Pisałam kiedyś, że kuchnia hinduska jest jedną z moich ulubionych, i nadal będę się trzymać tej wersji. Doskonalę się w potrawach różnych kręgów kulturowych, kiedy tylko coś mi wpadnie w oko w necie czy gazecie lub książce kucharskiej, ale gotowanie po polsku idzie mi średnio. Mimo że trudniej o składniki, lubię eksplorować obce kuchnie z odległych krain.
Dostałam ostatnio sporo hinduskich przypraw od kogoś, kto właśnie wrócił z Indii. Zapasów starczy na długo, więc można szaleć.
Alu patra to rodzaj rolady z ciasta, wypełnionej nadzieniem ziemniaczano-kokosowo-sezamowym z garam masalą, a potem obsmażonej w głębokim tłuszczu. Trochę z nią roboty, ale warto.
Ciasto : 1 i 1/2 szklanki mąki, 2 łyżki oleju, szczypta soli, szczypta kurkumy i chili, pół szklanki wody.
Zagnieść ciasto, rozwałkować na prostokąt.
Nadzienie : 4 ziemniaki ugotowane w skórkach, 3 łyżki kokosa, 2 łyżki sezamu, garam masala, imbir.
Ziemniaki obrać, ugnieść, zrobić puree wraz z resztą składników.
Formowanie : Wystudzone nadzienie umieszczamy równą warstwą na cieście, zawijamy jak makowiec. Kroimy ostrym nożem na plastry, formujemy z nich okręgi, jeśli się spłaszczyły, i smażymy na złotobrązowo na głębokim oleju, odsączamy na papierze.
A do tego sosik - soczewica, marchew, pół puszki czerwonej fasoli, curry, sól.
I jak?
Robiłam to kiedyś i do nadzienia dodawałam jeszcze czarnuszkę. Świetne danie!
OdpowiedzUsuń na zawszePysznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Joanna
Też kocham indyjską kuchnię :) tej potrawy nie znam, wygląda pysznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszemusi być pyszna
OdpowiedzUsuń na zawszezastanawiam się czy można upiec przed pokrojeniem i smażeniem (można by tedy obsmażyć tylko "powierzchniowo"bez zanurzania :)
Spróbuj, ale nie będzie chyba takie chrupkie jak po smażeniu...
OdpowiedzUsuń na zawszeteż uwielbiam indyjską kuchnię i przyprawy, nigdy nie robiłam, więc chętnie spróbuję, choć kaloryczność tego dania wydaje mi się masakryczna :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAle dużo tego nie zjesz, ze dwa takie plastry dziennie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeprzed chwilą skończyłam robić - Pyszne! Rzeczywiście zjadłam dwa plastry i koniec, ale za to mój P. wrąbał z piętnaście!!! Jak dołączyli się rodzice, zniknęło w 5 minut... nie ma szans, żeby zostało na następny dzień ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeMnie też trochę przestraszył ten tłuszcz i to smażenie, ale coś mi się od życia należy więc chyba spróbuję już jutro, bo wszystkie produkty mam pod ręką :)
OdpowiedzUsuń na zawszeosącz na papierowych ręcznikach lub chusteczkach po usmażeniu - będą chrupkie, a nie opiją się tłuszczu.
OdpowiedzUsuń na zawszeokręgi? chyba ktos tu na matematyke nie chodzil!
OdpowiedzUsuń na zawszeOwale? Chodził, chodził, ale słabo szło;) Popraw, jeśli jest lepsze słowo na określenie tych okrągłych form.
OdpowiedzUsuń na zawszeIndyjska kuchnia jest boska i chyba dość popularna w wege kręgach ;).
OdpowiedzUsuń na zawszeChętnie wypróbuję, przepis nie wydaje się zbyt skomplikowany.