poniedziałek, 13 grudnia 2010

zimowe pierogi drożdżowe

Zimą mam większą ochotę na tzw. polskie smaki. Pierogi drożdżowe, pieczone w piecu lub smażone na głębokim oleju a la samosy, robię często, ale tym razem postanowiłam nie wrzucać do środka włoskiego nadzienia (oliwki, pieczarki, pomidory, zioła), ani kiszonej kapusty w rosyjskim stylu, tylko upiec pierogi typowo polsko-zimowe, mogące również posłużyć za danie wigilijne.



Ciasto drożdżowe

kostka drożdży
pół szklanki mleka sojowego
3 łyżki oleju
mąka - ok.750g
woda letnia

Mleko podgrzać, ale nie zagotować, odstawić na chwilę. Rozpuścić w nim drożdże, dodając łyżkę cukru jako pożywkę. Odstawić na 10 minut, zobaczyć czy "ruszyły" - jeśli tak, dodać mąkę, olej i po trochu wody, wyrobić ciasto, odstawić pod ściereczką w ciepłe miejsce.

Nadzienie

pół kilo ziemniaków
1 marchewka
grzyby suszone, ilość dowolna

Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, a marchew w plasterki. Grzyby wrzucić do garnuszka z wrzątkiem, pogotować ok. pół godziny, mają być miękkie, ale sprężyste.
Kiedy grzyby się gotują robimy nadzienie - warzywa podsmażamy na oleju z przyprawami (czosnek, ostra papryka, kminek, majeranek), zalewamy szklanką wody i dusimy do zmięknięcia. Pod koniec duszenia dodajemy grzyby wraz z wodą, w której się gotowały (ma być jej nieduża ilość) i ponownie zagotowujemy nadzienie razem, by smaki się połączyły. Doprawiamy solą.

Ciasto dzielimy na kulki, każdą rozwałkowujemy (nie mogłam znaleźć wałka, więc użyłam słoika po oliwkach), kroimy na połowę i wypełniamy nadzieniem. Formujemy pierogi, polewamy ich wierzcvhy oliwą lub olejem, pieczemy do zrumienienia - w dobrze nagrzanym piekarniku będzie to max.20 minut, a pewnie mniej.

Z podanej porcji ciasta wyszło mi 27 dużych pierogów, więc najeść się mogą ze cztery osoby, jeśli dorzucimy im jeszcze jakiś barszczyk czy kapustę z grzybami.



Są przepyszne - pachnące, miękkie w środku i chrupkie na zewnątrz.



Za oknem śnieg. Koty lubią zimę, ale tylko oglądaną przez okno...

3 komentarze:

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...