czwartek, 29 września 2011

pierwsze sushi w życiu i zupa curry

Pierwsze sushi w życiu oczywiście jeśli chodzi o wykonanie, a nie jedzenie. Z rybą nigdy nie jadłam, i nie zamierzam - ale wegańskie kilkakrotnie. No i tydzień azjatycki w głupiej Biedronce pomógł mi zbliżyć się do ideału gospodyni o kilka cali, albowiem można bylo tam obkupić się w drogie w innych miejscach cudowności, takie jak glony nori, imbir w zalewie czy specjalny ryż do sushi.



W nori i ryż zawinięta jest surowa marchew, papryka roboty mojej siostry oraz tofu. Jedliśmy maczając w sosie sojowym i zagryzając imbirem.
Było niezłe jak na pierwszy raz, ale jadłam w życiu lepsze, muszę też popracować nad techniką zwijania...

Zupa curry

Biedronka szaleje, wprowadzili też - pewnie chwilowo - kostki curry do zup o wegańskim składzie. No to dziś na obiad zupka curry, prosta, szybka, sycąca.



Można do niej wrzucić co sie ma i chce - u mnie to por, resztki marchewki, 1/4 selera, dwa pomidory, koperek, makaron świderki, jedna kostka curry i tyle.

A na deser mój ryj - w mojej obecnej kuchni.



Poznań przez cały weekend się zapowiada...

7 komentarzy:

  1. Masz plusa! Kocham, kocham, KOCHAM sushi! Z tofu jeszcze nie jadłam, ale z rybą czy farszem z samych warzyw, i owszem. :)
    I chyba wybiorę się do Biedronki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udane pierwsze wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ćwiczenie czyni Mistrza itd. - mi bardzo pomogło oglądanie na youtubie różnych tutoriali dotyczących ogólnie przygotowywania i zawijania sushi :) w ogóle nadal jestem pod wrażeniem ile przydatnych informacji można znaleźć w internecie (a jestem użytkownikiem od '98) - np. dopiero z rok temu nauczyłam się robić warkocz dobierany haha
    Czasami żałuję że mam dosyć daleko do najbliższej Biedry.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam biedronkę jakieś 100m od szkoły, więc też skorzystałam z ichniej oferty. Niestety, nie mam nawet maty, żeby sushi zwijać, więc zadowoliłam się zrolowanymi glonami z ryżem, awokado i ogórkiem w środku. Ale też było dobre :)
    A Twoje sushi jak na pierwszy raz wygląda naprawdę fajnie. I jak już nadmieniła Olga, trening czyni mistrza ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. z domowym sushi mam pewne doświadczenie, więc pozwolę sobie się wtrącić:
    -mata do sushi nie jest potrzebna; raczki w zupełności wystarczą, ale do krojenia potrzeba ekstremalnie ostrego noża, bo jak jest rolka mało sztywna, to kiepski nóż ją wyciśnie jak pasztet:)
    -specjalny ryż do sushi? dla mnie tylko w sushi barach, w domu tylko brązowy; sztukę jego gotowania opanowałam już chyba do perfekcji
    -sos sojowy tylko i wyłącznie kikkomana; obecnie kosztuje chyba 8-9zł, więc potaniał, a smak ma zupełnie inny niż sos z biedronki
    sama sushi najchętniej zajadam z ogórkiem, ogórkiem+marchewką[zalewam ją na kilka minut wrzątkiem, jest wtedy nieco bardziej miękka]+sałata lodowa, ale moim totalnym faworytem jest mix marchewka+cheezly. mam obecnie w domu kiszoną rzepę, ale jeszcze nie zdążyłam jej wypróbować w sushi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedronka wprowadziła takie kostki?Muszę koniecznie je dorwać.Dzięki za informację. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale tylko jako tydzień azjatycki, może już nie być...

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...