszczednosc czasu bo tak to trzeba chleb czerstwy walkiem tluc i tluc i cala kuchnia w tej panierce hehe :P
      ale jako ze nie moge jesc drozdzy bo najprawdopodobnije mam uczulenie :/ z czego jestem bardzo niezadowolona i to bardzo to musze sie obejsc smakiem :P

      Usuń
    4. Przesiedziałam ostatnio w dziale z przyprawami/dodatkami/udziwniaczami/gotowymi sosami etc w Teskaczu i niestety ciasta do nuggetsów nie znalazłam. gdzie je kupujesz?

      Usuń
  5. Mam pytanie - rozumiem, że jesteś weganką z przyczyn etycznych? Co ma wspólnego ze zdrowiem Twoja dieta- mnóstwo tłusczu, smażenia i słodycz?. Jem ryby dwa razy w tygodniu, inne mięso chyba tylko w święta wielkanocne, dużo warzyw, owoców i kasz, trochę chudego nabiału, przegryzam orzechy. Nie dla odchudzania tak robię, po prostu staram się stosować dietę zrównoważoną. Niczego nie smażę, unikam cukru - gotuję na parze. Przeglądam czasem dla inspiracji blogi wegańskie i wegetariańskie i nie moge się nadziwić, że pełno na nich białej mąki i smażeniny. Nie byłoby w tym nic złego, bo każdy może się odżywiać jak uważa, ale często na tych samych blogach pojawiają się uwagi w rodzaju: "my jemy zdrowo, a mięsożerni nie". Tymczasem podczas smażenia w głębokim tłusczu czy to mięsa czy to falafli wytwarzają się podobne, rakotwórcze substancje, wystarczy poczytać. ZApytałam nie ze złośliwości - tylko z ciekawości szczerej, bo myślę o tym, żeby w ogóle też z ryb zrezygnować. Ale powiem szczerze - oferta na przykład wegańskich(jestem z Wawy) jest naprawdę masakryczna - ciężko nawet dostać sok ze świeżych owoców albo po prpstu dobrą sałątkę, a przecież weganizm to przede wszystkim powinny być warzywa i owoce(zalecenia dla wegan można poczytać między innymi na portalu medycyna praktyczna) Mam nadzieję, że nie zostanę zjedzona:)) po prostu zastanawia mnie czy weganie tylko myślą o etyce czy po prostu takie błędy żywieniowe wynikają z braku wiedzy czy też po prostu tak jak wielu wszystkożerców lekceważycie jakieś tam reguły i kierujecie się smakiem

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W skrócie - blog nie pokazuje wszystkiego, co jem, a konkretne przepisy, te fajniejsze i bardziej poszukiwane przez czytelników - np.ciasta, torty, różne kotlety. Zapewniam, że jem codziennie świeże warzywa i owoce, sałatki, surówki, ale zazwyczaj o nich nie piszę oddzielnych postów.

      Co do smażenia, jest to częsty zarzut - ale miej na uwadze, że w diecie wegańskiej odcinamy sobie absolutnie wszystkie tłuszcze. Zostają oleje, orzechy i avocado. Tłuszcze są konieczne, ponieważ służą m.in. rozpuszczaniu witamin w organizmie. Istnieje tzw weganizm bezolejowy, ale nie jestem jego zwolenniczką. Wydaje ci się, że jem sporo tłuszczu, ale przyjrzyj się diecie tradycyjnej - je się na niej najczęściej słodycze, cukier, białą mąkę PLUS sery, śmietanę, oleje, masło, mięso, wszelkie rodzaje tłuszczy, których ja nie jem.

      Moja dieta nie jest wzorowa i jestem tego świadoma - jem słodycze ( ale głównie domowej roboty i na cukrze brązowym), jem białą mąkę ( choć nie tylko - makarony i ryż często ciemne), piję sklepowe mleko sojowe czy napoje gazowane. Mimo wszystko uważam, że przyswajam więcej zdrowych produktów ( kasze, mnóstwo warzyw, ryż, strączki, owoce), niż niezdrowych. Z pewnością istnieje wiele osób na diecie mięsnej, które również jedzą te wszystkie rzeczy. Jednak a) oprócz tego jedzą mięso, które jest bardzo szkodliwe i nabiał, który jest tłusty i śluzotwórczy, b) zazwyczaj nie eksperymentują w kuchni aż tak, bo mają ogromny wybór dostępnych dań. Znam wiele osób, które "jedzą wszystko", a więc mają nieograniczony wybór, a mimo to nigdy nie jadły soczewicy, cieciorki, rzepy, kalarepy, tofu itp. Nawet nie spróbowały. I nie, nie uważam naszej diety za ubogą, wręcz przeciwnie.

