czwartek, 24 listopada 2011

jutro Dzień Bez Futra - historia Kajetana!

Jutro dzień bez futra. Wiadomo, futer naturalnych nosić nie należy, niemodne, passe i wzbudzają niesmak ( szkoda, że tak samo nie jest ze skórą...), ale wszystko to przemyka gdzieś na obrzeżach świadomości osób bezpośrednio nie zaangażowanych w akcje antyfutrzarskie. Tu nam pokrzyczą, dadzą ulotkę, no i niby jesteśmy ok, niedźwiedzi nie skalpujemy przecież, kochamy swoje psy i koty...Wzruszamy się losem małego lisa, który uciekł z fermy, podczas gdy z powodu naszej próżności, pazerności i chęci zysku giną jego pobratymcy. Popyt napędza podaż, lisy i norki są przetrzymywane, gazowane i zabijane w brutalny sposób tylko dlatego, że MY, LUDZIE chcemy nosić na sobie ich futro. Część ich zwłok...

Smutne to, dlatego chciałabym z okazji jutrzejszego dnia pokazać wam coś pozytywnego. Kajetana, lisa, symbol wolności, zwierzę, które uciekło z fermy srebrnych lisów i odnalazło dom.http://www.blogger.com/img/blank.gif



Oto Kajetan w domu tymczasowym, jeszcze nieufny, smutny, ale bezpieczny...

A oto film z jego nowego domu, który odnalazł w Przystani Ocalenie.



Widać na nim szczęśliwego lisa, który szaleje, biega i bawi się, i zupełnie nie jest już nieśmiały...

A oto jego historia:

Kajetan to symbol chęci życia i Wolności. Kajetan jest srebrnym lisem znalezionym w lesie, z którego trafił do Schroniska Miejskiego w Toruniu.Uciekł z ciasnej klatki, z futrzarskiej fermy. Był leczony, zaopiekowano się nim. Po kwarantannie i po stwierdzeniu, iż stan jego zdrowia jest
dobry, zaczęliśmy szukać odpowiedniego miejsca, gdzie Zwierzę będzie mogło przeżyć godnie resztę swojego życia.
Lis srebrny nie występuje w Polsce, nie można wypuścić go do lasu. Handlarze zwierząt futerkowych często importują gatunki, które mogą być - i są - zagrożeniem dla polskiej fauny, szczególnie norki amerykańskie, potrafiące na wolności zabić nawet 20 ptaków dzienne (nie wszystkie po to, aby je zjeść, powoduje nimi instynkt). Setki zwierząt przeznaczonych ,,na futra" uciekają z polskich ferm, ingerując w środowisko naturalne i będąc zagrożeniem dla zwierząt domowych, także dla ludzi.

Przystań Ocalenie (www.przystanocalenie.pl) zgodziła się zaopiekować Kajetanem, tą niesamowicie piękną żywą istotą, tak, jak kiedyś naszą bohaterką Borutą. Ufamy, że tam będzie wieść właściwe
życie, pełne i prawdziwe, bez głodu, cierpienia, bez śmierci zadawanej prądem.

Bardzo prosimy o wasze wsparcie finansowe! Kajetan ma prawo żyć - jak każdy z nas, ani mniej, ani więcej. Ma miejsce, gdzie spędzi życie, ma odpowiednich opiekunów i doświadczy czułości oraz Szacunku, czyli tego, czego wszyscy tak bardzo pragniemy.

Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy sprawili, że ten wyjątek w tragicznym pseudożyciu więźniów ferm futerkowych stał się możliwy. On już nie nazywa się 57 lub 220, lub jakikolwiek inny numer klatki. Kajetan ma imię i chociaż nie może podziękować ludzkimi słowami, to patrzy swoimi oczami, w których jest cała światowa historia Życia i Wolności.

11 komentarzy:

  1. Jest naprawdę piękny. Nigdy nie mogę zrozumieć, jak ludzie mogą krzywdzić zwierzęta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście piękny! I bawi się jak szczeniak. Czy to jest młode zwierzę? Mam nadzieję, że czeka go długie i przyjemne życie. Nie chciałabym, żeby czuł się nieszczęśliwy w swojej klatce, z której przecież wypuścić go nie można... Myślę, że ponieważ w klatce przyszedł na świat - nie zna innego środowiska i w związku z tym nie tęskni za wolnością, bo nigdy jej nie doświadczył.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, jest młody - lisy "na futra" rozmnażane są w niewoli i żyją tylko od wiosny do zimy, kiedy zaczynają mieć grubsze futro i można je "wykorzystać" - wtedy są zabijane. Kajetan będzie oczywiście żył dłużej.
    W nowym domu też mieszka w klatce, no ale jest to raczej wybieg, ma miejsce na zabawę i rozprostowanie kości...Srebrny lis nie poradzi sobie na wolności, nie można go po prostu wypuścić, nie może też żyć w nowym miejscu bez jakiegokolwiek schronienia, bo jest tam wiele innych zwierząt.
    Najważniejsze, że żyje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że coraz więcej ludzi świadomie wybiera inny styl życia. Futra i skóry, mięso zwierząt, testowane kosmetyki, to okrucieństwo, które omijam z daleka. Żałuję tylko, że nie każdy to rozumie. Gdy wstawiam gdzieś zdjęcie przeciwko zabijaniu zwierząt najczęstszym komentarzem jaki dostaję jest "aż mam ochotę na żeberka jak na to patrzę". Aż szkoda słów, ale i tak widzę, że z każdym rokiem jest lepiej. Dobrze, że mówisz o tym głośno.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak patrzę w te piękne i spokojne oczy Kajetana, aż się we mnie gotuje, że ludzie potrafią z zimną krwią zabijać bezbronne istoty nie mając przy tym najmniejszych wyrzutów sumienia :(
    wyrachowane i przerażające okrucieństwo...
    I do tego z tak kretyńskich powodów, jak wygląd... Idzie zima i coraz więcej pind wychodzi w futrach na ulicę - za każdym razem, jak je widzę, mam ochotę podejść i zapytać, jak się czują z krwią na rękach.
    Chyba na starość zostanę wege-ekstremistką: takim moherem, ale z innymi priorytetami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzydziestoletnia, ja już dawno jestem:) Vegan Reich!;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny ten lisek :) Przepiękny zresztą.

    OdpowiedzUsuń
  8. <3 przepiękny
    dobrze, że odpowiedni ludzie go znaleźli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki śmieszny:) Cudnie się bawi. Czy będzie miał kiedyś towarzystwo, czy może życ z lisami innego gatunku?

    OdpowiedzUsuń
  10. Lis jest zwierzęciem stadnym, żyje tworząc hierarchię wewnątrz grupy. Ale tutaj trudno powiedzieć, bo w hodowlach na futra lisy są zamykane w oddzielnych klatkach po jednym, by nie nawiązały więzi...Wiadomo na pewno, że Kajetan lubi ludzi.
    Czy będzie miał towarzystwo? Jeśli jakiś inny lis ucieknie z fermy:) W Przystani Ocalenie są konie, krowy, kury, innych lisów chyba nie ma.

    icantbelieveitsvegan

    OdpowiedzUsuń
  11. cudny cudny cudny! tak jak inne zwierzeta, wszystkie! i jak wszyscy wege, najlepsi ludzie jacy sa, wybaczcie ten zachwyt ale po prostu szanuje dobrych ludzi o dobrym sercu a zwierzeta kocham ponad zycie!

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...