poniedziałek, 27 sierpnia 2012

a tu nagle koniec lata

Czas zasuwa, chyba z wiekiem ma się tego świadomość coraz bardziej. Nie ma już długiego, niekończącego się niemalże lata jak w dzieciństwie. Dni mijają stanowczo zbyt szybko, i wiem już, że tego nie da się zmienić. Jedyny sposób na częściowe pokonanie czasu to - dużo robić, żeby potem mieć dużo wspomnień. Jeździć, chodzić, rozmawiać, czytać, oglądać, gotować, jeść, zadawać pytania i słuchać, słuchać innych. Pamiętać, co powiedzieli i nie ględzić cały czas o sobie.

Dziś przypominałam sobie cztery ostatnie sierpnie pod rząd. Okazuje się, że przez ostatnie lata co roku mieszkałam w innym miejscu, gotowałam w innej kuchni, z innymi ludźmi. Teraz to się może zmieni...może osiądę.

Cieszy mnie nadchodząca jesień, dynie, kurki, herbata w kubku i kalosze w lamparta. Nie cieszy mnie wizja remontu, bo wiem, że przez odgruzowywanie mieszkania właściwie tę jesień kulinarnie i domowo przegapię. Dobrze będzie, jeśli w listopadzie będę miała swoją wymarzoną kuchnię. Ale będę ją miała - wybieram kolory, sprzęty, wszystko. Mam już soymilk maker i patelnię ceramiczną. I młynek do kawy, bo znalazłam sklep z ciekawymi kawami w ziarnach - np. kawą bananową czy ciasteczkową. Kto by nie kupił młynka w takiej sytuacji, no?


Panzanella
 

Prosta sałatka - rukola, pomidory, ogórki, czerwona cebula, oliwa i podsmażone grzanki.

Papryka faszerowana ryżem z pieczarkami, cebulą i śmietanką owsianą


Wegański kopiec kreta


Kopiec, jak widzicie, tragicznie niski i rozdeptany, to kopiec dla ubogich i żadem kret by w nim nie zamieszkał...wizualnie daleki od pierwowzoru, jaki na swoim blogu stworzyła Atak Ciasta, ale, jako że pyszny, schowałam dumę do kieszeni i pokazuję go tutaj.

Wersja "normalna" jest bardziej wysublimowana, bo zawiera jeszcze warstwę bananów, a w kremie ma brzoskwinie i czekoladę. Mój kret ma za to warstwę ciasteczek owsianych i aromat rumowy zamiast śmietankowego. Krem z tofu i ryżu brzmi dziwnie, ale jest pyszny, trzeba tylko dobrze go zakwasić i porządnie zmiksować.

Tutaj przepis mojej idolki ciastowej :

http://atakciasta.blogspot.com/2012/08/weganski-kopiec-kreta.html

10 komentarzy:

  1. Ja lubię jesień i czekam na nią z utęsknieniem :) Kopiec kreta wygląda pysznie. Nawet taki udeptany ;) Mnie też czeka remont z rozbijaniem ścian, więc rozumiem Twój ból.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za szybki remont :) Masz rację z tym uciekającym czasem. Jak przypominam sobie dzieciństwo, to pamiętam,że te dwa miesiące wakacji to była wieczność, a teraz? Tylko praca i praca, nawet nie czuję tego "wolnego" :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kopiec kreta wygląda...jak wygląda, ale pewnie jest pyszny. Do kaw smakowych, typu bananowa, czekoladowa itp. należy podchodzć z rezerwą, aromatyzowanie zazwyczaj ma na celu ukrycie wad produktu, np. ubogiego aromatu.
    Pozdrawiam
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  4. A tu nagle koniec lata, i zalała mnie sentymentalna fala wspomnień...
    Co do kopca kreta, może nie wygląda jak najładniejsze ciasto świata, ale dawno przekonałam się, że liczy się smak, a nie tylko wygląd. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi wyjątkowo bardzo w tym roku szkoda odchodzącego lata, nie zdążyłam wygrzać się porządnie (czy tylko moim zdaniem było dość jesiennie w sierpniu?) a tu nagle za oknem liście spadają :/

    OdpowiedzUsuń
  6. A gdzie ten sklep? Podziel się tą cenną wiedzą :) Gratuluje mieszkania i współczuję remontu - od mojego minęły już 4 lata a trauma została po dziś dzień ;) Ja jeszcze przed wakacjami, więc póki co nie martwię się jesienią, bo zamierzam się załapać na kolorowe liście w górach (no chyba że, znając moje szczeście do pogody, załapię się na śnieg z deszczem :D)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kopiec wymiata :P:P marzy mi sie zrobienie go i napewno to uczynie w niedlugim czasie a moze dopiero na Świeta ktore mimo ze i tak nie obchodze niby to jednak obchodze kulinarnie napewno :P

    Mam do Ciebie pytanie - wiesz moze czy mozna jakkolwiek zastapic kefir ? chcialam zrobic proziaki - czyli takie placki jakby i astanawiam sie czy dalo by sie jakos zastapic ten kefir ? pewnie nie ale i tak warto zapytac :P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jogurtem sojowym naturalnym Joya. Można też spróbować zrobić kefir z grzybka tybetańskiego ( podobno), ale osobiście nigdy nie robiłam.

      Usuń
  8. O super dzięki wielki ! napewno jak tylko kupie ten jogurt to wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...