niedziela, 24 kwietnia 2011

easter treats

Od dziesięciu lat nie było tak ciepłej wielkanocy. Oczywiście nic w tym dziwnego, bo święta ruchome mają to do siebie, że raz są pod koniec marca, a raz nawet miesiąc później - choć nigdy nie mogłam skumać, jak to się liczy i jak to możliwe, skoro boże narodzenie i trzech króli mają stałe daty; potem karnawał i post, a długość postu jest też zawsze taka sama...misteria katolickie są mi z gruntu obce.

Spędzam tę wielkanoc na Warmii, miło, na słońcu, ze śniadaniami i obiadami w ogrodzie, z samochodowymi wycieczkami do pobliskich miasteczek, z fotografowaniem, bez kościoła.



Oto żurek na ekologicznym zakwasie, z czeskim wędzonym tofu, cebulą, pieczarkami i toną majeranku.



Pyszne chocoloco na ciastkach, z masą rodzynkowo-kaszowo-kokosową.



Wybór ciast - tofucznik cytrynowy z brzoskwiniami, chocoloco, mazurek czekoladowy z ananasem.

A teraz czas jechać nad jezioro...

7 komentarzy:

  1. Brzmi fantastycznie... Tak spokojnie i cicho musi być teraz nad jeziorami...
    I wybór jedzenia... Ogromny!
    Tylko pozazdrościć :).

    Życzę Ci spokoju ducha (to miejsce sprzyja), kontemplacji (bez tych ceremonii kościelnych i całego rumoru) i duuużo pozytywnych uczuć :). Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasta wyglądają mega apetycznie... aż mi ślinka pociekła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. tofucznik! pyszności!
    pięknych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne potrawy i najważniejsze że towarzyszyła Ci udana świąteczna (w tym rodzinnym sensie) atmosfera

    OdpowiedzUsuń
  5. To be continued! Pyszności :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle przysmaków, a mnie ślinka cieknie

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...