      Tak jak napisałaś na początku, jestem weganką z przyczyn etycznych. To mnie zajmuje i to było przyczyną mojej decyzji, a nie dieta, zdrowie, chudnięcie i inne. Ale uważam, że zdrowie i weganizm chodzą jak najbardziej w parze - schudłam 13kg nie ograniczając porcji ( na przestrzeni kilku lat, nie od razu), jestem odporna, nie choruję prawie ( przykład z soboty - 4h w mokrych butach i nic), poprawiły mi się enzymy wątrobowe ( poważnie choruję na wątrobę). Przypisuję to wszystko małym ilościom tłuszczu, błonnikowi, rzeczom szybciej trawionym.

      Co do jedzenia na mieście, to nie kieruj się tym. Znam wegan z malutkich miast, gdzie wegańskie to można dostać frytki. W Warszawie akurat wybór jest spory jak na Polskę - Au Lac, Loving Hut, Tygrys, Vege Miasto, Drugi Obieg, wiele barów wietnamskich. Natomiast żywienie się poza domem nie jest proste dla wegan nawet w USA - trzeba gotować w domu, by dostarczać sobie różnorodnych składników.

      Podsumowując, moja interpretacja weganizmu nie jest przykładem modelowym, spotykałam w życiu wegan, przy których mogłabym schować się w mysią dziurę, ale nie zgadzam się, że moja dieta jest niezdrowa. Jedzenie cukru i białej mąki to na pewno błąd żywieniowy, ale nie chcę rezygnować ze słodyczy domowej roboty. Na swoim przykładzie widzę, że nawet mój nie do końca idealny weganizm mi służy:)

      Usuń
    2. hej :) nie czytalam jeszcze wypowiedzi autorki bloga co zaraz uczynie ale odpowiem za siebie :
      jestem weganką z powodow etycznych i zdrowotnych
      nie smaze wogole,-raczej jak cos to dusze na wodzie ,albo gotuje na parze albo piecze - da sie obyejsc bez smazenia zeby wszystko bylo pyszne i zdrowe a najwazniejsze nie zawieralo martwych zwierzat itp.
      oleje uzywam wylacznie - olej lniany ktory jest bardzo zdrowy oraz od czasu do czasu oliwe z oliwek ,czy tluszcz kokosowy,no i tluszcze oczywiscie te zdrowe w pozywieniu - orzechy,awokado,siemie
      jesli chodzi o slodycze - to weganskie slodycze i tak sa zdrowsze od nieweganskich wiec to jedno , po dugie sa zmaczne - jesli mowa i o gotowych produktach i tych robionych,
      jednak mozna zrobic slodycze weganskie czy nawet kupic zdrowe jak na slodycze otoz nie uzywajac maki pszennej czy cukru,mozna make biala zastapic ciemna,cukier zastapic naprzyklad syropem z agawy czy ksytlitoel czy stweią,
      ja rowniez jem kasze,warzywa,owoce,nasiona,orzechy,produkty pelnoziarniste i to napewno jest podstawa zywieniową weganizmu ale weganskie slodycze i ta są zdrowsze od tych nie weganskich w zwyklej formie , a jesli ktos tak bardzo chce moze robic weganskie slodyczy czy kupowac zdrowsze od tych niezdrowszych bo wybor jest albo wogole ich nie jesc :P

      soki mozna robic samemu jak ma sie sokowirowke - ale przeciez mozna tez bezproblemu kupic - bez cukru i nie wiem czemu piszesz ze jest z tym problem - albo z salatkami - a salatki tez o wiele lepiej zrobic samemu

      wybor jest duzy,nie znam wegana ktorzy by jedli tony cukru ,codziennie smazyli i nie jedli warzyw - a to ze ktos to robi czasami to i ta kwychodzi zdrowiej niz przecietna dieta osoby ktora nie jest wege

      cukier i biala maka nie są dobre ale jesli ktos chce je jesc z umiarem to czemu mialjy tego nie robic ?

