niedziela, 11 grudnia 2011

ciasta świąteczne - wegański piernik

W tym roku pewnie powtórzę się z kilkoma świątecznymi wypiekami, choć mam zamiar spróbować upiec też zawijany makowiec, co będzie pewnym novum. Poza tym to, co zwykle, czyli ślimaki cynamonowe, sernik z tofu, coś czekoladowego, pewnie tort...Przyznam, że kompletnie nie myślę jeszcze o świętach; jakoś pogoda ku temu nie nastraja. Mam niby jakieś kulinarne i wyjazdowe plany, ale mgliste i odległe się wydają.

Jako że obserwuję sobie dla zabawy statystyki bloga, zaobserwowałam, że mnóstwo osób wchodzi na niego szukając wegańskich ciast, a szczególnie tych świątecznych wypieków.

No to proszę, pro publico bono, wegański piernik z bakaliami.



2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
1 szklanka wody lub mleka roślinnego
120 ml oleju
1/2 łyżeczki sody plus 3/4 łyżeczki proszku
przyprawa do piernika (Prymat będzie dobry)
pół torebki rodzynek
50g drobno posiekanych orzechów włoskich
2 łyżki słodu, np. ryżowego


Wymieszać porządnie drewnianą łyżką, ewentualnie dodać kroplę aromatu rumowego. Polewę zrobiłam z deserowej czekolady Vabene i dwóch łyżek mleka roślinnego, które to ingrediencje rozpuściłam razem na parze.



Piec 30-40 minut na 180C.
To proste, dobre, szybkie ciasto, które zawsze się udaje.
Popijać szklanką niesłodzonego mleka.

27 komentarzy:

  1. Twój post jakoś pozytywnie mnie do świąt dziś nastroił, to są moje początki z pieczeniem ciast i weganizmem, ale jak zrobiłam pierwszy tort z kremem to miałam taką satysfakcję, ze coś tak ładnego i pysznego można z samych roślinnych składników zrobić, że łooo...Skorzystam z Twojego przepisu na piernik tylko chyba go jeszcze przetnę w połowie i przełożę konfiturą:)) czy on jest wilgotny, bo na zdjęciu tak wygląda?

    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdzie olej lub margaryna?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierniki uwielbiam w każdej wersji. Nigdy nie jadłam wegańskiego, wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, pominęłam olej, zaraz zedytuję przepis. Dziękuję za spostrzegawczość:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu, robi się wilgotny na drugi dzień, pierwszego jest jak zwyczajne ciasto. Ale jest na to patent - jeśli chcesz bardzo wilgotny piernik, dodaj starte jabłko.

    OdpowiedzUsuń
  6. sztucznego miodu to ja sie tutaj nie spodziewalam... vegan to vegan, a nie tylko od czasu do czasu...

    OdpowiedzUsuń
  7. sztuczny miód jest sztuczny przecież.

    OdpowiedzUsuń
  8. Komentarz pierwszego z Anonimowych (naprawdę ponawiam prośbę, podpisujcie się jakkolwiek, byle nie x:), bo nie wiem, komu odpowiadam) jest zasadny, bo miód sztuczny może być przerabiany przez pszczoły, mimo że jest mieszaniną tylko cukru i wody. Jednak istnieje też wersja całkowicie sztuczna tzw. "fake honey". Nie wiemy, jak do końca są pozyskiwane miody sztuczne stojące w sklepach.
    Przyznam, że w trakcie bycia weganką kilka razy (myślę, że 3) dodałam miód sztuczny do jakichś wypieków, nie znając do końca jego możliwego pochodzenia. To trochę jak z e-471 i e-472, emulgatorami, które mogą pochodzić z tłuszczu zwierzęcego, a mimo to wielu wegan je jada (ja nie).
    Nie chcę się głupio tłumaczyć, nie mam zamiaru jadać więcej miodu sztucznego i szukam większej ilości źródeł na ten temat. Są sprzeczne - jeśli ktoś ma jakieś wiarygodne, to chętnie się zapoznam.
    Oczywiście w tym przepisie można miód zastąpić słodem.

