niedziela, 17 czerwca 2012

z cyklu niemodne warzywa - salsefia




To warzywo korzeniowe, zawiera dość dużo wapnia, witaminy b2 i e.

Nigdy jej nie jadłam, wiec gdy zobaczyłam ją w sklepie w przystępnej cenie, choć w puszce, postanowiłam od razu kupić i spróbować. Nie ma raczej szans na nabycie jej na zwykłym targu w wersji surowej.
Razem z nią kupiłam makaron razowy, wiec pomysł był prosty - spaghetti z sosem bakłażanowym, sezamem, oliwkami, czosnkiem, cebulą i salsefią.



A na deser - banan z rodzynkami, kakao, wiórkami i śmietaną kokosową.

Poza tym za wskazówkami Olgi z http://wiecejyofu.blox.pl/html podążyliśmy do ursynowskiego Leclerca, i powiadam wam, niemalże Eden się przede mną otworzył. Cztery sojowe deserki czekoladowe za piątaka! Mleko sojowe za 4,99! I mnóstwo innych bio pyszności. Szkoda, że tak troch nie po drodze...

9 komentarzy:

  1. I jak smakowała ta salsefia? Można z czymś porównać?
    Zawsze chciałam spróbować salsefii i skorzonery, odkąd przeczytałam o nich w jakiejś bardzo starej książce kucharskiej...

    Miło zrobić fajne zakupy żywnościowe :) Ja jestem uzależniona od mleka sojowego w proszku, takiego czeskiego, w zielonym worze. Już wieczorem marze o porannej kawie z nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nijak, szczerze mówiąc - ni to szparag, ni bambus, bardzo delikatny smak i konsystencja pedów bambusa...

      Usuń
  2. Pewnie dlatego, że zapuszkowana. Na surowo pewnie zupełnie inaczej smakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kupie surową, gdy tylko zobacze. Mam już przepis na zupe-krem z jej udziałem...

      Usuń
  3. ja też czytałam o niej w bardzo starej książce "czy wiesz co jesz?" chyba miała tytuł:) faktycznie jest dość stara ale podoba mi się to, że opisuje właściwości różnych warzyw po kolei:) właśnie tam pierwszy raz widziałam te cuda:)że też nie można tego nigdzie dostać:( pewnie w grę wchodzi jedynie własna hodowla:)

    Pozdrawiam
    wege J.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o takim warzywie! Wygląda trochę jak brzydsza marchewka :) Drogie to?
    Mam pytanie, czy długo czekałaś na odpowiedź od Empatii jak zgłaszałaś się do projektu "Weganizm- spróbujesz?"? Wysłałam do nich maila jakiś czas temu i jak dotąd nie odpowiedzieli... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wysyłałam dawno, i w sumie już chyba przestałam czekać. :)

      Usuń
    2. Z tego, co pamietam, to oni mnie sami zaprosili do tego programu, chyba sie nie zglaszalam. Ale to bylo na samym poczatku, kiedy bylo jeszcze tylko kilka blogow weganskich i bardzo im zalezalo, zeby jakies pozyskac do programu. Program trwa juz dlugo, i moze troche mniej juz to monitoruja, maja wiele innej roboty zapewne, wiec moze sie przypomnijcie?

      To nie jest tak, ze trzeba przejsc jakas weryfikacje czy cos, na pewno was przyjeto, tylko jakis czynnik ludzki nie dopatrzyl, zeby was o tym powiadomic:) Ja bym napisala maila przypominajacego.

      Usuń
    3. A salsefia w puszce kosztowała 4,5 zł, surowa nie mam pojecia, nigdy nigdzie nie widzialam.

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...