      Usuń
    3. Poważnie chorujesz na wątrobę? To zdychaj!:DD

      Usuń
    4. nie rozumiem. spalą Cię zaraz na stosie? na Twoim własnym blogu?

      Usuń
    5. Ja też nie rozumiem, kim jest ta osoba ( oprócz tego, że facetem) i dlaczego wybrała sobie mojego, niezbyt popularnego przecież i niszowego bloga do komentowania w taki sposób. Nie wierzę, że jest weganinem, który szuka przepisów i po prostu mój blog do drażni. To jakiś głębszy problem, ale nie po mojej stronie przecież.
      Trochę mnie to zniechęca do pisania osobistych rzeczy na swój temat.

      Usuń
  6. te kotlety na pół patelni to ja bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak się składa, że byłam na wykładzie Pani Desmond, weganki i ona sama opierając się na rzetelnych badaniach, a nie prywatnej opinii dowodziła, że wystarczy Ci niewielka ilość orzechów do "rozpuszczenia witamin". Zacytuję z książeczki, którą dostałam na wykładzie: "Wbrew powszechnie panującej opinii, spożywanie dużej ilości olejów roślinnych może zwiększyć stężenie cholesterolu lub utrudnić jego spadek u osób z hipercholesterolemią”.
    Nie zgodze się z tym, że nabiał jest tłusty - można wybierać chudsze wersje. Weganie, jak widzę, zastępują śmietanę czy jogurt naturalny w sałatce śmietankami z orzechów, mleka kokosowego - to dopiero jest tłuste. Albo maczają chleb w oliwie. Z wykładów prowadzonych w Centrum Zdrowia dowiedziałam się, że każdy tłuszcz w nadmiarze jest szkodliwy - roślinny też. Tylko 20% zapotrzebowania energetycznego powinno pochodzić z tłuszczu. Jedna łyżka oleju to 90 kcal. Przekroczenie tego limitu to kilka łyżek do smażenia, kilka w sałatce, jakiś gotowiec albo kawałek ciasta. Dlatego zapytałam co o tym wszystkim sądzisz. Dziękuję za odpowiedź. Na razie zostanę przy rybach, potem się zobaczy.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem skąd przekonanie że weganie powinni byc zdrowi i odżywiać się zdrowo? mogą tak samo jeść zdrowe/niezdrowe rzeczy, śmieci, przetworzone żarcie jak cała reszta niewegan, jesli chcą.

    poza tym z tą zdrowotnością to sorry, ale każdy gada co innego, jedni mówią że ryby są zdrowe, mają omegi, inni twierdzą że omegi rozpadają się pod wpływem temperatury (a w naszej kulturze raczej nie jada się surowych ryb) a zawartość metali cieżkich przeważa pozytywy jedzenia ryb. tak samo z nabiałem - niby chudy jest ok, ale nabiał zaśluzowuje organizm i zakwasza go, powodując utratę wapnia.
    a co do soków nawet tych świeżych wyciskanych to również nie są zdrowe, bo zawierają cukry proste, a nie posiadają błonnika, więc organizm nie odnotowuje ich jako jedzenia, nie zaspokajają głodu ale powodują gwałtowny wzrost a potem spadek poziomu cukru we krwi (i dostarczają kalorii), więc takie codzienne picie sobie superzdrowych soczków jest drogą na skróty do cukrzycy.
    z innych rewelacji to czytałam gdzieś że marchew jest rakotwórcza. marchew, seriously.
    tak więc pozdrawiam wszystkich zdrowych i umęczających się ortorektyków, może kiedyś wymyślą tabletki które będa zaspokajały 100% zapotrzebowania i będą superbezpieczne pod każdym względem, i nie trzeba będzie jeść tego całego strasznie niezdrowego jedzenia. i smacznego jedzenia ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przeczytałaś uważnie mojej wypowiedzi:) Chodzi mi o to ze po prostu tendencyjne jest pisanie w kategoriach weganizm=zdrowie, wszystkożerność=rak i choroby serce. Są wszystkozercy którzy o dietę dbają, są źle odżywienie weganie. A moja refleksja przyszła stąd, że przegladając wegańskie blogi widziałam wiele na nich sentencji w rodzaju: "nasze jedzonko jest zdrowe" zilustrowane fotką obsmażonego kotleta w białej bułce z majonezem albo tak zwane "zdrowe" słodycze - zdrowe bo zamiast jajka w cieście jest olej albo zamiast burakowego cukru - brązowy,a lbo jescze lepiej- agawa.Co do ryb - wszystko w nadmiarze szkodzi. ALe na pewno lepsze z pktu widzenia zdrowia jest sushi albo kawałek fileta z wielką sałatką niż kotlet w panierce - bez różnicy czy wegański czy tradycyjny. Tyle w temacie. Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń


