wtorek, 6 grudnia 2011

śniadania w nowym domu

Wracam do minolty, a więc powraca ziarninowa faktura zdjęć, którą bardzo lubię, ale do fotografowania potraw średnio się nadaje, a po zmroku w ogóle wymięka. Ale ma wiele oldschoolowego uroku, niezaprzeczalnie.



Ciasto daktylowe bez pieczenia (robione jeszcze zanim naprawiony został piekarnik), mandarynka, kawa bez niczego.



Cheezly Blue Style Cheese, który pięknie rozpłynął się na chrupiących grzankach z chleba razowego. Oliwki, ogórek kiszony. W sam raz na grudzień.

6 komentarzy:

  1. bardzo, bardzo bym chciała przepis na ciasto daktylowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Było kilka razy, wpisz w wyszukiwarkę bloga "chocoloco" albo 'ciasto bez pieczenia":)

    OdpowiedzUsuń
  3. a cheezly blue ma smakowo coś wspólnego z "prawdziwym" serem niebieskim?

    OdpowiedzUsuń
  4. "coś" ma, ale niewiele - jest ostrzejszy od pozostałych cheezly. za to wyglądem nie grzeszy

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda budyniowo :) ale z tego co widzę chyba lepiej się topi niż inne (jadłam goudę i edam style)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...