sobota, 2 lipca 2011

nowy dom, nowa energia



Obiad w nowym domu - samosy drożdżowe z nadzieniem z ziemniaków, groszku i marchewki, sos pomidorowy na oleju z kwiatem pomarańczy i sałatka.

Kuchnia jest dobrze wyposażona, gdy tylko pomyślę, że coś by się przydało, to szybko to znajduję w szafkach czy szufladach. Jest ekspres do kawy, blender i nawet mikrofalówka, ale uważam ją za szkodliwą i wyniośle ignoruję.

Czas na pierwsze sobotnie śniadanie, bo za oknem deszcz. Pancakes z miodem z mlecza i syropem z buraka cukrowego.





I obiad dla trójki głodnych - wielka razowa pizza ze szpinakiem, pieczarkami, cebulą, czarnymi oliwkami i pomidorami.



...z pesto z liści rzodkiewki.

13 komentarzy:

  1. No wiesz, piszesz tak zachęcająco o tym sosie pomidorowym a nie podasz przepisu? Nalegam, żebyś coś więcej o nim napisała bo brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dołączam się do prośby i prosił bym jeszcze o przepisik na te samosy bo wyglądają naprawdę zacnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Samosy super :-)
    Gratuluję nowego mieszkania :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Na samosy podawałam, wpiszcie w wyszukiwarkę w bloga tę właśnie nazwę dania.

    Sos : puszka pomidorów, oliwa, odrobina soli, 2 łyżki oleju z kuminem i kwiatem pomarańczy, papryka w proszku z dodatkiem szafranu ( przyprawa do paelli, z Hiszpanii), czosnek. Całośc zagotować ok. 10 minut w rondelku, często mieszając.

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo! ja też robiłam pizze wczoraj! chyba od miesiąca za mną chodziła, a ja nie miałam ani czasu, ani energii!

    a dobrze wyposażona kuchnia to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale bym zjadła to wszycho! Kwiat pomarańczy? Co to i skąd to, pytam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kwiat, a raczej esencja z niego, jest w afrykańskim oleju, którego użyłam do sosu.

    OdpowiedzUsuń
  8. podziwiam cię za cierpliwość przy gotowaniu tak wymyślnych potraw! gratuluję przeprowadzki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miss Weg, po prostu to lubię, nie przeraża mnie więc 2-3 godzinne robienie jakiejś potrawy, jeśli efekt jest tego wart. Poza tym jestem dobrze zorganizowana ( tylko w kuchni, bo poza nią to lepiej nie mówić) i robię kilka dań na raz, a czasem jednocześnie mam w piekarniku ciasto, więc ten czas się aż tak nie dłuży.
    Oczywiście, kiedy nie mam czasu albo pomysłu, a zdarza mi się to, wtedy jem cos szybkiego i prostego - dziś np. grzanki razowe z guacamole, maczane w oliwie z przyprawami plus prosta sałatka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Samosy są ekstra. Jadłem je w toruskim GreenWayu w pobliżu starówki. W jednym z bydgoskich "GW" ich nie było. W drugim nie byłem jeszcze ;). Nie lubię smażyć na głębokim tłuszczu, ale muszę się zmusić w końcu.

    Zrób kilka fotek i pochwal się kuchnią :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Madzia, ale Toruń?
    syrja

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratluję przeprowadzki, nowej kuchni a samosy super :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...