  10. no ja uważam że jest zdrowsze niż tradycyjne odpowiedniki w/w. biała buła z sojakiem jest zdrowsza niż biała buła z wołowym hamburgerem, cukier brazowy czy agawa są zdrowsze od cukru białego a ciasto na mleku roslinnym, bez jajek i na oleju jest zdrowsze od takiego z masłem, mlekiem i jajkiem.

    zgodzę się, że tendencyjne jest pisanie, że weganizm jest zdrowy a każdy wszystkożerca pracuje na udar zawał i raka, ale nie zauważyłam tez żeby takie było przesłanie tego bloga. aczkolwiek weganizm, nawet ten ze smażeniem, przetworzonym jedzeniem, cukrem, białą mąką i tak bedzie zdrowszy od typowej diety przeciętnego wszystkożercy. owszem, są ludzie wszystkożerni którzy dbają o jakość swojego pożywienia, umiar w jedzeniu pewnych pokarmów itp. ale jest ich zdecydowanie mniej niż wegan :P

    w dodatku ilu wegan tyle weganizmów, więc pytanie się kogoś w tym kontekście "i to ma być zdrowe" jest trochę dziwne, bo ten blog akurat nie jest o zdrowym odżywianiu (po prawej jest opis ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdż sobie może w dowolnej tabeli wartości odżywcze jajko versus olej roślinny, a potem się zastanów. mięso jest niezdrowe głównie przez te "nadmiary" których dostarcza, czyli przede wszystkim tłuszcze nasycone. Natomiast nie rozumiem jak można być tak nieobiektywnym i nie przyznać, że to także źródło żelaza, cynku, selenu, wszystkich witamin z grupy b. Kotlet sojowy oczywiście też ma swoje zalety. Demonizowanie produktów odzwierzecych to własnie coś co weganie uprawiają. Piszą o tych wszystkich hormonach, kancerogenach itd, ale zapominają że jest i druga strona medalu. Jajka to nie są puste kalorie - olej poza wit E, która i tak jest powszechna - TAK.
      Myslę że bez sensu, żebysmy kontynuowały tę dyskusję, ja się przymierzam do wegetarianizmu, głównie ze wzgledów etycznych, ale na pewno nie będę nigdy takich jednostronnych teorii wyglaszać, bez obiektywnego, realnego spojrzenia. Jak wegetarianizm to dla zwierząt, planety i w wersji nie fastfoodowej. Dzięki za dyskusję, lubię poznawać argumenty za i przeciw, mam nadzieję że nikogo tu nie podkurwiłam. Amen

      Usuń
    2. Aminokwasy z mięsa możesz dostarczyć sobie w diecie wegańskiej odpowiednio ją komponując. Jedyne, czego nie ma w wegańskim pożywieniu, a jest w niewegańskim, to b12, a i tu zdania są podzielone ( niektórzy wskazują glony jako jej źródło).
      Nie mogę podchodzić do weganizmu na zasadzie "mięso jest zdrowe, tylko ja go nie jem". Nie, nie, nie. Mięso nie jest zdrowe, zwłaszcza czerwone. Jest też nieetyczne i nieekologiczne. Oczywiście, że weganie demonizują produkty odzwierzęce - tylko że tak naprawdę ich demonizować nie trzeba, bo mają sporo minusów ( vide choćby picie mleka, do którego wszyscy zachęcają, a przecież to nienaturalne i szkodliwe dla dorosłego człowieka).
      Nie chodzi o to, żeby mówić, że w jajkach i mięsie nie ma pewnych składników i że jeść je to jak jeść papier. Chodzi o to, że te składniki możemy pozyskać swobodnie ze źródeł roślinnych, prościej, ekologiczniej, zdrowiej, bez cierpienia kogokolwiek.

