niedziela, 25 kwietnia 2010

vegan's not dead

Ostatnio mamy z moim przyjacielem problem językowy - mówi się, że jest się "weganinem" czy "weganem"? Ja obstaję przy pierwszej wersji, uważam, że jest poprawna językowo. Ale wciąż słyszę ( swoją drogą to dobrze), że jakiś facet mówi, że jest "weganem".
Kobiet ta rozkmina na szczęście nie dotyczy - jestem weganką, a nie "weganinką", i kropka.

słucham Contravene i próbuję złożyć do kupy potrawy z ostatnich dni, ale nie ma ich wiele, ponieważ ostatnio mam obiadową fazę na pity ze świeżymi warzywami, polane sosem. Jem je codziennie.



soja w sosie pomidorowym



tarta z jabłkami na kruchym cieście ( ciasto z olejem, trochę suche, ale robiłam pierwszy raz)

piątek, 16 kwietnia 2010

przegląd miesiąca

Wiosna nastraja wszystkich pozytywnie - właśnie obserwuję, jak po chodniku przebiega facet w koszuli, lnianych spodniach i klapkach. Mimo że biorę antybiotyk, czuję się wiosennie i kupiłam dziś seledynowe szarawary, które będą zapewne budzić na ulicy niezdrowe zainteresowanie.

Oto przegląd wegańskich cudów z ostatnich dni:



Bułka z kotletem z czerwonej fasoli i pestek dyni, świeże warzywa, sos cygański z Biedronki ( wegański)



lazania z pieczarkami, granulatem sojowym, puree z czerwonej fasoli i sosem pomidorowym



gulasz warzywny ( ziemniaki, boczniaki, marchew, sos pomidorowo-czubrycowy) z kuskusem

sobota, 3 kwietnia 2010

wielkanoc po wegańsku

Wzywają mnie obowiązki rodzinne, więc nie będę wklepywać przepisów, a tylko zamieszczę zdjęcia pysznych wegańskich potraw, zrobionych przeze mnie, mamę i Agę-Zgagę.



Tort czekoladowy z kremem kakaowym, bitą śmietaną i truskawakami.



Żurek z pieczarkami, cebulą i wędzonym tofu.



Pasztet z zielonej soczewicy i pieczarek.



świeże warzywa.



Sernik z tofu z brzoskwiniami i kruszonką.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...