    Chciałabym podkreślić, że od momentu zostania weganką nie jem miodu naturalnego ani produktów go zawierających, nie używam wosku pszczelego, pyłku, propolisu, nie uważam, że pszczoły są "mniej ważne". Tak że jeśli faktycznie nie ma miodu sztucznego, który jest w 100% sztuczny, to on również wypada z jadłospisu na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. a przepraszam, faktycznie nie pomyslalam nawet o tym, zeby sie podpisac :)
    pszczoly nie sa mniej wazne, sa wrecz bardziej wazne od wszystkich innych istot na swiecie, bo bez nich nie byloby nas - nie mowie tylko o tych pszczolach z ula, mam na mysli rowniez te, ktore lataja nad polami i lakami zapylajac rozne rosliny, ktore sa pozywieniem i dla nas i dla innych. to miedzy innymi powod, dla ktorego nie jadlam miodu nawet w czasach nie-weganskich.
    z tego co wiem, bo sama swego czasu szukalam jakiejs alternatywy, w polskich sklepach nie uswiadczy sie zadnego niezwierzecego fejka, dlatego staram sie wykorzystywac melase/syrop daktylowy itp.
    podobno mozna z mlecza zrobic niezly miodopodobny twor, ale osobiscie nie jadlam...

    pozdrawiam,
    xyz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A z mlecza robiłam i jadłam, bardzo dobry, tylko trzeba zbierać z daleka od szos:)

    OdpowiedzUsuń
  11. a wosk pszczeli w kosmetykach uznajesz? nie pytam, żeby się czepiać czy krytykować, tylko z ciekawości, bo sama mam z tym problem. zwłaszcza jeśli chodzi o takie pomadki ochronne do ust (nawet Alterra jest z tym woskiem) i wciąż szukam bezskutecznie takiej 100% wegańskiej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie, nie uznaję, skoro nie jem wosku w pożywieniu (np. draże czy rodzynki w czekoladzie są nim nabłyszczane), to w kosmetykach też nie stosuję. Żadna różnica.

    OdpowiedzUsuń
  13. Himalaya Herbals balsam do ust w tubce jest wegański. To hinduski stuff.

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy zrobiony teraz piernik dotrwa w świetnym stanie do świąt?

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie nie, raczej wyschnie - to nie jest piernik dojrzewający.

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze że poruszony został temat miodu. Otóż ja mam mieszane uczucia - czytałam o chorobach pszczół z różnych źródeł i wynika że najbardziej zagrażają im w dzisiejszym świecie monouprawy, np rzepaku, to ujednolica ich dietę w niebezpieczny sposób i powoduje że chorują. Z tego co rozumiem to gdyby wszyscy przechodzili na weganizm takie monouprawy byłyby koniecznością. Po drugie pszczelarze przecież dokarmiają pszczoły, one by bez nich nie przeżyły zimy. Ja miodu nie spożywam, ale przyznaję że bardziej z rozpędu niż z jakiegoś logicznego powodu. Może ktoś by mi to wytłumaczył jakoś sensownie? Dzięki

    Basia

    OdpowiedzUsuń
  17. jeszcze chyba kakao powinno być w przepisie:)

    Basia

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudownie, że zamieściłaś ten przepis. Będę mogła go zrobić na imprezę świąteczną. :D

    Co do balsamów do ust załączam link do porównania balsamów Himalaya i YvesRocher http://wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-6152.html

    bonamartinka

    OdpowiedzUsuń
  19. pyszne:D zparaszam też do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie, nie ma kakao, piernik jest taki ciemny od przypraw:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Yves Rocher mam tusz do rzęs, więcej kosmetyków nie używam (no, oprócz tych do mycia):)

    OdpowiedzUsuń
  22. A czy dużo tej przyprawy do piernika?całą paczke?

    OdpowiedzUsuń
  23. Zrobiłam piernik:) wyszedł obłędny - chociaz popełniłam błąd i nie dodałam kakao - przez co wyszedł jasny. zamiast miodu użyłam melasy z karobu. Jednym słowem mam pięknie wyrośnięte ciasto bakaliowe ala piernik ;) w każdym razie mam pytanie: własnie zkefirowałam dzbanek mleka sojowego - czy masz moze jakis przepis na ciasto wegańskie jogurtowe - gdzie mogłabym wykorzystać mój kefir?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie dodaję kakao, piernik jest najładniejszy złoty, a nie ciemny a la murzynek :)
      Nigdy nie piekłam typowego ciasta jogurtowego już na gotowym kefirze czy jogurcie - w wielu przepisach po prostu jest mowa o zakwaszaniu mleka roślinnego octem, żeby się ścieło.

      Usuń
    2. czyli jak dodam prawdziwie ścięty grzybkiem, powinno być równie dobrze:) no to czas spróbować

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...