sobota, 30 lipca 2011

zupa miso i inne pomysły

Pasta miso ze sfermentowanej pszenicy ( lub ryżu albo soi), cudowny wynalazek Japończyków. Dziwna, słona, charakterystycznie pachnąca substancja, której nie można gotować (!), a jedynie rozpuścić ją w potrawie pod koniec gotowania.



Uwielbiam tę zupę. Miso nie jest tanie ( ok. dwadzieści parę zł za słoik), ale starcza na bardzo długo i nie psuje się, a do zupy dodaje się po łyżeczce.

Zupa miso

2 marchewki
2 pietruszki
pół cebuli
10dag pieczarek
olej
sos sojowy
łyżeczka miso
natka pietruszki
makaron spaghetti złamany na pół


Warzywa kroimy i podsmażamy parę minut na oleju. Zalewamy wodą z sosem sojowym, gotujemy do miękkości warzyw. Oddzielnie gotujemy makaron ( może być też ryżowy lub sojowy, chodzi o te cienkie, włosowate). Gdy warzywa zmiękną, zakręcamy gaz i kopiastą łyżeczkę miso wrzucamy do gorącej zupy, mieszając aż się rozpuści. Dodajemy makaronu i dekorujemy natką.



Pyszna! Można też wrzucić surowe lub podsmażone tofu. Cudny smak, i bardzo zdrowo, Japończycy zaczynają od miso shiru dzień.
Do zupy zrobiłam coś pod hasłem "zużyć resztki", czyli zapiekłam w cieście francuskim bakłażana z cebulką, a wnętrze pasztecików posmarowałam pesto z pestek dyni, liści rzodkiewki oraz natki pietruszki. Mało japońsko, ale pysznie, poza tym zaczynam radzić sobie z nowym piekarnikiem i wypieki zaczęły wreszcie rosnąć i rumienić się, jak bogini przykazała.



A w deszczowy dzień, gdy jedyne, czego chcę to czytać Marthę Grimes i oglądać "Whitechapel", pragnę też domowego obiadu, i żeby było dużo, i ciepłe, i jak w dzieciństwie.

Nie karmiono mnie za młodu co prawda kotletami z cieciorki w sezamie, a szkoda! Ja swoje ewentualne dzieci mam zamiar karmić jak najzdrowiej i najróznorodniej ( w obrębie diety wegańskiej oczywiście), nie ograniczając się do powtarzalności posiłków. I myślę, że u mnie nie będzie problemu pod tytułem "nie lubię warzyw":)

Kotlety z cieciorki

puszka cieciorki
1 cebula
1 ząbek czosnku
mąka kukurydziana
sezam
chili, sól
bułka tarta

Zmiksować trzy pierwsze składniki, zagęścić pozostałymi, doprawić, uformować kotleciki, obtaczać w sezamie, smażyć na złoto.



A do tego sos warzywny, ukryte pod nim ziemniaczki z koperkiem i fasolka szparagowa bez soli.

Zapiekana kanapka na śniadanie


Mój współlokator dostał parę dni temu spóźnioną wypłatę i wpadł, bardzo zadowolony, z dwiema siatkami zakupów. W jednej byl chlebak. Do drugiej zaglądam, a tam...same sojowe produkty. Z dziesięć pasztetów, wędliny, parówki. O ile wędliny i parówki da się w miarę twórczo przerobić, to z pasztetami nie da się zrobić nic, oprócz posmarowania nimi kanapki, więc zostawiłam je w spokoju, a wzięłam się za bardziej rokujące produkty.



W kanapce znajduje się musztarda o smaku zielonego pieprzu, rozgniecione avocado, pomidor, cebula, oregano, plaster szynki sojowej. Na kanapce ketchup i sos sezamowy. lepsze, niż pizza!

A na koniec pytanie - jak użyć pasty z trawy cytrynowej? Może natrzeć nią tofu? Macie jakieś sprawdzone pomysły? Chciałabym zrobić cos tajskiego, może tofu, warzywa plus ryż, kupiłam tę pastę i myślę...

6 komentarzy:

  1. sprawdzonych pomysłów na pastę cytrynową nie mam, moja rodzicielka miała kiedyś kilka słoiczków takich egzotycznych specjałów i tak stały aż zdechły :P
    mi to brzmi dobrze w duecie z mlekiem kokosowym
    dodałabym też do sajgonkowego farszu

    OdpowiedzUsuń
  2. ja robię marynatę do tofu z trawy cytrynowej+papryczki chili+kilku kropel sosu sojowego, do tego kilka łyżek oliwy i po dwóch godzinach w lodówce jest super :) albo tak sezonowo bardzo lubię cukinię w mleku kokosowym z trawą cytrynową.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym spróbowała takiej zupki, miso chodzi za mną odkąd zobaczyłam tę pastę w programie Gillian McKeith :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie odbiegnę od innych wpisów - lubie podsmażane tofu z mlekiem kokosowym z trawą cytrynowa, imbirem i chili - takie "tajskie" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Posmarowałam tą trawą, ale bez mleka, wyszło takie sobie, więc muszę urozmaicić przepis

    OdpowiedzUsuń
  6. A person necessarily lend a hand to make seriously posts I'd state. That is the first time I frequented your website page and up to now? I surprised with the research you made to create this actual submit incredible. Fantastic job!
    Here is my web site ... play online casino

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...