niedziela, 25 września 2011

pierogi z burakami i cebulą, lato ucieka...

Nie ma mnie tutaj skandalicznie długo, ale mnóstwo się dzieje - jak zawsze miliony spotkań, działań, aktywizm pełną gębą, trochę pracy, trochę kurodomowania, ale niewiele. Tak, gotuję cały czas, ale w pośpiechu. Za to mnóstwo piekę, codziennie inne ciasto. Krótki rzut oka na ostatni tydzień - była już tarta dyniowa, tarta śliwkowa z czekoladową kruszonką, sernik z tofu z malinami, banana split, a dziś szarlotka sypana z polewą z karobu...

Powietrze jest rześkie, noce zimne, nie mamy jeszcze węgla na zimę, bo staramy się przeżyć bez niego najdłużej, jak się da. Ale dom nie jest szczelny, a mój pokój nieotynkowany, więc niedługo może być za zimno na siedzenie w nieogrzewanym...Na razie kołdra, kocyk, długie flanelowe spodnie na noc, i wieś nadal ma urok...
I udało mi się kupić wymarzone kalosze w lamparci wzór.

A dziś jesienne pierogi z burakami i cebulką

2 duże buraki
2 małe cebule
olej

na ciasto : 3 szklanki mąki pszennej, 1 szklanka letniej wody, sól.




Poszukiwanie idealnego przepisu na ciasto pierogowe trwało długo, bo nigdy żadne mnie nie zadowalało, poa tym jestem kiepska w lepieniu. Ten jest zaczerpnięty z bloga "Jadłonomia" i jak na razie zdaje egzamin.

Mąkę mieszamy z solą, stopniowo dolewając wodę. Ciasto wyrabiamy, aż będzie mocno zbite i lśniące. Wykrawamy kółeczka.

Buraki gotujemy w skórkach, obieramy, miksujemy. Cebulki kroimy drobno i podsmażamy na oleju, wszystko mieszamy. Farszu nie doprawiałam wcale.




I tak to się plecie, zwykłe życie, w którym robię tak wiele, a jednocześnie mam poczucie, jakbym stała w miejscu, bo tak bardzo chcę już wyjechać z tego miasta, i tak bardzo nie mogę. Trzeba umieć zamykać drzwi na zawsze, a tym razem nie potrafię jeszcze.

12 komentarzy:

  1. pierogi super, a Ty pokaż kalosze!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na przepis na tartę dyniową, marzy mi się taka od paru dni a nie mam pojęcia, czym najlepiej "ściąć" dyniowy miąższ w wersji wegańskiej. Agar? Mąka kukurydziana? Budyń? Będę bardzo wdzięczna za sprawdzoną metodę. Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio świruję na punkcie buraków. Takie są pospolite a takie pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimie, ugotowaną pulpę z dyni mieszam z tofu naturalnym lub ścicnam agarem, ewentualnie można zagęścić mąką kuku lub ryżową i dopiero zapiec...

    OdpowiedzUsuń
  5. buraków nie próbowałam jeszcze w innej wersji niż barszcz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj... chyba bym wymiękła po 3 dniach takiego temperaturowego surwiwalu...:( trochę mnie to przeraża (wiem że nie powinnam tak pisać!).

    OdpowiedzUsuń
  7. Olga, squatting is life!;-) A węgiel dziś przyjedzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z burakami? Wow, nigdy nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja ostatnio robiłam pierogi dla współlokatorów, z tofu i ziemniakami i chyba przez kolejny rok nie ulepię ani jednego pieroga. jednak dużo pracy to wymaga!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda super, zupełnie jak wiśniowe...Ciekawy pomysł, musiały być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Do ciasta na pierogi dodają 2 łyżki oleju, wypróbuj. Pierogi wyglądają apetycznie, świetny pomysł,nigdy nie jadłam z buraczkami. Warto więc się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczny farsz, nigdy nie pomyślałam ze można zrbić pierożki z burakami, na10000% zrobię takie!!pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...