niedziela, 23 września 2012

zupa porowa, pizza rolls, ciasto shrek

Wrzesień zasuwa tak szybko, że tygodnie zlewają się w jeden ciąg podobnych dni. Jeszcze tydzień temu były upały i gołe nogi, od paru dni zimnica w stylu październikowym. Dziś około 17 nie dawałam już rady spokojnie spacerować po mieście, chociaż byłam w płaszczyku i chuście. Marzną ręce, wiatr hula za kołnierzem. Zboczyłam do jakiejś kawiarni i zrujnowałam się na małe sojowe latte, żeby posiedzieć w ciepłym wnętrzu.
I kiedy ta cała jesień przyszła, co?
Nie ma kasztanów w Warszawie.

Zupa porowo-ziemniaczana


A na zimno dobre są zupy.

1 por
pół kilo ziemniaków
oregano
łyżeczka pasty czosnkowej
sól, papryka wędzona
grzanki z razowca

Szlachetna prostota - warzywa pokroić, podsmażyć, posolić, zalać 3 kubkami wody i gotować do miękkości. Zblendować, doprawić, pogotować jeszcze 10 minut do zgęstnienia.

Pizza rolls

A to eksperyment, który widywałam na zagranicznych blogach i wydawał mi się żmudny i skomplikowany, tymczasem okazał się prosty. Prosty jak pizza.


Wiem, wygląda trochę jak niezdrowa grzybna narośl na drzewie...w smaku to pyszne, chrupkie, delikatne ślimaczki o smaku pizzy, lepsze, niż calzone.

Robimy ciasto jak na pizzę, każda/y ma swój sposób. Po wyrośnięciu rozwałkowujemy na prostokąt i kroimy w długie pasy. Każdy pas smarujemy sosem pomidorowym z ziołami i wypełniamy nadzieniem.

zielone oliwki
pieczarki
suszone pomidory
czerwona papryka

Zwijamy ślimaki i pionowo umieszczamy w okrągłej blaszce, jeden pośrodku. Pieczemy aż się upiecze, pewnie koło 20 minut. Trzeba jednak uważać na środkowego ślimaka - łatwo go nie dopiec po bokach. U mnie pozostał częściowo surowy.


Rollsy jemy z ulubionym soem, w moim przypadku to pietruszkowe pesto, które wolę od  ketchupu.



A na deser Ciasto Shrek. Głupia nazwa, zawsze omijałam przepisy na jego temat, bo myślałam, że chodzi o jakiś pretensjonalny dziecięcy tort w kształcie Shreka. Może narażę się niektórym, ale nie przepadam za tym bohaterem, a film niespecjalnie mnie bawił, na tyle mało, że widziałam tylko pierwszą część.

Jednak w piątek, w pracy w cateringu, zobaczyłam, że moja koleżanka korzysta z zino-książeczki "Jak upiec wegańskie ciasto?". Przejrzałam ją i znalazłam przepis na shreka, a że był prosty, zrobiłam go po powrocie do domu ( tak, wracam z pracy, w której gotuję np. 6h i biorę się za gotowanie. Jestem maniaczką).

2 paczki ciastek digestive lub holenderskich
2 budynie waniliowe
1 kubuś zielony
1 kubuś czerwony
pól puszki brzoskwiń

Dno tortownicy wykładamy ciastkami. Gotujemy pierwszy budyń na zielonym kubusiu ( trochę gęstszy, niż do jedzenia łyżką). Wylewamy na ciastka. Kładziemy pokrojone brzoskwinie, warstwę ciastek i wylewamy budyń ugotowany na drugim kubusiu. Górę zdobimy ciastkami.

Jak widzicie, Shrek jest ciastem bez pieczenia i jest szybki, musi tylko postać w lodówce. Czy jest smaczny? Na pewno bardzo słodki. Nie słódźcie budyni, bo soki to szczyt cukrowatości. Kto chce, może dekorować czekoladą, ale wtedy nie każdy już to przełknie...Ewidentnie można zrobić jako ciekawostkę, natomiast nie należy toto do ciast eleganckich i do-podania-w-ambasadzie.

