
na duży garnek potrzebujemy :
400g czerwonej soczewicy
2 marchewki
1 czerwoną cebulę
3-4 ziemniaki
500ml koncentratu pomidorowego lub soku
przyprawy - sól, garam masala, dhal makhani masala ( z braku tej ostatniej można stworzyć ją samej/samemu - zawiera kolendrę, czerwone chili, cebulę, czarny pieprz, imbir, czosnek, asafetydę, gałkę mu, goździki, cynamon, anyż, więc kto nie ma, ten bierze moździerz i uciera; można zrobić więcej i trzymać w słoiku).
Warzywa kroimy drobno, rozgrzewamy olej w garnku o grubym dnie i wrzucamy po 2 łyżeczki przypraw ( oprócz soli). Mieszamy, aby się nie przypaliły, i po około 30 sekundach ich prażenia dorzucamy cebulę oraz soczewicę. Gdy cebula trochę zmięknie, do garnka dołącza reszta warzyw, ale NIE koncentrat ( ziemniaki nie ugotują się w kwasie, więc dodajemy go pod koniec, gdy już są miękkie). Dolewamy wody ponad poziom soczewicy i mieszamy co jakiś czas, uzupełniając, gdy warzywa ją wchłoną. Po 30-40 minutach wszystko powinno się rozpadać i być miękkie - wtedy dorzucamy koncentrat lub sok i soli, ile dusza zapragnie. Gotujemy ok. 5 minut od tego momentu, zakwaszamy zupę sokiem z połówki cytryny ( dla zachowania koloru).
Do dhalu dorzuciliśmy naturalne tofu usmażone na chrupko w mieszance curry i papryki słodkiej, udawało całkiem składnie skwarki. A kolejnego dnia jedliśmy tę zupę z alu parathą, którą pewnie niedługo pokażę, bo to moje ulubione hinduskie pieczywo, szybkie i bardzo dobre do zagryzania zup.
Zupy z soczewicą są świetne. Doskonale rozgrzewa :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCzegoś takiego właśnie potrzebuję, dziękuję bardzo :)
OdpowiedzUsuń na zawszePrześwietne. Koniecznie muszę taką zrobić :D
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki! Szukałam jakiegoś dania z soczewicy, jednak nie umiałam się na nic zdecydować. Twoim przepisom ufam, bo kilka przetestowałam. Mogę jeszcze prosić o przepis na jakąś zupę z ciecierzycy? Albo drugie danie :))) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszesoczewica na ostro to zdecydowanie coś co lubię!
OdpowiedzUsuń na zawszeHmmm, tylko czy dałoby się pominąć aspekt piekielnej ostrości? Tak, żeby to i bachorki zjadły? Musimy potestować :)
OdpowiedzUsuń na zawszeBeEko, zarówno na zupę jak i kotlety z ciecierzycy przepisy już były, np. o takie :
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2010/02/pizza-hawajska-i-zupa-z-ciecierzycy.html
http://icantbelieveitsvegan-veganstories.blogspot.com/2011/07/zupa-miso-i-inne-pomysy.html
Aspektu ostrości nie da się pominąć, to znaczy da się, ale wtedy to nie będzie hinduski dhal, tylko zupa z soczewicy:)
OdpowiedzUsuń na zawszeWyrzuciwszy przyprawy zyskasz przyjemną zupkę pomidorowo-soczewicową z ziemniakami.
Garam masala bym zostawiła Wiesz, ja chcę gotować rzeczy jadalne dla wszystkich, bo i tak jadę na 2 obiady :/
Usuń na zawszedziękuję za linki:)
OdpowiedzUsuń na zawszePyszna wyszła!!! Co prawda nie mam dhal makhani masala, ale pokombinowałam ze składnikami cząstkowymi tej przyprawy i mam nadzieję, że w efekcie smak jest taki jak należy:)
Usuń na zawszez netto ^^ za 6,99 ;D
OdpowiedzUsuń na zawszeRozmiażdżony banan + roztrzepane jajko + łyżka mąki + łyżka otrębów + łyżka płatków owsianych + niecała łyżeczka proszku do pieczenia. Mieszam wszystko i zmażę na teflonie ; )
OdpowiedzUsuń na zawszeCoś dla mnie, uwielbiam takie rozgrzewające, ostre dania ze strączków
OdpowiedzUsuń na zawszeDhal jadłam wielokrotnie w wege knajpach, uwielbiam. Zresztą zupa jak jest gęsta to zawsze mi smakuje :P.
OdpowiedzUsuń na zawsze