wtorek, 23 sierpnia 2011

sierpień - desery




Kiedyś uważałam, że moim ulubionym miesiącem jest maj. Z biegiem czasu zmieniłam jednak zdanie, i obecnie prowadzi chyba sierpień, a właściwie schyłek sierpnia - koniec lata, piękne zachody słońca, ranki już z lekkim chłodem w powietrzu. Na drzewach rumiane jabłka i czerwona jarzębina, na ulicznych straganach mnóstwo tanich, kolorowych, smacznych warzyw.
Uwielbiam iść do pobliskiej budki z warzywami ( no, nie takiej pobliskiej, z 1,5km do niej mam, ale po drodze rzeka i pasące się na łące konie, obok których mogę się zatrzymać) i kupić pełno dojrzałych warzyw, slodkich owoców, a potem wracając stwierdzić, że nie wydałam więcej, niż 20zł...Wszystko jest teraz tanie, wszystkiego dużo.

Warto jeść sezonowo! Nie pora teraz na avocado, banany czy warzywa, które będą cały rok. Precz z holenderskimi pomidorami i ogórkami ze szklarni!



Tarta z owocami i herbacianą galaretką, robioną na soku z brzoskwiń. Przepis podpatrzyłam na blogu Svemira. Galaretka agarowa szybciutko się ścina, jest zdrowsza ( agar dobrze działa na paznokcie) i nie zawiera, w przeciwieństwie do żelatyny, kości i skór świńskich...



Martwa natura z moich śniadaniowych owoców - gruszka, maliny, arbuz, chałwa waniliowa. Do tego czarna kawa, i nic więcej na letnie śniadanie nie trzeba...



I jeszcze późnosierpniowy pejzaż - zachód słońca na polu kukurydzy. Mieszkanie na wsi ma dużo plusów.

5 komentarzy:

  1. Oj takie mieszaknie na wsi ma bardzo dużo plusów :-)
    Rozumniem, że skoro chodzisz do warzywniaka, to nie uprawiasz sama warzyw?
    Ja marzę o własnym ogrodzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tarta sierpniowo-zmysłowa :) i akuratna - masz rację, trzeba łapać aktualne chwile. Teraz :) Niech żyje sierpień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim ulubionym miesiącem też jest sierpień ale to raczej efekt obsesji sierpniowym światłem :) dostępność owoców i warzyw nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Edysqa, nie mam ogrodu, bo jest mało miejsca, można by zrobić tylko jedną małą grządkę, a poza tym wprowadziłam się w polowie lata, i już bylo za późno na większość warzyw...ale chciałabym!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja osobiście jestem fanką wrzesnia :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...