czwartek, 23 lutego 2012

tarta warzywna i zupa miso

Tarta na francuskim cieście, z warzywami, które mamy pod ręką, to bardzo szybki sposób na smaczny, pełnowartościowy obiad. Żeby było różnorodniej, można zrobić do tego zupę-krem i sałatkę, ale sama tarta starczy, by się najeść.



Nadzienie to czerwona fasola, kilka pieczarek, podsmażona cebula, marchew i puszka pomidorów, zasypane ziołami i przyprawą do gulaszu.
Sos serowy był już na blogu nie raz, składa się z mąki, drożdży, musztardy, oleju i wody, co brzmi nieciekawie, ale daje pyszny efekt.

Zupa miso

Zupa ta, jadana przez Japończyków każdego dnia, również pojawiła się już na tym blogu, co nasuwa posądzenie o pewną repetytywność, i słusznie - gotuję pewne rzeczy wciąż i wciąż, jeśli mi smakują.



1 marchew
1 pietruszka
2 łyżki oleju
kawałek glonu nori
tofu naturalne, 1 kostka
sos sojowy
pasta miso
garstka makaronu
1 mała cebulka
natka pietruszki


Warzywa pokroić i ugotować z sosem sojowym. Dodać glon, a pod koniec gotowania makaron w stanie surowym i pokrojoną natkę, gotować, aż zmiękną (kilka minut). Nałożyć 1-2 łyżki pasty miso i wyłączyć gaz, mieszać, aż się rozpuści. Dodać tofu naturalne pokrojone w kostkę.



Ta zupka to coś w rodzaju słonego rosołu z warzywami i tofu. Według mnie pyszna, choć mało treściwa - ale nie każdemu smakuje. Kuchnia japońska stawia na zupełnie inne smaki niż nasza, raczej na rozkoszowanie się fakturą, kształtem, kolorem, a nie na wyraźnie wyodrębnione smaki, słoność, ostrość. Delikatność i brak wyraźnej linii smakowej ludzi przyzwyczajonych do kuchni polskiej, meksykańskiej czy hinduskiej może odstraszać, nie ma też prawie nic wspólnego z kuchnią chińską. Na pewno jednak warto spróbować wegańskiego sushi ( z avocado, surową marchewką, tofu wędzonym i marynowanym imbirem), ciasta z zieloną herbatą czy omletu z tofu w japońskim stylu.

12 komentarzy:

  1. Ale mi narobiłaś apetytu na tartę na francuskim spodzie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Tarta wygląda smakowicie :)
    Zainspirowałaś mnie swoim blogiem i też założyłam nowy, gdzie będę opisywać moje wega zmagania w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zajrzałam na twojego bloga, powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz będę myśleć o tym sosie serowym, a nie mam dostępu do piekarnika. Pysznie to wygląda. :) Spróbuję go wrzucić na pizzę przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam ciasto francuskie, ta tarta wygląda smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że francuskie jest takie tłuste :( Uwielbiam tartę pod każdą postacią :)
    / Ja też uwielbiam truskawki, czekam na lato, aż pojawią się sezonowe owoce ;)
    Te tosty nie są barwione- są pszenne pełniziarniste. Normalnie razowy chlebek kupuje w piekarni przy kauflandzie. Wydaje mi się, że jest dosyć dobry, bo drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym skosztowała tarty, zupy zresztą też:).

    OdpowiedzUsuń
  8. hej, chcę Ci podziękować za umieszczenie tu linka do mojego bloga, zwłaszcza że mam bardzo krótki staż. czytam Cię od dawna, więc tym bardziej jestem zaszczycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie kupujesz tofu? :D

    Jeny tarta ślicznie wygląda. Daj gryza!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tofu kupuję gdzie się da - w zdrowych żywnościach, w Realu, w Piotrze i Pawle, w wietnamskim sklepie :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...