***

Już niedługo zacznie się cykl o najbardziej nielubianym warzywie. Niektórzy i niektóre z wa uczestniczyli/ły na facebooku bloga w konkursie, w którym wybieraliśmy najbardziej znienawidzone warzywo. Bezapelacyjnie zwyciężyła brukselka i to z nią będziemy eksperymentować i ją oswajać.


19 komentarzy:

  1. To w ramach prostych, banalnych wręcz, szybkich i przepysznych zup: zupa z buraczków. Tarte buraki (mogą byc ze słoika), tarta marchew, kilka ziemniaków albo ciemne świderki, jakieś inne warzywo ewentualnie (choc nie wiem, po co), trochę wody i pyszna, gorąca zupa gotowa. Dodaję zwykle nieco krajanki sojowej, żeby była bardziej "syta", ale i bez niej się sprawdza.
    MM

    OdpowiedzUsuń
  2. też mnie shrek nie smieszył nigdy ;) wszyscy mi mówią że to dlatego, że nie widziałam go w całości, ale przecież ja go widziałam aż 3 razy - raz początek, raz srodek i raz koniec :P

    a co do pizza rolls to nie łatwiej rozwałkowac prostokąt zwinąć całość i pokroić, jak slimaki drożdżowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powypadają warzywa podczas krojenia, tak mi sie wydaje.

      Usuń
    2. ja tak robię ślimaki a orzechy są twarde i jakoś wychodzi bez wypadania. z resztą, nie będę gadać, zrobię sama to się okaże czy się da ;)

      Usuń
    3. W przypadku ślimaków orzechowych elementy nadzienia są wieksze, ja wtedy też robie rulon i kroje. Tutaj w przepisie było o cieciu na pasy. Ale spróbuj, może odkryłaś ulepszenie?:)

      Usuń
    4. udało się - tak ułożyłam zawartosc http://i883.photobucket.com/albums/ac35/alken87/food%20iz%20good/100_5699_zps8fcadf5a.jpg
      kroiło się super, lepuej niż ślimaki bo orzechy są twarde i czasem wyskakują, tu nic nie wypadło
      http://i883.photobucket.com/albums/ac35/alken87/food%20iz%20good/100_5705_zps43732881.jpg efekt końcowy ;)
      ide szamać :P

      Usuń
    5. No cudne sztuki:)

      Usuń
  3. Dzięki za przypomnienie o rollsach, muszę zrobić jakoś na dniach.
    Gotowanie w pracy i po pracy znam i lubię, chociaż niektórzy patrzą z niedowierzaniem i dziwią się, że nie mam dość, może masz podobnie :)

    A po kasztany zapraszam na Żoliborz!
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednym słowem - strasznie dużo wpierdalasz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, że niezbyt dużo, jak każdy człowiek, raczej małe porcje.

      Usuń
    2. a jak tu nie wpierdalać skoro takie smaczne ;) :D

      Usuń
    3. Każdy ma swoje indywidualne zapotrzebowania. Jak mnie czasem weźmie na żarcie, to sama siebie zadziwiam ile mogę "wpierdolić" :D

      Usuń
    4. Ja czasami potrafię cały dzień nie jeść albo jeść bardzo mało a innym razem potrafię wyczyścić cały schowek słodkościowy :D

      Usuń
  5. To ciasto wygląda dziko *_*

    Fajna zupa ;)
    Pastę czosnkową skąd można wziąć? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak brukselka mogła przegrać, skoro jest taka zajebista?
    najmniej lubianym moim warzywem jest jarmuż, ale tylko dlatego, ze jeszcze nigdy go nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Brukselka? Jesus, kocham! Zupa krem z brukselki jest bombowa! Niektórzy kombinują, żeby pobyć się jej goryczy, ale ja ją właśnie uwielbiam ^^
    Rollsów nigdy nie robiłam, ale zrobię. Tylko z moim ciastem pizzowym może być ciężko, bo robię dość luźne. Do czegoś takiego musiałabym zmienić proporcje płynów i mąki.

    OdpowiedzUsuń
  8. rollsy są dobre na odmianę od płaskiego ;) placka, ale dla pewności dopieczenia rozkładam je 'indywidualnie' na blasze. początkowo miałam obawy, że nadzienie się wysypie, rozpłynie itp, ale można je spokojnie piec w poziomie :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...