piątek, 19 listopada 2010

hummus, oliwki, hummus, oliwki...i ciasto bez pieczenia

Hummus z ciecierzycy jest najlepszym na świecie smarowidłem do pieczywa, i koniec, kropka, żadne tam pasty warzywne, paprykarze i wędliny sojowe, a nawet wegański ser nie wymiata tak jak skromny żółty hummus, odpowiednio doprawiony oliwą, solą, papryką i ewentualnie natką.



puszka cieciorki
oliwa
szczypta lub więcej soli ( osobiście nie lubię zbyt słonego hummusu)
czosnek granulowany lub dwa zęby świeżego
1/4 natki pietruszki
szczypta ostrej papryki

Zmiksować. Jeść na tostach z oliwkami i sambal oelek, lub wypełnić hummusem podgrzaną pittę i dodać świeże warzywa.



Na wieczorne spotkanie mojego feministycznego kolektywu robię ciasto bez pieczenia, znane też jako 'chocoloco" bądź "wegańska stefanka".

paczka wiatraczków firmy San
1 szkl. kaszy manny
paczka daktyli
1-2 szkl. mleka roślinnego
paczka wiórek koko (100g)
ew. kakao, jeśli chcemy by krem był ciemny
1 tabliczka gorzkiej czekolady (od niedawna Wedel nie ma już "śladowych ilości")
zapach rumowy (lub jaki chcecie)

daktyle zagotować w połowie mleka, gdy trochę się rozciapciają zmiskować je na masę. wstawić z powrotem na gaz, dodać mannę - masa błyskawicznie zgęstnieje, trzeba cały czas mieszać, bo szybko się przypala. Dodać wiórki i kakao oraz zapach, energicznie wymieszać.
Formę lub naczynie wyłożyć wiatraczkami ( można całymi, można pokruszyć) i zalać masą. Wyrównać wierzch i ułożyć na nim kolejne wiatraczki. Ostudzić. Dekorować rozpuszczoną czekoladą i wiórkami. Wstawić na kilka godzin do lodówki.



Moje ciasto jeszcze przed zaaplikowaniem czekolady. Masa wyszła pyszna, w ogóle nie smakuje kaszą manną, to raczej kokosowo-daktylowy krem.

Dziś na obiad chińszczyzna mojego własnego pomysłu, jutro tofucznik trójwarstwowy, so stay tuned!

10 komentarzy:

  1. a co zrobić z drugą połową mleka?

    OdpowiedzUsuń
  2. dodać ją, jeśli masa jest zbyt gęsta:) racja, nie dopisałam tego.

    icantbelieveitsvegan

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj jadłam na kolację kanapki z humusem i papryką :) pcyhota

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować takiego smarowidła, bo mam problem z wymyślaniem wegańskiego "masła". Musze ugotować tylko cieciorę :).

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie dajesz do humusu tahini?, w oryginalnym arabskim przepisie jest właśnie jeszcze tahini. Hmm a to ciekawe jak smakuje bez. Spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. do hummusu koniecznie sok z cytryny! (mniam)

    OdpowiedzUsuń
  7. daję tahini, kiedy mam - teraz nie miałam. można zastąpić zmielonym sezamem z wodą i sokiem z cytryny:)

    icantbelieveitsvegan

    OdpowiedzUsuń
  8. hummus to podstawa vegan kanapek ;)
    niestety chocoloco bardzo mi nie podpasowało - krem z kaszy wyszedł mi wyjątkowo paskudny - nie wiem czy to kwestia soj mleka czy samej kaszy ale dobre to nie było :( a pomysł sam w sobie fajny!

    OdpowiedzUsuń
  9. oj, to przykre, że ci nie wyszło, może za dużo kaszy? kiedy wsypie się zbyt dużo krem wychodzi bardzo zbity, glutowaty i taki właśnie "kaszowaty"

    OdpowiedzUsuń
  10. nie - chodzi o to że był strasznie tłusty - okropnie - jakbym masło tam jakies wrzuciła - to chyba kwestia mleka sojowego któego użyłam :/ ja lubię kaszę mannę a tutaj coś mi wyraźnie bardzo nie wyszło

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...