piątek, 3 sierpnia 2012

Weganka na Słowacji i w Czechach - cz.II

Aparat rozładował mi się właśnie, gdy próbowałam przesłać resztę zdjęć z Czech, więc na razie służę porcją gastro-pocztówek.


Pyszne wegańskie lody na patyku, dostępne tanio w całych Czechach, około 15 koron. Smakują jak te owoce homogenizowane, które można u nas kupić w kubeczkach, ale są lepsze, bo oblane czekoladą, z którą kwaskowaty smak genialnie się komponuje. Truskawki były dobre, ale maliny to niebo w gębie. Są też w sprzedaży leśne płody czyli sorbet o smaku owoców leśnych, przepyszny.

Birell, smaczne piwko bezalkoholowe.


Kofola wiśniowa, lepsza nawet, niż Dr Pepper!


I na koniec bublinkovy caj czyli modna ostatnio bubble tea. To zimna herbata z sokiem i perłami tapioki, może być na mleku lub bez, ale dla wegan tylko bez, bo sprzedają tylko na krowim, niestety. Bubble tea pochodzi z Tajwanu i w Azji jest tanim napojem, sprzedawanym na ulicznych straganach. W Polsce, jak każda hipsterska nowinka, kosztuje jakieś chore pieniądze, chyba 13 zł za kubek - i jest tylko jeden punkt, w Warszawie na Chmielnej ( i chyba jeszcze jeden na dworcu). Tymczasem z przyjemnością stwierdziłam, że w Czechach w wersji bez mleka kosztuje ona...25kc, czyli 4 zł. Jak to smakuje? Jak ice tea z sokiem. Piłam liczi, które było zbyt wodniste, i borówkową, która była przepyszna i spełniła moje oczekiwania. Atrakcją są perełki tapioki i owoce na dnie kubka, które wssysa się przez specjalną szeroką słomkę. Dobre na upał.

12 komentarzy:

  1. Jest też bubble tea w Bydgoszczy na starówce, wiem bo piłam czerwoną z truskawkową tapioką, była pyszna!:)
    Nie mogę się doczekać reszty relacji!
    pozdrawiam już nie z Torunia
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  2. W niemczech stoi bubble tea raczej negatywnie, najnowsze badania wykazaly ze zawartosc cukru w nich jest 2 razy wieksza niz w coli, a w niektórych smakach dochdzi nawet do 30 kostek cukru. Jakie sa twoje wrazenia naprawde takie slodkie.? Ja nie pilam bo nie lubie slodkich napoi poprostu jest mi to za slodkie<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może te badania dotyczą wersji z mlekiem? Te herbaciane smakują jak mocno rozwodniona ice tea albo kompot, dość słodkie, ale nieprzesadnie, cola jest dużo słodsza.

      Usuń
  3. Aaaa przypomnialas mi tym zdjeciem lodów ze jahody to po naszemu truskawki, jak bylam mala to zawsze, nie bawily niektóre czeskie slówka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nadal bawią chwilami,wkleję potem trochę "zabawnych" napisów, choć wiem, że inny język jest inny dlatego że...jest inny, i nie powinno się z tego śmiać:)

      Usuń
  4. marzę o Czechach. bardzo bardzo

    OdpowiedzUsuń
  5. nieee teraz jest z 15 bubble tea w Warszawie, na samej Chmilnej 4 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, a są jakieś tanie czy wszędzie hipsteria? robią gdzieś na sojowym? widzę, że bąbelkowa rewolucja nie ominie Polski.

      Usuń
    2. ja za specjalnie do centrum się nie zapuszczam więc może się mylę ale raczej na sojowym nigdzie nie ma (byłabym szczęśliwa gdyby było) - wszędzie hipsterka raczej i średnia wieku 17 lat ale to w sumie cieszy, lato etc :)

      Usuń
  6. Kofola lepsza od Dr Peppera? Nie grzesz :P W prawdzie tego drugiego nie pijam już od jakiegoś czasu ze względu na ilość słodzików w nim zawartych, ale smak pozostaje w mojej pamięci... ach, i teraz za nim zatęskniłam ;)
    Coraz bardziej zazdroszczę wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam! Przeglądając Twojego bloga widzę, że zawsze w Twoim otoczeniu są koty. Mam w związku z tym pytanie: czym je karmisz? Mięsem czy udało Ci się jakoś je zweganizować?. Pozdrawiam - Joanna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty, z którymi mieszkam nigdy nie są "moje" w tym sensie, że ja je wychowuję i mam wpływ na ich żywienie - mieszkam po prostu zazwyczaj z osobami, które je mają, i to do tych osób należy ostatnie słowo. Niestety nigdy nie udało mi się mieszkać z osobami, które nie dawałyby kotu mięsa.
      Wszyscy, którzy chcą żywić wegańsko zwierzęta wiedzą, że często traktowane jest to jak fanatyzm. Zdarza mi się spotkać wegetarian i wegan, którzy są temu przeciwni.

      Myślę, że jest to trudna decyzja, którą każda/y z nas musi podjąć sam/a - istnieją specjalne karmy, w których kot znajdzie to, czego mu potrzeba. Ale kota, który jada od "dziecka" tylko mięso, i nic innego nie lubi, trudno będzie przestawić.

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...