czwartek, 10 listopada 2011

dobre jedzenie na trudny czas

Ostatnie kilka dni było dla mnie bardzo trudne psychicznie. Musiałam ponownie przemyśleć kilka spraw i stawić czoła czemuś, z czym nie wiem, jak sobie poradzić i o czym wolałabym wcale nie myśleć, nie wiedzieć.
Jest dla mnie koniec pewnego okresu, który trwał od 2004 roku, zamknięcie za sobą tych najważniejszych drzwi, których miałam nadzieję nigdy nie zamknąć - a przy tym okazało się, że dla własnego zdrowia psychicznego będę musiała zamknąć jeszcze kilka innych.

Czas obfituje w decyzje, i dobrze. Daję sobie pół roku na wdrażanie kolejnej zmiany. A przeprowadzam się już teraz, niedługo (tak, znowu).



Na pocieszenie zrobiłam sobie najlepsze, najbardziej pracochłonne, najtłustsze i najsmaczniejsze rzeczy, jakie mogłam wymyślić.
Pierwsza to bakłażan burger z frytkami.

Frytki oczywiście domowe, co możecie poznać po nieregularnych kształtach. W bułce sezamowej są podsmażone plastry bakłażana w sosie sojowym, smażone wędzone tofu, ogórki kiszone, pomidor, pasta z cieciorki i papryki oraz sos musztardowy. Pomysł podawania burgerów z frytkami jest typowo amerykański, ale podoba mi się, pomimo że na pierwszy rzut oka zestaw buła plus ziemniak wydaje się niedorzeczny.

Tort czekoladowo-spekulusowy ( nazwa "spekulusowy" jest inspirowana kawiarnią Kwadrat, chodzi oczywiście o krem z ciasteczek speculoos, który kiedyś już robiłam, ale nie miałam dla niego polskiej nazwy).



Przepis na tort czekoladowy według post Punk Vegan Kitchen - "Just chocolate cake". Krem ciasteczkowy, konfitura z malin, czekolada. Może nie wygląda, bo świeżo ukrojony jeszcze na ciepło, ale przepyszny.

6 komentarzy:

  1. trzymam kciuki za to, by kolejne decyzje przynosiły coraz wyższe obcasy i dobrą pogodę ducha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tort musi być pyszny. ;) A bakłażana-burgera z chęcią bym spróbowała, lubię takie "uzdrowione" fastfoody.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę dobrych decyzji i spodziewanych efektów. Pocieszające jedzonko :). Nieregularne domowe frytki są najlepsze na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! I nie daj się jesiennej zamule :) A tak przy okazji to podziwiam Cię i zazdroszczę trochę umiejętności przemieszczania się z miejsca na miejsce i tworzenia własnej przestrzeni z "obcego" miejsca. Marzy mi się kiedyś dojście do posiadania tylko 100 rzeczy (kojarzysz "the 100 thing challenge"?), ale to by oznaczało, że musiałabym mocno popracować nad ilością kuchennych pierdół, a ta myśl jest nie do zniesienia! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamtakie niby niezdrowe, ale dającemnóstwo radości jedzenie! :)
    Trzymaj się ciepło, podobno co nas nie zabije, to nas wzmocni! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie jedzonko najlepsze na wszystkie bolączki tego łez padołu ;-P Mniam!

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...