niedziela, 28 listopada 2010

vegan buddy, pasztet grochowo-pomidorowy i ryba z selera

Z prawdziwą przyjemnością informuję tych, którzy jeszcze nie wiedzą, o powstaniu polskiej strony projektu VEGAN BUDDY - http://veganbuddy.pl

W skrócie : to strona zrzeszająca wegan z jakimś już stażem bycia na tej diecie, jak i wegan potencjalnych, którzy dopiero szukają informacji na temat tego stylu życia i odżywiania się. Wiele osób uważa dietę wegańską za trudną, a prodkuty za mało dostępne, wobec czego wielu aspirujących wegan wykrusza się już na początku drogi, często z powodu braku pomocy i odpowiedniego pokierowania, ponieważ nie mają obok siebie nikogo, kto odpowie na pytania "co jeść?", "czy to na pewno jest wegańskie?" i kto mógłby wesprzeć w chwili zwątpienia. Niełatwo być jedynym weganinem/weganką w mieście czy w kręgu znajomych. VEGAN BUDDY ma na to odpowiedź - pomaga znaleźć przyjaciół i doradców z naszego miasta dzięki internetowi.
Sama wiem dobrze, że początki są trudne, mam za sobą jedną nieudaną próbę (sprzed lat) zostania weganką, gdy wytrwałam...tydzień. Nie potrafiłam jeszcze zbyt dobrze gotować, uważałam, że wszystkie produkty trzeba kupować w eko sklepach...i nikt z moich znajomych nie był na wegańskiej diecie. Potem przez wiele lat byłam "tylko" wegetarianką, mimo że dobrze wiedziałam, że nie jest to ideał diety. Dziś wiem, że decyzję o przejściu na weganizm mogłam podjąć dużo wcześniej - ale trwam w nim również dzięki ludziom, którzy jedzą tak samo.
Kiedy tak teraz piszę i zastanawiam się, to wychodzi mi, że prawie wszyscy moi bliscy znajomi są weganami...

A teraz cuda z ostatnich dni. Oto przepyszny pasztet grochowo-pomidorowy.





Szklanka grochu połówki
1 czerwona cebula
pestki słonecznika i sezam
olej
150g przecieru pomidorowego lub koncentratu
sól, pieprzy, ostra papryka, majeranek
bułka tarta

Groch namoczyć na noc ( ok. 6 godzin). Ugotować do miękkości. Na patelni podsmażyć drobno pokrojoną czerwoną cebulę. Podprażyć sezam i pestki. Zmiksować ugotowany groch, dodać przecier, cebulę i resztę, doprawić, zagęścić bułką tartą.
Piec 50-60 minut w okrągłej tortownicy, kroić jak ciasto.

To białe to sos chrzanowy - dwie łyżeczki chrzanu ( sprawdźcie, czy nie zawiera mleka w proszku lub śmietany!) zmieszałam z trzema łyżeczkami wegańskiego majonezu. Wyszedł cudnie.

Znana już ryba z selera plus frytki-samoróbki i brokuły w sosie pomidorowym.



Zachęcam do zostania vegan buddy lub skorzystaniu z wegańskiej pomocy!

4 komentarze:

  1. Od jakiegoś czasu przeglądam Twojego bloga i muszę przyznać, że masz ciekawe pomysły. Nie jestem wegetarianką, ani weganką, ale smakuje mi bardzo takie jedzenie, nie omieszkam skorzystać z pomysłów. Pasztet brzmi smacznie :) Pozdrawiam, http://mloda-w-kuchni.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Magda powiem Ci, że ten pasztet to sobie zrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. a to ja moskwa, nie wiedziałam nawet że się wyświetlam tak ładnie

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...