niedziela, 9 października 2011

październik miesiącem zimna

Znowu jestem tu, choć ostatnio nomadycznie trochę - a to Poznań, a to Warmia, a to miasto, które tuż o krok, i nie chce się z niego po nocy wracać na wieś...Tam, gdzie jestem, gotuję. Nie jest dla mnie problemem rozłożyć się z reobieniem obiadu czy ciasta u kogoś.
Przy nowej płycie Karoshi popijam gorzką kawę i zamieszczam wreszcie zdjęcia z ostatnich dni.


Makaron z granulatem sojowym, bobem, pieczarkami i pomidorami.



A oto jedno z dań, którym przywitała nas mama, kiedy w zimny piątek przyjechałyśmy w odwiedziny. Zapiekany w specjalnym kokilkach kalafior w sosem pomidorowym plus parówka sojowa.


jesień, jesień...
I coś szybkiego na sobotę - kolanka z cukinią, oliwkami i smażoną parówką, z odrobiną rozpuszczonych drożdży. Smaczne, tłuste, w sam raz do herbaty.







6 komentarzy:

  1. Ten pierwszy makaron bardzo mi się podoba. Nie mogę nigdzie dostać granulatu sojowego niestety. w moim mieście kiepsko jest z wegańskimi artykułami spożywczymi. Wieki głupiego tofu nie można było dostać. Chwała Biedronce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że było smakowicie i radośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też głosuję na makaron! a Jeśli chodzi o granulat sojowy, to bez problemu można go kupić w necie - np. w sklepie Evergreen, ale też i innych o podobnym profilu. Powodzenia w poszukiwaniach!

    OdpowiedzUsuń
  4. jesteś weganką, a jesteś taka gruba? ekhem..

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, mam nadwagę, mimo że się zdrowo odżywiam. Ale zdrowo nie znaczy "surowa marchewka plus natka pietruszki". Piekę ciasta, jem pieczywo, nie zawsze razowe, smażę warzywne kotlety. Wiele osób na takiej diecie jest bardziej szczupłych, ja niestety nie, ale akceptuję siebie.
    Twój komentarz jest prostacki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Komentarz powyżej faktycznie poniżej poziomu :)
    Ale muszę przyznać, że podbudowało mnie twoje zdjęcie i twoja "nadwaga". Ja zawsze byłam strasznie chuda, na diecie wege spadło mi jeszcze kilka kilogramów. No skóra i kości. Też siebie akceptję, ale..
    Nie masz pojęcia ile razy słyszałam "bo gdybyś zjadła kotleta albo wypiła tłuste mleko to od razu byś lepiej wyglądała". Dochodzi do tego, że czasem ludzie pytają czy mam anoreksję...
    Lubię jeść, mogłabym cały dzień obżerać się pieczywem z masłem orzechowym i gorącą czekoladą, a odchudzające to nie jest.
    Podoba mi się, że tak zdrowo wyglądasz. Pewnie mniej słyszysz kąśliwych komentarzy na temat diety wege.
    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...