poniedziałek, 4 czerwca 2012

Nie macie czasu? Zróbcie tofucznicę


Nie mam czasu tak bardzo, że aż mam go mnóstwo. Moje "przygotowanie" do egzaminu utwierdza mnie w zaskakującym wniosku, że już nienawidzę się uczyć, choć kiedyś bardzo lubiłam. Przypominam sobie podobne sytuacje z okresu pisania prac magisterskich ( oszczędzę wam zawiłych historii mojego studiowania w różnych miastach, które w sumie ciągnęło się lat dziewięć z roczną przerwą, kiedy byłam święcie przekonana, że nie, dłużej nie dam rady, walić to i poprzestanę na maturze), więc wiem, że nawet jeśli coś mnie interesuje, to ciężko się do tego zabrać. Angielskie idiomy bardzo mnie bawią, gdy się ich uczę, ćwiczenia idą mi zazwyczaj gładko, ale zabrać się do tego? Koszmar. Szukam w necie przepisów na różne ciasta, piję kawę, planuję wymyślny obiad, a potem znienacka przypominam sobie, że warto podlać rośliny. I tak się to plecie.

Tofucznica na śniadanie w zimny dzień

kostka tofu naturalnego
50 g zielonych oliwek
dwa plastry sojowego salami
szczypior
kurkuma, sól, czarny pieprz, olej

17 komentarzy:

  1. bardzo dobrze to znam:)na początku studiów kochałam je miłością żywą ale przy pracy nad pisaniem pracy magisterskiej całkowicie nie miałam już sił i nie wyobrażałam sobie,że będę miała siłę jeszcze kiedyś studiować:P teraz po 2 latach czasem przychodzi mi do głowy jakiś kurs bądź coś w tym stylu ale czy się skuszę to się okaże:) chyba też wolę spędzać wolny czas w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko spoko, ale jeszcze ktoś musiałby mi to tofu kupić, gdyż ja sama bojkotuję zakupy, ewentualnie jakąś kalarepkę i truskawki kupię na pobliskim rynku wracając ze szpitala.
    Crap!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tofucznica już nie raz ratowała mi życie ;) Idealne danie dla zabieganych.

    OdpowiedzUsuń
  4. My ostatnio kupiliśmy kilka ogromnych kostek tofu i zjedliśmy wszystkie w tydzień, bo codziennie robiliśmy tofucznicę. Moja ulubiona to z oliwkami, pomidorami i bazylią, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, najlepsze połączenie - plus ewentualnie pieczarki:)

      Usuń
  5. Uwielbiam tofucznicę z curry :) Z jajek nie rezygnuję, ale tofucznica jest dużo lepsza niż tradycyjna jajecznica (ta zwykła smakuje jak jajeczna galareta).
    Szkoda, że tofu tak ciężko jest kupić, przynajmniej w moim przypadku. Czemu w Biedronce nie ma już Polsoi? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też cierpię, że nie ma Polsoi, najtańsze tofu u nas w mieście ok. 4,5 za małą kostkę...

      Usuń
    2. Madzia, tofu z pandą nie takie małe w kerfurze jest (3 smaki)
      syrja

      Usuń
    3. O kurde, dziękuję za info, Syrjo! Jak to trzy smaki? Jest coś oprócz naturalnego?
      W Carrefourze Express czy tylko w tym dużym na Bielawach?

      Usuń
    4. w tym dużym, jak byliśmy ostatnio to kupiliśmy chilli, czosnkowe? i jakieś tam jeszcze, naturalnego akurat nie było ale jest też : P za ok 5 zł o ile pamiętam. stoisko przy rybach:( (ciężko znaleźć więc piszę)

      Usuń
  6. o boze, to ile Ty masz lat? ja bylam pewna ze wlasnie jestes mniej wiecej w wieku magistrialnym, biorac pod uwage Twoje zdjecia... weganizm dobrze konserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie takie "o boże", aż tyle nie mam:)...31 i pół roku.

      Usuń
    2. co najmniej pol dekady mniej Ci dawalam :)

      Usuń
    3. Weganizm i niepicie plus niemalowanie się:)

      Usuń
    4. tylko pozazdroscic :)

      Usuń
  7. Uwielbiam! Tofucznica to moja ulubiona tofu-potrwa.
    Polecam wersję w bułce – czyli TOFUBAB. Smakuje pysznie.
    Zapraszam na mój blog: http://tafubab.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...