środa, 4 stycznia 2012

alu patra - wegańska kuchnia indyjska

Wreszcie pora na coś nieświątecznego.

Pisałam kiedyś, że kuchnia hinduska jest jedną z moich ulubionych, i nadal będę się trzymać tej wersji. Doskonalę się w potrawach różnych kręgów kulturowych, kiedy tylko coś mi wpadnie w oko w necie czy gazecie lub książce kucharskiej, ale gotowanie po polsku idzie mi średnio. Mimo że trudniej o składniki, lubię eksplorować obce kuchnie z odległych krain.

Dostałam ostatnio sporo hinduskich przypraw od kogoś, kto właśnie wrócił z Indii. Zapasów starczy na długo, więc można szaleć.



Alu patra to rodzaj rolady z ciasta, wypełnionej nadzieniem ziemniaczano-kokosowo-sezamowym z garam masalą, a potem obsmażonej w głębokim tłuszczu. Trochę z nią roboty, ale warto.

Ciasto : 1 i 1/2 szklanki mąki, 2 łyżki oleju, szczypta soli, szczypta kurkumy i chili, pół szklanki wody.

Zagnieść ciasto, rozwałkować na prostokąt.

Nadzienie : 4 ziemniaki ugotowane w skórkach, 3 łyżki kokosa, 2 łyżki sezamu, garam masala, imbir.

Ziemniaki obrać, ugnieść, zrobić puree wraz z resztą składników.

Formowanie : Wystudzone nadzienie umieszczamy równą warstwą na cieście, zawijamy jak makowiec. Kroimy ostrym nożem na plastry, formujemy z nich okręgi, jeśli się spłaszczyły, i smażymy na złotobrązowo na głębokim oleju, odsączamy na papierze.



A do tego sosik - soczewica, marchew, pół puszki czerwonej fasoli, curry, sól.

I jak?

13 komentarzy:

  1. Robiłam to kiedyś i do nadzienia dodawałam jeszcze czarnuszkę. Świetne danie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie :)
    Pozdrawiam
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kocham indyjską kuchnię :) tej potrawy nie znam, wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. musi być pyszna
    zastanawiam się czy można upiec przed pokrojeniem i smażeniem (można by tedy obsmażyć tylko "powierzchniowo"bez zanurzania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbuj, ale nie będzie chyba takie chrupkie jak po smażeniu...

    OdpowiedzUsuń
  6. też uwielbiam indyjską kuchnię i przyprawy, nigdy nie robiłam, więc chętnie spróbuję, choć kaloryczność tego dania wydaje mi się masakryczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale dużo tego nie zjesz, ze dwa takie plastry dziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. przed chwilą skończyłam robić - Pyszne! Rzeczywiście zjadłam dwa plastry i koniec, ale za to mój P. wrąbał z piętnaście!!! Jak dołączyli się rodzice, zniknęło w 5 minut... nie ma szans, żeby zostało na następny dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też trochę przestraszył ten tłuszcz i to smażenie, ale coś mi się od życia należy więc chyba spróbuję już jutro, bo wszystkie produkty mam pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. osącz na papierowych ręcznikach lub chusteczkach po usmażeniu - będą chrupkie, a nie opiją się tłuszczu.

    OdpowiedzUsuń
  11. okręgi? chyba ktos tu na matematyke nie chodzil!

    OdpowiedzUsuń
  12. Owale? Chodził, chodził, ale słabo szło;) Popraw, jeśli jest lepsze słowo na określenie tych okrągłych form.

    OdpowiedzUsuń
  13. Indyjska kuchnia jest boska i chyba dość popularna w wege kręgach ;).
    Chętnie wypróbuję, przepis nie wydaje się zbyt skomplikowany.

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...