      Usuń
    3. ale ja nie powiedziałam że olej ma więcej wartości odżywczych niż jajko, ech. już nie mówiąc o tym że nawet nie pomyślałam o oleju w roli substytutu jajka tylko raczej masła czy margaryny. jajek nie zastępuje się olejem. tu przydatna tabelka:http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-jak-upiec-ciasto-bez.html
      nie wiem czy tylko weganie demonizują mieso, obecnie wszędzie można przeczytać o tym że negatywy przeważają nad pozytywami i że powinno się ograniczać.i burger sojowy jest obiektywnie zdrowszy od wołowego, bo nie ma tłuszczu i jest mniej kaloryczny. oczywiście sam w sobie zdrowy nie jest bo to tylko karton ze skrajnie przetworzonej soi :P pewnie burger z grillowanego indyka w grahamce z guacamole jest zdrowszy od sojaka w białej bułce z sojonezem ale z kolei grahamka z pieczonym kotletem strączkowym zamiast indyka jest jeszcze zdrowsza, a rawfoodowcy pewnie robią jeszcze bardziej ekstremalne wersje tego co zdrowe ;)

      ja osobiście uważam, że jak ktoś lubi mięso albo nabiał i ma w doopie zwierzeta to nie ma co się umartwiać tylko jesć to co się lubi w rozsądnych ilościach. oczywiście taki wegetarianin czy weganin z powodow zdrowotnych to odciazenie dla srodowiska i kilka potencjalnych kurczaków i krow ktore nie zostały zjedzone, więc też dobrze ;)

      Usuń
    4. a dodam jeszcze że bardzo fajnie że jeśli wybierzesz wegetarianizm to taka najzdrowszą opcję bez fastfoodów, ale nie każdy musi bądź chce. myslę, że na takim blogu jak ten najbardziej atrakcyjne dla przeciętnego zaglądacza niewege jest to, że weganizm nie oznacza rezygnacji z ulubionych potraw (są kotlety jak u mamy i sernik można zrobić, zapodać sobie pizzę z "serem"), że wiele rzeczy mozna zastapić, że nie je się w kółko warzyw na parze i "trawy", bezsmakowych i mdłych. btw ja jem warzywa na parze ;) ale jak chcę zapodać znajomym coś co zrobi na nich wrażenie to smażę tłuste falafle i piekę muffiny, i o to chodzi ;)

      Usuń
  11. Hmm.. Jakoś nie posmakowały mi sojowe kotlety, jadłam w barze wegetariańskim i zawsze były przesolone. Chociaż ten Twój burger wygląda pysznie :)
    PS Masz śliczną twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To i ja dorzucę, masz śliczne nostalgiczne oczy, których kolor wzmacniały ciemne włosy (na jakimś starym zdjęciu było widać). Go brunette ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawało mi się, że jestem zbyt blada z czarnymi włosami - naturalnie mam brązowo-rudawe i wzmacniam ten efekt ze dwa razy w roku farbując się na czerwono-rudo, bo wydaje mi się, że to jest właśnie mój kolor.
      Dzięki za wszystkie miłe słowa, jakoś się nagromadziło dzisiaj:)

      Usuń
    2. Się dziś nagromadziło pewnie dlatego, że więcej i z bliska Cię na zdjęciu widać. Ja się zbierałam z tymi oczami od dawna ale to tak głupio nagle wyskoczyć a, że inni byli śmielsi to się odważyłam i ja. A z tym, że za blada na ciemne to wielka nieprawda. Ja to bym Cię widziała w takim gorzko czekoladowym brązie nawet. Jak się nie boisz eksperymentów to może następnym razem spróbujesz takiego koloru :)
      A i tak przy okazji, bardzo lubię Twojego bloga za normalność nie tylko jedzenia.

      Usuń
  13. pomijając przepis, który muszę wypróbować (ciasto do nuggetsów), to nie mogę napatrzeć się na zdjęcie! Ślicznie wyglądasz i masz piękne oczy. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Oczu zazwyczaj aż tak nie widać, bo wolę nosić okulary, akurat na tym zdjęciu mam soczewki.

      Usuń
  14. Tak jak już kiedyś pisałam - stawiam na oczy!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...